Coraz wyższe ceny mieszkań i problemy z uzyskaniem kredytu sprawiają, że dla wielu Polaków własne lokum staje się marzeniem trudnym do zrealizowania. Rząd chce to zmienić i przygotowuje szeroką reformę mieszkań społecznych. W planach są niższe czynsze dla seniorów, łatwiejszy dostęp dla młodych i setki tysięcy nowych lokali.
Nawet 370 tys. mieszkań w ciągu dekady
Nowe przepisy przygotowywane przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii mają znacząco zwiększyć liczbę mieszkań społecznych i komunalnych w Polsce. Według założeń w ciągu najbliższych 10 lat może powstać nawet 370 tys. nowych mieszkań.
Program ma być realizowany przy współpracy:
- TBS-ów,
- SIM-ów,
- spółdzielni mieszkaniowych,
- samorządów.
Wartość wszystkich inwestycji może przekroczyć 200 miliardów złotych.
Młodzi bez wkładu własnego
Jedną z najważniejszych zmian ma być ograniczenie tzw. partycypacji, czyli wkładu własnego wymaganego przy wynajmie mieszkań społecznych.
Dziś opłata może wynosić nawet 30 proc. kosztów budowy mieszkania. Po reformie ma zostać obniżona do maksymalnie 10 proc.
Dodatkowo osoby do 35. roku życia mają otrzymać możliwość wynajmu wybranych mieszkań społecznych całkowicie bez wkładu własnego.
To rozwiązanie ma pomóc młodym ludziom, którzy nie mają zdolności kredytowej lub nie są w stanie zgromadzić wysokich oszczędności.
Preferencyjne kredyty nawet na 50 lat
Reforma zakłada również nowe zasady finansowania inwestycji mieszkaniowych.
TBS-y, SIM-y oraz spółdzielnie mieszkaniowe będą mogły korzystać z preferencyjnych kredytów oferowanych przez BGK.
Najważniejsze założenia:
- oprocentowanie na poziomie 1–2 proc.,
- okres spłaty nawet do 50 lat,
- uproszczone procedury,
- jeden wspólny wniosek o grant i kredyt.
Rząd liczy, że dzięki temu uda się znacząco przyspieszyć budowę nowych mieszkań społecznych.
Seniorzy mają zapłacić mniej
Projekt przewiduje także zmiany korzystne dla emerytów.
Najemcy, których dochody po przejściu na emeryturę spadną, będą mogli liczyć na obniżki czynszów. Ma to pomóc seniorom, dla których obecne koszty utrzymania mieszkań są coraz większym problemem.
Jednocześnie osoby osiągające wyższe dochody mają płacić więcej niż obecnie.
Gminy sprawdzą dochody lokatorów
Nowe przepisy mają umożliwić regularną kontrolę dochodów najemców mieszkań społecznych i komunalnych.
Weryfikacja ma odbywać się:
- co najmniej raz na 3 lata,
- także w przypadku starych i odziedziczonych umów.
Jeśli dochody lokatora przekroczą określony próg, czynsz będzie mógł zostać podniesiony proporcjonalnie do zarobków.
Rząd tłumaczy, że chodzi o bardziej sprawiedliwy system i ograniczenie sytuacji, w których dobrze zarabiające osoby korzystają z bardzo tanich mieszkań komunalnych.
Koniec z wykupem mieszkań społecznych
Jednym z najbardziej dyskutowanych elementów reformy jest planowany zakaz wykupu mieszkań budowanych przy wykorzystaniu publicznych środków.
Nowe lokale społeczne mają pozostać częścią publicznego zasobu mieszkaniowego i nie będą mogły zostać sprzedane najemcom.
Według rządu takie rozwiązanie ma zabezpieczyć mieszkania dla kolejnych pokoleń i zapobiec prywatyzacji lokali finansowanych z pieniędzy publicznych.
Reforma dla milionów Polaków
Nowy system ma pomóc przede wszystkim osobom znajdującym się w tzw. luce czynszowej. Chodzi o ludzi, którzy zarabiają zbyt dużo, by dostać mieszkanie komunalne, ale jednocześnie za mało, by kupić mieszkanie lub wynająć je na rynku komercyjnym.
Według szacunków problem może dotyczyć nawet ponad 5 milionów gospodarstw domowych w Polsce.
Powstaną rady najemców
Projekt przewiduje również większy wpływ lokatorów na funkcjonowanie mieszkań społecznych.
Mają powstać specjalne rady najemców, które będą mogły opiniować:
- podwyżki czynszów,
- remonty,
- inwestycje,
- działania zarządców budynków.
To rozwiązanie ma zwiększyć kontrolę nad funkcjonowaniem zasobu społecznego.
Eksperci widzą szanse, ale także ryzyko
Eksperci rynku nieruchomości oceniają, że państwo po latach wraca do aktywnej polityki mieszkaniowej. Podkreślają jednak, że największe emocje może wywołać odejście od modelu prowadzącego do własności mieszkań.
W Polsce wciąż silne jest przekonanie, że własne mieszkanie daje największe poczucie bezpieczeństwa. Dlatego nowy model oparty na trwałym najmie społecznym może budzić mieszane reakcje.
Na razie projekt znajduje się na etapie prac legislacyjnych.