Gdy żar leje się z nieba, odruch jest prosty: sięgamy po zimną wodę z lodówki albo dorzucamy do szklanki kilka kostek lodu. Wydaje się, że to najszybszy sposób na ochłodę. Problem w tym, że organizm może zareagować inaczej, niż się spodziewamy.
Lodowata woda w upał może nie nawadniać tak dobrze, jak myślisz
W czasie wysokich temperatur najważniejsze jest regularne uzupełnianie płynów. Jednak bardzo zimna woda nie zawsze jest najlepszym wyborem.
Po wypiciu lodowatego napoju organizm musi najpierw ogrzać go do temperatury ciała. To może sprawić, że proces wchłaniania płynów nie przebiega tak sprawnie, jak przy wodzie lekko schłodzonej lub w temperaturze pokojowej.
Dlatego eksperci zalecają, by podczas upałów pić spokojnie, małymi łykami i nie czekać, aż pojawi się silne pragnienie.
Uwaga na serce i układ krążenia
Nagłe wypicie bardzo zimnej wody może powodować zwężenie naczyń krwionośnych. Dla zdrowej osoby zwykle nie musi to oznaczać poważnych problemów, ale u osób z chorobami serca lub układu krążenia może być dodatkowym obciążeniem.
Szczególną ostrożność powinny zachować osoby starsze, przewlekle chore oraz te, które źle znoszą gwałtowne zmiany temperatury.
Żołądek też może źle zareagować
Lodowata woda może wywołać także dyskomfort ze strony układu pokarmowego. U niektórych osób pojawia się uczucie ciężkości, skurcze żołądka albo niestrawność.
Bardzo zimne napoje mogą też utrudniać trawienie tłustszych posiłków. W upał, gdy organizm i tak jest osłabiony wysoką temperaturą, lepiej nie dokładać mu kolejnego obciążenia.
Co najlepiej pić podczas upałów?
Najbezpieczniejszym wyborem będzie woda w temperaturze pokojowej albo delikatnie schłodzona. Można dodać do niej plaster cytryny, miętę, pomarańczę lub kilka owoców.
Osoby aktywne fizycznie albo pracujące na zewnątrz mogą potrzebować także uzupełnienia elektrolitów. W takim przypadku pomocna może być woda mineralna lub napój z niewielką ilością soli.
Warto też pamiętać, że w nawadnianiu pomagają owoce i warzywa bogate w wodę, np. arbuz, truskawki czy ogórek.
Tego lepiej unikać w największy skwar
W upalne dni złym wyborem są przede wszystkim alkohol i mocno słodzone napoje. Mogą dawać chwilowe uczucie orzeźwienia, ale nie wspierają dobrego nawodnienia organizmu.
Z kawą również warto zachować umiar. Jedna filiżanka zwykle nie stanowi problemu, ale większe ilości mogą działać moczopędnie, zwłaszcza u osób pijących kawę rzadko.
Nie tylko picie. Tak łatwiej przetrwać upał
Podczas największego gorąca warto zasłaniać okna, ograniczać korzystanie z urządzeń elektrycznych i wietrzyć mieszkanie wtedy, gdy na zewnątrz jest chłodniej.
Ministerstwo Zdrowia przypomina też, by unikać intensywnego wysiłku fizycznego w najgorętszych godzinach dnia. Dobrze sprawdzają się letnie prysznice, chłodne okłady, lekkie ubrania i nakrycie głowy.
W czasie fali upałów warto spędzać przynajmniej część dnia w chłodniejszych miejscach, zwłaszcza jeśli mieszkanie mocno się nagrzewa.
Najważniejsza zasada: pij regularnie
Największym błędem jest czekanie, aż pragnienie stanie się bardzo silne. Wtedy organizm może być już częściowo odwodniony.
W upalne dni najlepiej mieć wodę zawsze pod ręką i pić ją regularnie. Nie musi być lodowata. Wręcz przeciwnie — lekko schłodzona woda może być dla organizmu znacznie łagodniejsza i skuteczniejsza.