Jeszcze niedawno pojawiały się sygnały sugerujące, że jeden z najbardziej rozpoznawalnych prywatnych przewoźników kolejowych w Europie Środkowej może ponownie zwiększyć swoją obecność w Polsce. Najnowsza decyzja firmy sprawiła jednak, że plany te stanęły pod dużym znakiem zapytania.
35 planowanych tras znika z planów przewoźnika
Czeski RegioJet podjął decyzję o wycofaniu wszystkich wniosków dotyczących uruchomienia krajowych połączeń pasażerskich w Polsce. Chodzi o 35 tras, które miały zostać uwzględnione w rozkładzie jazdy 2026/2027.
Jeszcze kilka dni wcześniej wielu obserwatorów rynku kolejowego interpretowało złożone wnioski jako sygnał możliwego powrotu przewoźnika na polskie tory. Teraz wiadomo już, że taki scenariusz nie zostanie zrealizowany w najbliższym czasie.
Grudzień 2026 miał być początkiem zmian
Wycofane wnioski dotyczyły połączeń planowanych w nowym rozkładzie jazdy, który ma zacząć obowiązywać od grudnia 2026 roku.
Na liście znalazły się relacje łączące największe miasta w kraju. Wśród nich były połączenia między Warszawą, Krakowem, Poznaniem, Wrocławiem, Szczecinem oraz Gliwicami.
Dla wielu pasażerów oznaczałoby to większy wybór przewoźników i potencjalnie większą konkurencję na rynku kolejowym.
Dlaczego RegioJet zrezygnował z powrotu?
Przedstawiciele spółki przekazali, że po przeanalizowaniu sytuacji firma nie widzi obecnie warunków pozwalających na powrót do krajowych przewozów w Polsce.
Według przewoźnika problemem są przede wszystkim kwestie związane z funkcjonowaniem konkurencji na rynku. Firma uważa, że nowi operatorzy napotykają bariery utrudniające prowadzenie działalności na równych zasadach.
Przewoźnik wskazuje na konkretne utrudnienia
RegioJet zwraca uwagę na kilka obszarów, które – zdaniem firmy – stanowią poważne wyzwanie dla prywatnych operatorów.
Chodzi między innymi o:
-
dostęp do infrastruktury kolejowej,
-
kanały sprzedaży biletów,
-
możliwości prowadzenia działań marketingowych.
Spółka podkreśla, że kwestie te zostały zgłoszone odpowiednim instytucjom i nadal są analizowane.
Ponad 60 wniosków zostało wcześniej odrzuconych
Dodatkowym problemem były wcześniejsze decyzje dotyczące planowanego rozkładu jazdy.
Jak wynika z dostępnych informacji, PKP Polskie Linie Kolejowe odrzuciły ponad 60 innych wniosków RegioJetu, a część zaakceptowanych połączeń miała zostać zaplanowana w mniej korzystnych godzinach.
To właśnie takie okoliczności miały przyczynić się do ponownej oceny planów związanych z polskim rynkiem.
RegioJet nie znika jednak z Polski
Mimo rezygnacji z krajowych połączeń przewoźnik nie zamierza całkowicie wycofywać się z działalności nad Wisłą.
Firma zapowiada dalsze inwestowanie w połączenia międzynarodowe, które obecnie stanowią podstawę jej obecności na polskim rynku.
Priorytetem pozostają dwie trasy
W najbliższych latach RegioJet chce skoncentrować się przede wszystkim na rozwoju relacji:
-
Praga – Warszawa
-
Praga – Przemyśl
To właśnie na tych trasach przewoźnik dostrzega największy potencjał rozwoju i wzrostu liczby pasażerów.
Powrót w przyszłości nadal jest możliwy
Choć obecna decyzja oznacza rezygnację z planowanego powrotu na krajowy rynek przewozów pasażerskich, firma nie zamyka sobie drogi do ponownego wejścia do Polski.
RegioJet deklaruje, że jeśli w przyszłości pojawią się warunki gwarantujące uczciwą i niedyskryminacyjną konkurencję, temat uruchomienia krajowych połączeń może ponownie wrócić.
Na razie jednak pasażerowie, którzy liczyli na większy wybór przewoźników na polskich torach, będą musieli uzbroić się w cierpliwość.