Zaświadczenie o szczepieniu COVID. Lepiej go nie publikuj w sieci

Zaświadczenie o szczepieniu COVID. Lepiej go nie publikuj w sieci

Zaświadczenie o przebytym szczepieniu przeciw COVID-19 to dokument bardzo ważny. Dlaczego nie powinno się go publikować w sieci? Odpowiadamy!

Zdjęcie Zaświadczenie o szczepieniu COVID. Lepiej go nie publikuj w sieci #1

Pandemia koronawirusa 

Pandemia koronawirusa zmieniła nasze podejście do życia i przede wszystkim zdrowia. Wirus COVID-19 zbiera śmiertelne żniwo na całym świecie, a trzecia fala epidemii była równie groźna co jej poprzedniczki. Nadal zamknięte są niektóre działy gospodarki w celu ograniczenia możliwości rozprzestrzeniania się wirusa.

Szczepionki przeciw COVID-19

Światełkiem w tunelu są szczepionki przez COVID-19, które od początku tego roku są dostępne w Polsce. Obecnie mamy do wyboru szczepionki od czterech firm zagranicznych, a mianowice: AstraZeneca, Moderna, Pfizer oraz Jonson&Jonson.

Tylko ostatnia z ich jest szczepionką jednodawkową, a więc przyjmuje się ją tylko raz. Według koncernów farmaceutycznych szczepionka chroni przed ciężkim przechorowaniem COVID-19 i nie daje 100% odporności na tego wirusa.

Dobrowolność szczepienia 

Przyjęcie szczepionki jest dobrowolne, jednak państwo stara się jak najlepiej zachęcić Polaków do jej przyjęcia. Osoby, które nie są zaszczepione lub nie są ozdrowieńcami, mają np. problem z wyjazdem zagranicę, ponieważ przed wyjazdem muszą wykonywać testy na obecność tego wirusa.

Nawet Unia Europejska zaaprobowała pomysł, aby wprowadzić „paszporty szczepionkowe”, gdzie znalazłaby się informacja o przebytym szczepieniu. Dziś w mediach spłecznościowych ludzie publikują wiele zdjęć oraz filmików, które zawierają m.in. niedawno zjedzony posiłek czy formę spędzania wolnego czasu.

Ostatnio w sieci można również znaleźć zdjęcia dokumentów potwierdzających przyjęcie szczepionki przeciw COVID-19.

Zaświadczenie o zaszczepieniu 

Według Johanessesa Caspar’a, który zajmuje się ochroną danych osobowych w Internecie, nie jest to dobry pomysł. Espert z Hamburga, który zajmuje się ochroną danych osobowych, uczula, aby nie umieszczać takich informacji w Internecie.

Są to bowiem bardzo wrażliwe dane, a dostęp do nich mają nie tylko nasi znajomi i przyjaciele, ale również obce osoby, jak również same platformy społecznościowe. Na takim zaświadczeniu znajduje się pieczątka lekarza oraz numer serii szczepionek.

Oszuści z łatwością mogą więc produkować fałszywe zaświadczenia o przyjęciu szczepionki na COVID-19, które znajdą kupców na czarnym rynku.

Katarzyna

Polecane