Wynagrodzenia lekarzy od miesięcy budzą ogromne emocje. Teraz państwo zyska nowe narzędzie do monitorowania zarobków medyków pracujących w różnych placówkach jednocześnie. Sejm właśnie podjął decyzję, która może mieć duże znaczenie dla całego systemu ochrony zdrowia.
19 czerwca 2026. Sejm uchwalił nowe przepisy
W piątek, 19 czerwca 2026 roku, Sejm przyjął ustawę zmieniającą zasady gromadzenia informacji o wynagrodzeniach lekarzy oraz innych pracowników medycznych.
Za nowelizacją głosowało 253 posłów, przeciw nie był nikt, natomiast 177 parlamentarzystów wstrzymało się od głosu.
Przepisy przewidują, że dane o zarobkach będą mogły być powiązane z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu.
Państwo będzie widzieć pełne wynagrodzenia lekarzy
Najważniejsza zmiana dotyczy sposobu zbierania informacji przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT).
Do tej pory placówki medyczne przekazywały dane o wynagrodzeniach w formie anonimowej. Oznaczało to, że nie można było sprawdzić, ile łącznie zarabia lekarz pracujący jednocześnie w kilku szpitalach, przychodniach czy na różnych kontraktach.
Po wejściu nowych przepisów w życie możliwe będzie przypisanie wszystkich tych danych do jednej osoby. Dzięki temu państwo uzyska pełniejszy obraz rzeczywistych kosztów zatrudnienia w ochronie zdrowia.
To nie będzie publiczny rejestr zarobków
Pojawiają się pytania, czy nowe regulacje umożliwią każdemu sprawdzenie wynagrodzenia konkretnego lekarza.
Przepisy nie przewidują jednak stworzenia publicznej wyszukiwarki ani jawnego rejestru zarobków medyków. Informacje mają służyć wyłącznie instytucjom państwowym do analiz i oceny funkcjonowania systemu.
Oznacza to, że pacjenci ani osoby prywatne nie otrzymają dostępu do indywidualnych danych finansowych lekarzy.
Głośna sprawa lekarza przyspieszyła prace nad ustawą
Tempo prac nad nowelizacją znacząco wzrosło po medialnych doniesieniach dotyczących lekarza odbywającego specjalizację, który według ujawnionych informacji miał osiągnąć dochód sięgający około 1,6 mln zł w 2025 roku.
Sprawa wywołała szeroką debatę dotyczącą wieloetatowości lekarzy, liczby dyżurów oraz zasad finansowania świadczeń zdrowotnych ze środków publicznych.
To właśnie wtedy pojawiły się postulaty, aby państwo mogło skuteczniej monitorować rzeczywiste wynagrodzenia osób pracujących w systemie ochrony zdrowia.
Dlaczego rząd chce poznać rzeczywiste zarobki medyków?
Obecnie instytucje publiczne dysponują jedynie fragmentarycznymi informacjami.
Jeżeli lekarz pracuje równocześnie w kilku miejscach, każda placówka raportuje wyłącznie wynagrodzenie wypłacane przez siebie. W efekcie nie istnieje pełny obraz łącznych dochodów konkretnego medyka.
Nowe przepisy mają umożliwić zebranie takich danych i ocenę skali zjawiska w całym kraju.
Według wcześniejszych szacunków liczba lekarzy osiągających miesięczne wynagrodzenia przekraczające 100 tys. zł może być znacznie większa, niż wynika z obecnie dostępnych statystyk.
Od 1 lipca kolejny etap zmian
Nowe regulacje dotyczące wynagrodzeń lekarzy to nie jedyne działania planowane przez rząd.
Od 1 lipca mają obowiązywać rozwiązania związane z rejestrowaniem umów B2B oraz innych form zatrudnienia wykorzystywanych przez lekarzy.
Dzięki temu Ministerstwo Zdrowia będzie mogło uzyskać jeszcze dokładniejsze informacje o strukturze zatrudnienia i wynagrodzeń w publicznej ochronie zdrowia.
Możliwe kolejne decyzje rządu
Przedstawiciele rządu zapowiadają, że pozyskanie szczegółowych danych będzie dopiero pierwszym krokiem.
Po analizie informacji mogą zostać przygotowane kolejne propozycje zmian dotyczących organizacji pracy lekarzy. W debacie publicznej pojawiają się między innymi pomysły dotyczące ograniczeń związanych z wieloetatowością lub innych rozwiązań mających uporządkować system.
Na razie nie zapadły jednak ostateczne decyzje w tej sprawie.
Lekarze apelują o szerszą dyskusję
Przedstawiciele środowiska lekarskiego zwracają uwagę, że rozmowa nie powinna skupiać się wyłącznie na pojedynczych przypadkach wysokich wynagrodzeń.
Według samorządu lekarskiego konieczna jest również analiza problemów kadrowych, niedoboru specjalistów, organizacji pracy szpitali oraz sposobu finansowania świadczeń zdrowotnych.
Wskazuje się, że wysokie kontrakty często wynikają z konieczności zapewnienia ciągłości działania placówek medycznych, szczególnie poza największymi miastami.
Co dalej z ustawą?
Po przyjęciu przez Sejm nowe przepisy trafią teraz do Senatu. Następnie ustawa zostanie skierowana do podpisu prezydenta.
Jeśli proces legislacyjny zakończy się bez przeszkód, państwo zyska możliwość dokładniejszego monitorowania wynagrodzeń lekarzy oraz analizowania kosztów funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia.