"365 dni". Oto, jak oceniają film zagraniczne media!

Katarzyna
Newsy
20.06.2020 20:47
"365 dni".  Oto, jak oceniają film zagraniczne media!

Książka Blanki Lipińskiej „365 dni” oraz jej dwie kolejne części zrobiły na rynku książek erotycznych niemałe zamieszanie. Blanka Lipińska stworzyła pierwszy polski eroty, który odbił się tak dużym echem i zyskał wielu fanów. Jednak jak wiadomo, kontrowersyjne książki mają swoich przeciwników, jak i zwolenników. Gdy książka ta została zekranizowana, wywołała jeszcze większe poruszenie, a ludzie tłumnie ruszyli do kin, aby zobaczyć ten film.




Ogromne zainteresowanie

Widzowie mogli oglądnąć, jak zaczyna się związek Massima i Laury na ekranach kin od 7 lutego tego roku. Film ten pobił wszelkie rekordy popularności i zgromadził w kinach rzesze ludzi. Z powodu pandemii kina jednak zostały zamknięte od 12 marca, więc film nie gościł długo na dużych ekranach.

Jednak pomimo tego wywołał fale zadowolenia, jak i zniesmaczenia wśród polskiej publiczności. Koronawirus sprawił, że wszystko, co dało się przenieść do sieci, trafiło właśnie tam. Tak też stało się z filmem „365 dni”, który można było oglądnąć na platformie Netflix od 1 kwietnia. Film Blanki Lipińskiej był najchętniej oglądaną pozycją w wielu krajach na świecie, dlatego wiele osób pokusiło się o pozostawienie komentarza.

Zagraniczne komentarze

Film skomentowały nie tylko osoby indywidualne, ale również światowe czasopisma takie jak People, Cosmopolitan czy Variety. Niestety nie wszystkim film ten przypadł do gustu i zdarzają się negatywne komentarze pod dziełem Blanki Lipińskiej. Jak świat długi i szeroki zawsze znajdą się osoby zachwycone, jak i zdegustowane danym filmem. Niestety jak mówi stare porzekadło — jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził.


Pozytywne komentarze

Według gazety „People” film ten został skonstruowany na podobnej zasadzie, jak wszystkim dobrze znana ekranizacja „50 twarzy Greya”, jednak jest bardziej bogaty w sceny erotyczne, które mogą wywołać mocny rumieniec na twarzy. Gazeta „Decider” uważa, że ekranizacja książki „365 dni” jest najbardziej pornograficznym dziełem na Netflixie, jaki można obecnie obejrzeć. Gra aktorów jest bardzo dobra, przez co film jest realistyczny.


Negatywne wypowiedzi

Mniej pochwale komentarze również się trafiają. Według portalu „Cosmopolitan.com” film ten próbował pokazać toksyczny związek, ale w romantycznym świetle, czego portal ten nie pochwala. Ukazywanie i uprawianie seksu w wersji BDSM, gdzie partnerzy nie znają się dobrze, również nie jest dobrym pomysłem.

Pokazywanie ludziom, że BDSM to forma kontroli jednego partnera nad drugim bez wcześniejszego poznania się (jak miało to miejsce podczas pierwszego zbliżenia głównych aktorów) jest nieodpowiednie, nieodpowiedzialne i nawet obrzydliwe. Scena ta niczego nie uczy widzów, tylko dostarcza im wrażeń wzrokowych. Gazeta „Variety” też nie wystawiła pozytywnego komentarza.

Według tego czasopisma film „365 dni” jest bardzo odległy od realiów świata i nie pokazuje rzeczywistych kontaktów między partnerami w związku. Pokazane w nim zachowania bazują na starodawnych i mdłych założeniach, których brak już w dzisiejszych czasach. Końcówka filmu również nie „powala” na kolana, a jedynie zachęca widza do zakupienia biletu na kolejną część w oparciu o czystą ciekawość.