Czy Polacy mogliby otrzymać wsparcie na zakup książek i korzystanie z oferty kulturalnej? Taki pomysł wraca do dyskusji o stanie czytelnictwa w kraju. Zwolennicy rozwiązania wskazują, że podobne programy funkcjonowały już w kilku państwach Europy i przynosiły zauważalne efekty.
Bon na kulturę ma zachęcić do sięgania po książki
Jednym z pomysłów na poprawę poziomu czytelnictwa w Polsce jest wprowadzenie bonu na kulturę. Rozwiązanie miałoby zachęcać osoby rzadziej korzystające z oferty kulturalnej do odwiedzania księgarń, bibliotek, teatrów czy muzeów.
Zdaniem przedstawicieli rynku książki takie wsparcie mogłoby pomóc wielu osobom zrobić pierwszy krok i częściej sięgać po lekturę. W dłuższej perspektywie mogłoby to przełożyć się na budowanie trwałych nawyków czytelniczych.
Takie programy działają już w Europie
Pomysł nie jest nowością. Podobne rozwiązania były wdrażane lub funkcjonują między innymi w Niemczech, Francji, Hiszpanii oraz we Włoszech.
W Niemczech młodzi ludzie mogli korzystać z programu KulturPass, który umożliwiał przeznaczenie środków między innymi na zakup książek czy udział w wydarzeniach kulturalnych.
Z kolei w Hiszpanii wsparcie obejmowało szeroki zakres aktywności związanych z kulturą, a zainteresowanie programem okazało się bardzo duże.
Czytelnictwo w Polsce nadal pozostaje wyzwaniem
Dyskusja o bonie na kulturę pojawia się w momencie, gdy poziom czytelnictwa w Polsce od lat nie rośnie.
Z danych Biblioteki Narodowej wynika, że w 2025 roku przynajmniej jedną książkę przeczytało 41 proc. Polaków powyżej 15. roku życia. To dokładnie taki sam wynik jak rok wcześniej.
Jeszcze mniej optymistycznie wyglądają dane dotyczące regularnego czytania. Tylko 7 proc. badanych zadeklarowało przeczytanie siedmiu lub więcej książek w ciągu roku.
Kto czyta najwięcej?
Statystyki pokazują wyraźne różnice pomiędzy poszczególnymi grupami społecznymi.
Częściej po książki sięgają kobiety niż mężczyźni. Czytanie deklaruje 47 proc. kobiet oraz 34 proc. mężczyzn.
Najbardziej aktywni są młodzi ludzie w wieku od 15 do 18 lat, gdzie wskaźnik czytelnictwa wynosi 56 proc.
Bardzo wysokie wyniki osiągają także mieszkańcy największych miast. W miejscowościach liczących ponad 500 tys. mieszkańców książki czyta aż 71 proc. osób.
Biblioteki zyskują na znaczeniu
Choć poziom czytelnictwa pozostaje stabilny, zmieniają się sposoby zdobywania książek.
W 2025 roku 19 proc. czytelników korzystało z bibliotek publicznych, podczas gdy rok wcześniej było to 15 proc.
To jedyne źródło pozyskiwania książek, które odnotowało wzrost popularności.
Jednocześnie coraz mniej osób kupuje książki na własność lub korzysta z domowych księgozbiorów.
Obawy o finansowanie programów wspierających czytelnictwo
Przedstawiciele branży książkowej zwracają uwagę na możliwe ograniczenie środków przeznaczanych na Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa.
Program wspiera między innymi biblioteki w zakupie nowych publikacji. Zdaniem rynku dostęp do nowości wydawniczych ma ogromne znaczenie dla utrzymania zainteresowania czytelników.
Nowe przepisy dla rynku książki budzą kontrowersje
Dodatkowo emocje wywołują propozycje zmian przygotowane przez Ministerstwo Kultury.
W listopadzie 2025 roku przedstawiono założenia ustawy o ochronie rynku książki. Projekt przewiduje między innymi:
- jednolitą cenę książki przez 12 miesięcy od premiery,
- ograniczenie rabatów dystrybucyjnych,
- obowiązek przekazywania danych sprzedażowych do GUS.
Celem zmian ma być poprawa sytuacji mniejszych uczestników rynku.
Branża apeluje o zwiększenie liczby czytelników
Przedstawiciele rynku książki podkreślają jednak, że najważniejsze pozostaje zwiększenie zainteresowania czytaniem.
Ich zdaniem kluczowe znaczenie mogą mieć działania zachęcające Polaków do częstszego kontaktu z kulturą, rozwój bibliotek oraz rozwiązania ułatwiające dostęp do książek.
To właśnie dlatego pomysł bonu na kulturę ponownie pojawia się w dyskusjach dotyczących przyszłości czytelnictwa w Polsce.