W szkołach mogą pojawić się zupełnie nowe formy aktywności uczniów. Sejm pracuje nad przepisami, które mają pozwolić młodzieży organizować własne inicjatywy, prowadzić szkolne projekty i rozwijać przedsiębiorczość w praktyce. Wszystko ma odbywać się pod nadzorem szkoły, ale bez formalnego zakładania firmy.
Sejm pracuje nad nowymi zasadami dla szkół
Trwają prace nad nowelizacją prawa oświatowego dotyczącą spółdzielni uczniowskich. Komisja Edukacji i Nauki odrzuciła już poprawki zgłoszone podczas drugiego czytania projektu, dlatego ustawa będzie procedowana dalej niemal bez zmian.
Nowe regulacje mają stworzyć oficjalne podstawy prawne dla działalności uczniowskich organizacji funkcjonujących w szkołach.
Uczniowie będą mogli prowadzić własne inicjatywy
Projekt przewiduje, że spółdzielnie uczniowskie staną się dobrowolnymi organizacjami tworzonymi przez uczniów.
Ich działalność ma obejmować m.in.:
- handel,
- działalność usługową,
- proste działania wytwórcze,
- projekty edukacyjne,
- inicjatywy społeczne i promocyjne.
Takie organizacje będą mogły działać nie tylko na rzecz szkoły, ale również lokalnej społeczności.
To nie będzie działalność gospodarcza
Choć wielu może mówić o „szkolnych biznesach”, projekt wyraźnie zaznacza, że działalność spółdzielni uczniowskich nie będzie uznawana za działalność gospodarczą.
Oznacza to brak wielu formalności. Szkolne organizacje:
- nie będą wpisywane do KRS,
- nie otrzymają osobowości prawnej,
- nie będą prowadzić pełnej księgowości,
- nie będą sporządzać klasycznych sprawozdań finansowych.
Zamiast tego pojawi się uproszczony system rozliczeń.
Kto będzie mógł założyć spółdzielnię uczniowską?
Nowe przepisy zakładają, że do utworzenia spółdzielni potrzebnych będzie minimum pięciu uczniów, którzy ukończyli 13 lat.
W przypadku osób niepełnoletnich konieczna będzie również zgoda rodziców. Kluczową rolę ma odgrywać także dyrektor szkoły, który będzie musiał zaakceptować działalność organizacji.
Każda spółdzielnia będzie działała pod opieką wyznaczonego nauczyciela.
Uczniowie nie dostaną wynagrodzenia
Projekt przewiduje, że członkowie spółdzielni nie będą otrzymywać pieniędzy za swoją działalność.
Możliwe będzie jedynie pobieranie symbolicznego wpisowego — maksymalnie do 10 zł. Środki mają trafiać wyłącznie na działalność statutową organizacji.
Również ewentualne nadwyżki finansowe nie zostaną podzielone między uczniów. Pieniądze mają być przeznaczane na dalszy rozwój spółdzielni i kolejne inicjatywy.
MEN chce uczyć przedsiębiorczości w praktyce
Resort edukacji podkreśla, że celem nowych przepisów nie jest tworzenie firm nastawionych na zysk.
Zmiany mają przede wszystkim rozwijać:
- przedsiębiorczość,
- odpowiedzialność,
- współpracę,
- organizację pracy,
- umiejętności społeczne.
Szkoły mają zyskać dodatkowe narzędzie do praktycznej edukacji młodzieży.
Ważna data: 1 września 2026 roku
Zgodnie z projektem nowe przepisy mają wejść w życie 1 września 2026 roku.
Szkoły, w których podobne organizacje działają już dziś, otrzymają dodatkowy czas na dostosowanie statutów i zasad działania. Termin wyznaczono do 1 września 2027 roku.
Powrót do pomysłu znanego z dawnych szkół
Spółdzielnie uczniowskie funkcjonowały w Polsce już wiele lat temu. W wielu szkołach uczniowie prowadzili sklepiki, organizowali akcje społeczne i angażowali się w różne działania edukacyjne.
Nowe przepisy mają uporządkować te inicjatywy i dostosować je do współczesnych realiów oraz obecnych przepisów prawa.
Komisja odrzuciła poprawki do projektu
Podczas prac sejmowych pojawiły się dwie poprawki zgłoszone przez Konfederację. Jedna dotyczyła zabezpieczenia spółdzielni przed możliwym opodatkowaniem, druga zakładała utworzenie funkcji gospodarza kierującego organizacją.
Komisja Edukacji i Nauki negatywnie oceniła oba pomysły i zarekomendowała ich odrzucenie.