Wiele osób robi to automatycznie, nawet nie zastanawiając się nad konsekwencjami. Tymczasem chwila spędzona z oczami utkwionymi w ekranie telefonu podczas przechodzenia przez jezdnię może zakończyć się nie tylko niebezpieczną sytuacją, ale także mandatem. Obowiązujące przepisy przewidują za takie zachowanie karę w wysokości 300 zł.
Telefon na przejściu dla pieszych? Nie zawsze jest to dozwolone
Wbrew temu, co sądzi wielu pieszych, problemem nie jest samo trzymanie telefonu w dłoni. Przepisy nie zabraniają całkowicie korzystania ze smartfona podczas przechodzenia przez jezdnię.
Zakazane jest jednak używanie telefonu lub innego urządzenia elektronicznego w sposób, który ogranicza możliwość obserwowania sytuacji na drodze. Oznacza to, że patrzenie w ekran, odpisywanie na wiadomości czy przeglądanie mediów społecznościowych podczas przechodzenia przez jezdnię może zostać uznane za wykroczenie.
Mandat wynosi 300 zł
Osoba, która podczas wchodzenia na jezdnię lub przechodzenia przez nią skupia uwagę na telefonie zamiast na otoczeniu, może zostać ukarana mandatem w wysokości 300 zł.
Kara dotyczy nie tylko korzystania ze smartfona na samym przejściu dla pieszych. Przepisy obejmują również przechodzenie przez drogę dla rowerów oraz torowisko. Kluczowe znaczenie ma to, czy urządzenie elektroniczne ogranicza możliwość obserwacji sytuacji wokół pieszego.
Jakie zachowania mogą skończyć się mandatem?
Funkcjonariusze mogą ukarać pieszego między innymi za:
- pisanie wiadomości SMS lub na komunikatorach,
- przeglądanie internetu,
- korzystanie z mediów społecznościowych,
- oglądanie filmów,
- czytanie treści na ekranie telefonu podczas przechodzenia przez jezdnię.
W każdej z tych sytuacji uwaga skupiona jest na ekranie, a nie na tym, co dzieje się na drodze.
Największym zagrożeniem nie jest jednak mandat
Choć 300 zł może być dotkliwą karą, znacznie poważniejsze mogą okazać się skutki nieuwagi. Pieszy skupiony na telefonie może nie zauważyć nadjeżdżającego samochodu, roweru, hulajnogi elektrycznej czy tramwaju.
Wystarczy kilka sekund rozproszenia, aby doszło do groźnej sytuacji. To właśnie dlatego przepisy nakładają na pieszych obowiązek zachowania szczególnej ostrożności podczas przekraczania jezdni.
Pierwszeństwo nie zwalnia z obowiązku ostrożności
Wielu uczestników ruchu drogowego zapomina, że pierwszeństwo na przejściu dla pieszych nie oznacza całkowitego zwolnienia z odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo.
Przed wejściem na jezdnię pieszy powinien upewnić się, że może zrobić to bezpiecznie. Korzystanie z telefonu w sposób odwracający uwagę od sytuacji na drodze może utrudnić ocenę zagrożenia i zwiększyć ryzyko wypadku.
Za te wykroczenia piesi również mogą dostać mandat
Telefon nie jest jedynym powodem, dla którego pieszy może zostać ukarany. Mandaty grożą także za inne naruszenia przepisów ruchu drogowego.
Do najczęstszych wykroczeń należą:
Wejście bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd
Nawet jeśli znajduje się ono na przejściu dla pieszych.
Przechodzenie przez jezdnię w niedozwolonym miejscu
Zwłaszcza wtedy, gdy w pobliżu znajduje się wyznaczone przejście.
Wejście na przejście przy czerwonym świetle
Nawet jeśli droga wydaje się pusta.
Przebieganie przez jezdnię
Gdy takie zachowanie utrudnia kierowcom odpowiednią reakcję.
Niestosowanie się do poleceń osoby kierującej ruchem
Dotyczy to m.in. poleceń wydawanych przez policjantów lub strażników miejskich.
Przepisy mają zwiększyć bezpieczeństwo pieszych
Rosnąca liczba osób korzystających ze smartfonów sprawiła, że rozproszenie uwagi stało się jednym z najczęściej wskazywanych zagrożeń na drogach. Ustawodawca zdecydował się więc wprowadzić przepisy, które mają ograniczyć ryzyko niebezpiecznych sytuacji.
Dlatego przed wejściem na przejście dla pieszych warto na chwilę schować telefon i skupić się na otoczeniu. To prosty sposób, by uniknąć nie tylko mandatu, ale przede wszystkim zagrożenia dla zdrowia i życia.