Jeden właściciel mieszkania potrafi dziś skutecznie zablokować remont całego budynku. Wystarczy, że nie zgodzi się na wejście do swojego lokalu, a wymiana pionów, przegląd instalacji gazowej czy usunięcie awarii może zostać przesunięte nawet o wiele miesięcy. Rząd chce ograniczyć takie sytuacje i przygotował projekt nowych przepisów, które mają jasno określić obowiązki właścicieli oraz lokatorów.
Dlaczego rząd chce zmienić przepisy?
W budynkach wielorodzinnych wiele instalacji ma charakter wspólny. Dotyczy to między innymi:
- instalacji wodociągowej,
- kanalizacji,
- gazu,
- centralnego ogrzewania,
- przewodów kominowych.
Jeżeli konieczne są naprawy lub obowiązkowe przeglądy, często nie da się ich wykonać bez wejścia do kilku mieszkań. W praktyce zdarza się jednak, że jeden z mieszkańców odmawia udostępnienia lokalu. W efekcie prace zostają wstrzymane, a pozostali mieszkańcy muszą dłużej czekać na usunięcie problemu.
Co ma się zmienić?
Projekt nowelizacji nie wprowadza całkowicie nowych obowiązków. Ma przede wszystkim doprecyzować przepisy, które już obowiązują, ale bywają różnie interpretowane.
Nowe regulacje mają jasno wskazać, że właściciel lub lokator powinien umożliwić wejście do mieszkania między innymi wtedy, gdy jest to konieczne do:
- usunięcia awarii,
- wykonania obowiązkowych przeglądów technicznych,
- konserwacji wspólnych instalacji,
- przeprowadzenia prac niezbędnych dla bezpieczeństwa budynku.
Ma to ograniczyć spory pomiędzy mieszkańcami a zarządcami oraz usprawnić prowadzenie prac technicznych.
Prawo własności nie oznacza pełnej dowolności
Projekt przypomina o ważnej zasadzie obowiązującej w polskim prawie – właściciel mieszkania może korzystać ze swojej nieruchomości, ale nie powinien robić tego kosztem bezpieczeństwa innych mieszkańców.
W budynku wielorodzinnym wszystkie lokale są połączone wspólnymi instalacjami. Awaria w jednym mieszkaniu może szybko wpłynąć na sytuację sąsiadów, dlatego współpraca właścicieli jest niezbędna.
Czy zarządca będzie mógł wejść do mieszkania bez zgody?
Nie.
Projekt nie daje zarządcom prawa do swobodnego wchodzenia do mieszkań. Nadal obowiązuje ochrona prywatności i miru domowego.
Wyjątkiem pozostaną sytuacje nagłe, kiedy konieczna jest natychmiastowa reakcja, na przykład:
- wyciek gazu,
- pożar,
- zalanie mieszkań,
- awaria stwarzająca zagrożenie dla życia, zdrowia lub mienia.
W takich przypadkach priorytetem jest szybkie usunięcie zagrożenia.
Nawet 5 tys. zł grzywny
Jedną z najważniejszych zmian ma być możliwość ukarania osób, które uporczywie odmawiają udostępnienia mieszkania mimo ustawowego obowiązku.
Projekt przewiduje, że takie zachowanie będzie mogło zostać uznane za wykroczenie. Wysokość grzywny ma wynosić od 20 do nawet 5 000 zł.
Nie oznacza to jednak, że kara grozi za każdą odmowę. Sankcje mają dotyczyć wyłącznie przypadków celowego i długotrwałego utrudniania obowiązkowych prac lub kontroli.
Kto będzie mógł wystąpić o ukaranie?
Jeżeli właściciel uporczywie uniemożliwia wykonanie obowiązkowych czynności, zarządca lub wspólnota mieszkaniowa będą mogli zwrócić się do właściwego organu nadzoru budowlanego o podjęcie dalszych działań.
Dzięki temu pojawi się mechanizm, którego obecnie praktycznie brakuje. Obowiązek udostępnienia mieszkania istnieje już dziś, jednak jego wyegzekwowanie bywa bardzo trudne.
Co oznaczają zmiany dla mieszkańców?
Jeżeli projekt wejdzie w życie, właściciele mieszkań nadal będą korzystać z prawa do prywatności. Jednocześnie przepisy mają wyraźniej określić sytuacje, w których konieczne będzie udostępnienie lokalu ze względu na bezpieczeństwo całego budynku.
Nowelizacja ma przede wszystkim zapobiegać przypadkom, gdy decyzja jednej osoby uniemożliwia wykonanie obowiązkowych przeglądów lub napraw, narażając pozostałych mieszkańców na awarie i dodatkowe koszty.
Najważniejsze
Projekt przygotowany przez rząd ma uporządkować zasady dotyczące udostępniania mieszkań na potrzeby obowiązkowych przeglądów i usuwania awarii. Właściciele nadal będą chronieni prawem do prywatności, jednak uporczywe blokowanie niezbędnych prac może w przyszłości skutkować grzywną sięgającą 5 tys. zł. Celem zmian jest zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców oraz sprawniejsze funkcjonowanie wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych.