Spory o przeciekające balkony, uszkodzone balustrady i pękające płyty od lat dzielą mieszkańców oraz wspólnoty. Nowe przepisy mają wreszcie jasno wskazać, kto odpowiada za naprawy i kto powinien ponosić ich koszty.
Elementy balkonów staną się częścią wspólną
Rząd finalizuje prace nad zmianą ustawy o własności lokali. Projekt ma uporządkować zasady dotyczące balkonów, tarasów i loggii w budynkach zarządzanych przez wspólnoty mieszkaniowe.
Najważniejsza zmiana zakłada, że elementy konstrukcyjne balkonu zostaną uznane za część wspólną nieruchomości. Oznacza to, że odpowiedzialność za ich stan techniczny przejmie wspólnota.
Do części wspólnych mają należeć między innymi:
-
balustrady,
-
dźwigary,
-
fragmenty konstrukcji połączone z elewacją budynku.
Właściciel nadal odpowie za wnętrze balkonu
Nowe przepisy nie oznaczają, że cały balkon stanie się własnością wspólnoty. Wewnętrzna przestrzeń balkonu oraz jego wykończenie nadal pozostaną po stronie właściciela mieszkania.
Mieszkaniec będzie więc odpowiadał za elementy użytkowe, takie jak podłoga, płytki, meble balkonowe czy inne wyposażenie. Wspólnota zajmie się natomiast tym, co ma wpływ na bezpieczeństwo i stan konstrukcji budynku.
Takie rozdzielenie odpowiedzialności ma ograniczyć sytuacje, w których właściciel mieszkania i wspólnota wzajemnie przerzucają na siebie obowiązek zapłaty za kosztowny remont.
Kto zapłaci za przeciekający balkon?
Po wejściu zmian w życie za naprawę uszkodzonej płyty balkonowej, nieszczelnej izolacji lub zużytej balustrady ma odpowiadać wspólnota mieszkaniowa.
Koszty będą pokrywane między innymi z funduszu remontowego. Dla mieszkańców oznacza to większą pewność, że nie zostaną nagle obciążeni jednorazowym rachunkiem wynoszącym kilka lub kilkanaście tysięcy złotych.
Remont balkonu o powierzchni około 5 metrów kwadratowych może kosztować od 6 do 12 tys. zł. Po zmianie przepisów wydatek za elementy konstrukcyjne ma zostać rozłożony na wspólnotę.
Wyjątkiem mogą być sytuacje, w których uszkodzenie powstało z winy konkretnego mieszkańca. W takim przypadku wspólnota będzie mogła dochodzić zwrotu kosztów.
Składki na fundusz remontowy mogą wzrosnąć
Przejęcie odpowiedzialności za konstrukcję balkonów może oznaczać wyższe miesięczne opłaty. Wspólnota będzie mogła podnieść zaliczki, jeżeli wykaże, że utrzymanie nowych części wspólnych generuje dodatkowe koszty.
Podwyżka nie powinna jednak następować automatycznie. Wspólnota będzie musiała przedstawić kalkulację wydatków oraz podjąć odpowiednią uchwałę.
Obecnie składki na fundusz remontowy zależą przede wszystkim od stanu technicznego budynku. Najczęściej wynoszą:
-
1–2 zł za metr kwadratowy w budynkach bez pilnych napraw,
-
2–3 zł za metr kwadratowy przy średnim zakresie remontów,
-
4–5 zł za metr kwadratowy w blokach wymagających dużych inwestycji.
W przypadku mieszkania o powierzchni 50–60 metrów kwadratowych miesięczna opłata może sięgać około 200 zł.
Bez zakazu prania i korzystania z balkonu
Wokół nowych przepisów pojawiły się obawy, że wspólnoty zyskają dodatkowe możliwości kontrolowania mieszkańców. Projekt nie przewiduje jednak nowych zakazów dotyczących zwykłego korzystania z balkonów.
Zmiany nie mają dawać wspólnotom prawa do zakazywania suszenia prania, ustawiania mebli czy przebywania na balkonie zgodnie z jego przeznaczeniem.
Właściciele mieszkań zachowają prawo do korzystania z tej przestrzeni. Nowelizacja dotyczy przede wszystkim kwestii technicznych i finansowych, a nie codziennych zwyczajów lokatorów.
Zmiany mogą objąć 3,3 mln osób
Nowe zasady mają dotyczyć około 3,3 mln mieszkańców budynków zarządzanych przez wspólnoty mieszkaniowe.
Celem reformy jest zakończenie sporów, które obecnie często trafiają do sądów. Po zmianie przepisów odpowiedzialność za konstrukcję balkonu ma być znacznie łatwiejsza do ustalenia.
Dla części mieszkańców może to oznaczać wyższe składki. Z drugiej strony wspólnota przejmie obowiązek organizowania i finansowania remontów najważniejszych elementów konstrukcyjnych.
