Sposób monitorowania wynagrodzeń w polskiej ochronie zdrowia ma się wyraźnie zmienić. Nowe przepisy pozwolą dokładniej analizować dochody personelu, ale jednocześnie wywołują poważne pytania o prywatność i ochronę danych.
17 lipca 2026 roku: prezydent podpisał nowelizację
Prezydent Karol Nawrocki podpisał 17 lipca 2026 roku przygotowaną przez rząd nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej.
Regulacja ma zmienić sposób gromadzenia informacji o wynagrodzeniach osób pracujących w ochronie zdrowia. Dane będą mogły zostać powiązane z numerem PESEL albo numerem prawa wykonywania zawodu, czyli PWZ.
Celem nowych przepisów jest uzyskanie dokładniejszego obrazu zarobków w systemie. Obecnie państwowe instytucje otrzymują informacje, które nie pozwalają połączyć wszystkich źródeł dochodu konkretnej osoby.
Dane o pensjach będą dokładniejsze, ale niekoniecznie publiczne
Wokół nowych przepisów pojawiły się hasła o „jawności zarobków lekarzy”. W praktyce nowelizacja dotyczy przede wszystkim dokładniejszego raportowania i analizowania wynagrodzeń, a nie automatycznego publikowania pensji konkretnych osób.
Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, znana jako AOTMiT, otrzyma możliwość zestawiania informacji o wynagrodzeniach z danymi pozwalającymi rozpoznać, że różne wypłaty dotyczą tego samego pracownika.
Dzięki temu będzie można ustalić, czy jedna osoba otrzymuje wynagrodzenie:
-
w kilku placówkach medycznych,
-
z różnych rodzajów umów,
-
jednocześnie z etatu i kontraktu,
-
z kilku źródeł w ramach systemu ochrony zdrowia.
Nie oznacza to jednak, że każdy obywatel otrzyma dostęp do nazwisk lekarzy i przypisanych im wynagrodzeń. Nowelizacja ma przede wszystkim umożliwić instytucjom państwowym skuteczniejsze analizowanie danych.
Dlaczego dotychczasowe informacje były niewystarczające?
Do tej pory AOTMiT również zbierała dane o wynagrodzeniach, jednak były one zanonimizowane. Taki sposób raportowania utrudniał ustalenie, czy kilka wypłat odnosi się do jednej osoby, czy do różnych pracowników.
Problem był szczególnie widoczny w przypadku lekarzy zatrudnionych równocześnie w kilku szpitalach, przychodniach lub innych podmiotach. Podobna trudność pojawiała się wtedy, gdy jedna osoba pracowała w tym samym miejscu zarówno na podstawie umowy o pracę, jak i kontraktu.
Resort zdrowia nie miał więc pełnej możliwości zsumowania wszystkich wynagrodzeń otrzymywanych przez konkretnego pracownika. Nowe przepisy mają zamknąć tę lukę informacyjną.
Dzięki identyfikatorom takim jak PESEL lub PWZ możliwe będzie przypisanie różnych źródeł wynagrodzenia do jednej osoby, nawet jeżeli pieniądze pochodzą z kilku placówek.
PESEL i PWZ – kogo obejmą nowe zasady?
Numer prawa wykonywania zawodu pozwala identyfikować przedstawicieli określonych profesji medycznych. Dotyczy to między innymi lekarzy i pielęgniarek.
Nie wszyscy pracownicy ochrony zdrowia posiadają jednak taki numer. Z tego powodu ustawodawca przewidział również możliwość posługiwania się numerem PESEL.
Zakres zbieranych informacji ma obejmować nie tylko osoby wykonujące zawody medyczne, ale również:
-
pozostały personel zatrudniony w placówkach,
-
pracowników technicznych i pomocniczych,
-
osoby zajmujące stanowiska administracyjne.
Oznacza to, że nowe rozwiązanie nie ogranicza się wyłącznie do zarobków lekarzy. System ma obejmować szerszą grupę pracowników ochrony zdrowia.
Prezydent wskazał na potrzebę większej kontroli
Podpisując nowelizację, Karol Nawrocki uznał, że pozostawienie dotychczasowego systemu bez skuteczniejszych narzędzi kontroli byłoby większym zagrożeniem niż wdrożenie nowych przepisów.
Decyzja zapadła w czasie intensywnej debaty dotyczącej funkcjonowania placówek medycznych, wysokości niektórych wynagrodzeń oraz możliwości uprzywilejowanego traktowania wybranych pacjentów.
Prezydent odnosił się również do doniesień o nieprawidłowościach w stołecznym Szpitalu Południowym. Sprawa ta stała się jednym z elementów szerszej dyskusji o przejrzystości i kontroli w publicznym systemie zdrowia.
Według przedstawionego uzasadnienia dokładniejsze dane mają pomóc ocenić, jak wydawane są środki przeznaczone na ochronę zdrowia oraz czy mechanizmy wynagradzania działają prawidłowo.
Prywatność pracowników pozostaje ważnym problemem
Choć prezydent podpisał ustawę, jednocześnie zwrócił uwagę na zagrożenia związane z przetwarzaniem danych osobowych.
Podkreślił, że większa przejrzystość nie może prowadzić do naruszania prywatności personelu. Wskazał również, że przepisy powstawały szybko i nie zostały poprzedzone wystarczająco szerokimi konsultacjami.
Z tego powodu skutki nowelizacji mają być obserwowane po jej wdrożeniu. Jeżeli pojawią się problemy związane z bezpieczeństwem danych, konieczne może okazać się wprowadzenie dodatkowych zabezpieczeń.
Najważniejsze będzie ustalenie, kto otrzyma dostęp do informacji, w jakim celu będzie mógł je wykorzystywać i jak skutecznie system ochroni je przed nieuprawnionym ujawnieniem.
Połączenie danych o wynagrodzeniach z numerem PESEL lub PWZ wymaga szczególnie wysokiego poziomu bezpieczeństwa.
Samorząd lekarski chciał prezydenckiego weta
Środowisko lekarskie apelowało do prezydenta o niepodpisywanie nowelizacji. Naczelna Rada Lekarska zgłaszała zastrzeżenia dotyczące zarówno konstytucyjności nowych przepisów, jak i ochrony danych osobowych.
Przedstawiciele samorządu obawiają się, że system może zostać wykorzystany przede wszystkim do wskazywania osób osiągających najwyższe dochody. W ich ocenie pokazywanie skrajnych przypadków nie musi prowadzić do rozwiązania rzeczywistych problemów ochrony zdrowia.
Podnoszono także argument, że wysokie łączne wynagrodzenie może wynikać z pracy w wielu placówkach, dużej liczby dyżurów, odpowiedzialności zawodowej lub łączenia kilku form zatrudnienia.
Sama informacja o sumie zarobków nie pokazuje więc liczby przepracowanych godzin ani warunków, w których wykonywana była praca.
Możliwa skarga do Trybunału Konstytucyjnego
Szef Naczelnej Rady Lekarskiej dr Łukasz Jankowski zapowiadał, że w przypadku podpisania ustawy samorząd może skierować sprawę do Trybunału Konstytucyjnego.
Przedmiotem skargi miałaby być zgodność nowelizacji z konstytucją, szczególnie w zakresie prawa do prywatności i zasad przetwarzania danych.
Zapowiedziano także możliwość zwrócenia się do instytucji unijnych, aby oceniły, czy rozwiązania przewidziane w ustawie są zgodne z RODO.
Oznacza to, że podpis prezydenta prawdopodobnie nie zakończy sporu. Dyskusja może przenieść się na poziom postępowań prawnych oraz szczegółowych zasad wdrażania nowego systemu.
Co nowe przepisy mogą zmienić w ochronie zdrowia?
Najważniejszym skutkiem nowelizacji ma być możliwość uzyskania pełniejszego obrazu wynagrodzeń finansowanych w systemie ochrony zdrowia.
Dokładniejsze dane mogą zostać wykorzystane przy:
-
analizowaniu kosztów pracy,
-
planowaniu finansowania placówek,
-
ocenie różnic pomiędzy regionami i zawodami,
-
przygotowywaniu zmian w zasadach wynagradzania,
-
kontrolowaniu wydatków publicznych.
Takie informacje mogą pomóc w podejmowaniu decyzji dotyczących budżetu ochrony zdrowia. Jednocześnie sposób interpretowania danych będzie miał ogromne znaczenie.
Łączne zarobki jednej osoby bez informacji o czasie pracy, liczbie dyżurów, specjalizacji i odpowiedzialności mogą prowadzić do uproszczonych wniosków. Dlatego same liczby nie powinny być jedyną podstawą oceny wynagrodzeń medyków.
Kluczowe będą zabezpieczenia i sposób wykorzystania danych
Nowelizacja daje państwowym instytucjom dostęp do bardziej szczegółowych informacji, ale o jej rzeczywistych skutkach zdecyduje praktyka.
Najważniejsze pytania dotyczą tego, czy dane będą odpowiednio chronione, kto będzie mógł je analizować oraz czy zostaną wykorzystane wyłącznie do celów określonych w ustawie.
Podpisana 17 lipca 2026 roku regulacja ma zwiększyć kontrolę nad systemem wynagrodzeń w ochronie zdrowia. Jednocześnie rozpoczyna nowy etap sporu o granicę między przejrzystością wydatków publicznych a prawem pracowników do prywatności.