Filip Chajzer został okradziony. Jak zareagował? Nietypowa propozycja

Filip Chajzer został okradziony. Jak zareagował? Nietypowa propozycja

Filip Chajzer niedawno poinformował w swoich mediach społecznościowych o tym, że spotkał go przykry incydent. Padł bowiem ofiarą złodzieja. Ukradziono mu deskę snowboardową. Jak na to zareagował?

Filip Chajzer wdał się w swojego tatę - znanego prezentera telewizyjnego Zygmunta Chajzera. Podobnie jak ojciec, Filip kocha pracę w telewizji i na planie programu czuje się jak ryba w wodzie.

Filip Chajzer, znany szerokiej publiczności jako współprowadzący program śniadaniowy Dzień Dobry TVN, został okradziony. Napisał na swoich mediach społecznościowych, że ukradziono mu ulubioną deskę snowboardową.

Co więcej, mniej więcej w tym samym czasie jego znajomemu i współprowadzącym kanału na You Tube Macieja Kaweckiego ukradziono samochód, o czym Chajzer również poinformował:

- Piękną miałem deskę... A wiązania jakie świetne. Dziś zmieniła właściciela razem z autem pana doktora Macieja Kaweckiego, z którym nagrywaliśmy odcinek na naszego YouTube'a - zaczął post na Instagramie dziennikarz TVN.

 

 Propozycja Chajzera dla złodzieja. "Proponuję naukę snowboardu od podstaw jak już wyjdziesz z pierdla" - napisał na Instagramie prezenter "Dzień dobry TVN". 

 

W dalszej części wpisu dziennikarz wyszedł do złodzieja z nietypową propozycją. Napisał, że jeśli ten odda mu jego deskę, Filip nauczy go jeździć na snowboardzie zaraz po tym, jak złodziej wyjdzie z więzienia.

- Drogi złodzieju - gdybyś był tak miły i oddał mi deskę (auto już pewnie pokroiłeś) to będę wdzięczny. W zamian proponuję naukę snowboardu od podstaw, jak już wyjdziesz z pierdla. No i zapraszam do oglądania, bo musicie wiedzieć, że była (i nadal jest) doskonała. PS. Na auto z deską ktoś miał ochotę na... Ochocie. Warszawskiej Ochocie - podsumował Chajzer.

  

 

Agnieszka

true

Polecane