Przed polskim rynkiem pracy zdalnej mogą pojawić się istotne zmiany. Trwają prace nad wdrożeniem unijnych regulacji dotyczących pracy wykonywanej za pośrednictwem platform cyfrowych. Choć celem nowych przepisów jest zwiększenie ochrony pracowników, część ekspertów ostrzega, że skutki mogą odczuć także osoby, które dziś cenią sobie elastyczne formy współpracy.
Polska ma czas do 2 grudnia 2026 roku
Do 2 grudnia 2026 roku wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym Polska, muszą wdrożyć przepisy wynikające z Dyrektywy Platformowej 2024/2831.
Regulacje mają uporządkować zasady świadczenia usług za pośrednictwem aplikacji i platform internetowych. Dotyczą one przede wszystkim kierowców, kurierów oraz innych osób wykonujących zlecenia przy wykorzystaniu platform cyfrowych.
Jednym z najważniejszych elementów nowych przepisów jest domniemanie stosunku pracy. W praktyce oznacza to, że w określonych sytuacjach osoba współpracująca z platformą może zostać uznana za pracownika etatowego.
Obawy dotyczą nawet 380 tys. osób
Najwięcej kontrowersji budzi możliwość rozszerzenia nowych regulacji na osoby, które obecnie pracują w modelu zdalnym i rozliczają się poza tradycyjnym etatem.
Przedstawiciele branży cyfrowej wskazują, że skutki nowych przepisów mogą dotknąć nawet 380 tys. specjalistów, w tym:
- programistów,
- grafików,
- analityków,
- copywriterów,
- twórców internetowych,
- specjalistów marketingu.
Zdaniem części ekspertów problem może pojawić się wtedy, gdy polskie przepisy okażą się bardziej rygorystyczne niż wymagają tego regulacje unijne.
Koszty pracy mogą wzrosnąć nawet o 43 proc.
Przedstawiciele rynku ostrzegają, że ewentualne objęcie freelancerów obowiązkiem przechodzenia na etaty mogłoby znacząco zwiększyć koszty prowadzenia działalności.
Według przedstawianych szacunków koszty współpracy dla przedsiębiorstw mogłyby wzrosnąć nawet o 40-43 proc.
Dla wielu firm oznaczałoby to konieczność ograniczenia liczby zleceń, zmniejszenia zatrudnienia lub szukania tańszych rozwiązań poza Polską.
Również osoby wykonujące pracę zdalną mogłyby odczuć skutki zmian. W przypadku przeniesienia dodatkowych kosztów na wykonawców ich dochody mogłyby spaść nawet o około 33 proc.
Eksperci ostrzegają przed wzrostem szarej strefy
Pojawiają się także obawy dotyczące nieformalnego zatrudnienia.
Według danych Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych wartość całej szarej strefy w Polsce przekracza obecnie 800 mld zł, co odpowiada około 17,7 proc. PKB.
Z kolei eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego szacują, że sama szara strefa zatrudnienia odpowiada za około 160 mld zł.
Zdaniem części przedstawicieli branży zbyt restrykcyjne przepisy mogą sprawić, że część usług zostanie przeniesiona poza oficjalny system rozliczeń lub do zagranicznych platform.
Legalne platformy generują miliardowe wpływy
Branża podkreśla również znaczenie legalnie działających platform i podmiotów pośredniczących.
Według danych Polskiego Forum HR sektor ten generuje roczne obroty przekraczające 9-10 mld zł, a firmy odprowadzają do budżetu państwa i ZUS setki milionów złotych podatków oraz składek.
Przedstawiciele rynku wskazują, że zbyt daleko idące ograniczenia mogłyby osłabić ten segment gospodarki i zmniejszyć konkurencyjność polskich przedsiębiorstw.
Branża apeluje o zasadę UE+0
Firmy działające na rynku pracy zdalnej postulują wdrożenie unijnych przepisów bez dodatkowych krajowych obostrzeń.
Takie podejście określane jest jako zasada UE+0. Zakłada ona wprowadzenie dokładnie tych rozwiązań, które wynikają z dyrektywy, bez rozszerzania ich na kolejne grupy zawodowe.
Zdaniem przedstawicieli branży pozwoliłoby to zachować równowagę pomiędzy ochroną pracowników a utrzymaniem elastyczności, która od lat jest jednym z fundamentów polskiego sektora cyfrowego.
Kluczowe będą ostateczne zapisy ustawy
Prace nad wdrożeniem dyrektywy wciąż trwają, dlatego ostateczny kształt przepisów nie jest jeszcze przesądzony.
To właśnie szczegóły nowych regulacji zdecydują, czy zmiany obejmą wyłącznie osoby faktycznie zależne od platform cyfrowych, czy też wpłyną na znacznie szerszą grupę osób wykonujących pracę zdalną.
Dla setek tysięcy specjalistów oraz firm współpracujących w elastycznych modelach zatrudnienia najbliższe miesiące mogą okazać się kluczowe.