Planował zbić fortunę na koronawirusie. Teraz ma wielki problem!

Planował zbić fortunę na koronawirusie. Teraz ma wielki problem!
18Mar

Cały świat jest dotknięty pandemią wirusa COVID-19, ludzie robią wszystko, co mogą, by uchronić się przed zarażeniem ostrą chorobą układu zakaźną układu oddechowego. Zalecana jest izolacja i zachowanie higieny. Nie każdy w tych ciężkich chwilach myśli, jak pomóc sobie i innym, by zatrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa, pojawiły się osoby, które chcąc wykorzystać trudny dla ludzkości moment, chcą osiągnąć korzyści finansowe.

Zdjęcie Planował zbić fortunę na koronawirusie. Teraz ma wielki problem! #1

"Biznes" w czasach zarazy


Gdy koronawirus dotarł do Stanów Zjednoczonych i w wyniku zakażenia odeszła pierwsza chora osoba, w głowie Matta Colvina ze stanu Tennessee wykiełkowała myśl, jak zarobić na spanikowanym społeczeństwie. Mając świadomość, jakie są zalecenia odnośnie do zachowania higieny, postanowił wybrać się z bratem na rajd po sklepach i wykupić wszystkie dostępne środki do dezynfekcji rąk. Postanowił podbić cenę produktu i wystawić na aukcji portalu zakupowego Amazon. Nie przewidział tego, że serwis zablokuje jego konto, a on zostanie ze środkami, z którymi nie ma co zrobić.

Zła sława


Jego historia i to, że chciał dorobić się finansowo, wykorzystując ludzki strach, zaczęła obiegać media. Przypadek jego cwaniactwa został opisany w gazecie "New York Times". Jego kariera biznesowa trwała zaledwie jedną dobę. Nieuczciwy przedsiębiorca chciał sprzedawać płyny nawet za 70 dolarów od butelki. Serwis zaprzestał tego procederu i zablokował konta wszystkich użytkowników, którzy chcieli w ten sposób zdzierać pieniądze z obawiających się o swoje zdrowie i życie ludzi. Do nieetycznych praktyk w ten sam sposób podszedł portal eBay i również uniemożliwił sprzedaż cwanym "biznesmenom".


Matt Colvin zamiast grubych dolarów na koncie ma teraz prawie 18 tysięcy butelek płynu dezynfekującego, na którym nie ma, w jaki sposób zarobić. Amerykanin nie widzi nic nieetycznego w swoim zachowaniu. Nie rozumie problemu, nie czuje skruchy. Chciał zadbać o siebie, swoją rodzinę i ustawić się finansowo. Swoje aspołeczne działanie usprawiedliwia tym, że wykorzystał niewydolność rynku, chciał go naprawić i działał w służbie publicznej. Żali się, że jego praktyki zostały ukrócone.

Zdjęcie Planował zbić fortunę na koronawirusie. Teraz ma wielki problem! #2

Praktyki na polskim podwórku


Nie tylko Amerykanie mają swojego Matta - cwanego przedsiębiorcę. Polskie serwisy internetowe przeżyły podobny wysyp aukcji promujących sprzedaż środków do dezynfekcji i maseczek ochronnych. Produkty, które można było wcześniej kupić za kilka- kilkanaście złotych, zaczęły kosztować nieporównywalnie więcej. Premier Mateusz Morawiecki wprowadził zakaz internetowej sprzedaży środków ochrony przed koronawirusem.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski zakazuje wywozu artykułów leczniczych z naszego państwa bez zgody Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Rząd chce zapewnić Polakom dostęp do produktów higienicznych i ograniczyć dystrybucje z niepewnych źródeł. Na liście produktów, których wywozić z Polski nie można, są m.in.:

  • maseczki,
  • środki do dezynfekcji, które są zarejestrowane jako lecznicze,
  • rękawice zabiegowe i chirurgiczne,
  • odzież operacyjna,
  • środki przeciwzapalne, przeciwgorączkowe i przeciwbólowe.
następna inspiracja
Zobacz również:
Zobacz również:
loading...
następna inspiracja