Nowe opłaty zaczęły działać. Liczba paczek z Chin gwałtownie spada!

Justyna
Biznes i finanse
19.07.2026
Nowe opłaty zaczęły działać. Liczba paczek z Chin gwałtownie spada!

Tanie zakupy na azjatyckich platformach przestały wyglądać tak atrakcyjnie jak jeszcze kilka tygodni wcześniej. Klienci widzą dodatkowe koszty dopiero przy finalizowaniu zamówienia, a pierwsze dane z rynku logistycznego pokazują wyraźną zmianę ich zachowań.

Od 1 lipca 2026 roku zakupy spoza UE są droższe

Nowe zasady dotyczące importu towarów o niewielkiej wartości zaczęły obowiązywać 1 lipca 2026 roku. Zmiany obejmują przesyłki sprowadzane spoza Unii Europejskiej, w tym zakupy realizowane za pośrednictwem platform takich jak Temu, Shein i AliExpress.

Wprowadzone regulacje objęły dodatkową opłatą towary o wartości do 150 euro. W źródłach jest ona opisywana jako stawka wynosząca 3 euro, powiązana z odprawą niskowartościowych przesyłek lub znajdujących się w nich produktów.

Dla klientów oznacza to, że końcowa cena zamówienia może być wyższa niż suma widoczna przy produktach. Im więcej osobno rozliczanych pozycji znajduje się w przesyłce, tym większa może być dopłata.

W jednym z podawanych przykładów paczka zawierająca trzy produkty mogła zostać obciążona opłatą wynoszącą łącznie 9 euro.

Klienci rezygnują po zobaczeniu końcowej kwoty

Największą przewagą chińskich platform przez lata były bardzo niskie ceny. Produkty kosztujące kilka lub kilkanaście złotych można było zamawiać bez większego zastanowienia, nawet jeżeli ich jakość lub przydatność pozostawała niepewna.

Nowa opłata zmienia tę kalkulację. Przy niewielkim zamówieniu dodatkowe kilka euro może stanowić znaczną część wartości całego koszyka.

Klienci coraz częściej rezygnują z transakcji na ostatnim etapie, kiedy widzą pełną kwotę uwzględniającą koszty związane z importem i odprawą.

Szczególnie odczuwalne jest to przy tanich produktach. Opłata doliczona do przedmiotu kosztującego kilka złotych może sprawić, że zakup przestaje być korzystniejszy od oferty dostępnej w polskim lub europejskim sklepie.

Dwucyfrowy spadek paczek z Chin po zaledwie dwóch tygodniach

Pierwsze efekty nowych przepisów były widoczne bardzo szybko. Firmy działające w branży logistycznej odnotowały dwucyfrowe spadki liczby przesyłek oraz zwrotów pochodzących z Chin.

Od wprowadzenia regulacji minęło zaledwie około dwóch tygodni, dlatego operatorzy zachowują ostrożność w formułowaniu ostatecznych wniosków.

Część przedsiębiorstw nie publikuje szczegółowych danych. Nieoficjalnie przedstawiciele rynku mówią jednak o spadkach, które w niektórych przypadkach mogą sięgać nawet kilkudziesięciu procent.

To istotna zmiana na rynku obsługującym każdego roku miliardy niewielkich paczek.

Czy winna jest wyłącznie opłata 3 euro?

Firmy logistyczne zwracają uwagę, że obecne dane trzeba analizować ostrożnie.

Spadek liczby paczek może być związany z nowymi kosztami, ale wpływ na wyniki ma również sezonowe osłabienie handlu w okresie wakacyjnym. Lipiec nie zawsze jest reprezentatywnym miesiącem do porównywania zachowań konsumentów.

Dlatego na podstawie pierwszych tygodni nie można jeszcze dokładnie ustalić, jaka część spadku wynika bezpośrednio z unijnych regulacji.

Mimo to skala zmiany jest na tyle duża, że trudno traktować ją wyłącznie jako zwykłe wakacyjne spowolnienie.

Dodatkowa opłata wyraźnie wpływa na sposób, w jaki klienci oceniają opłacalność zakupów.

Nawet miliard paczek mniej rocznie

Według danych przytaczanych przez ekspertów rynek e-commerce spoza Unii Europejskiej odpowiada za około 5,8 mld przesyłek rocznie. Większość z nich pochodzi z Chin.

Gdyby liczba zamówień zmniejszyła się na stałe o 20 proc., do Europy trafiałoby ponad miliard paczek mniej w ciągu roku.

Byłaby to poważna zmiana nie tylko dla platform sprzedażowych, lecz także dla:

  • firm kurierskich,

  • operatorów pocztowych,

  • centrów przeładunkowych,

  • magazynów,

  • przedsiębiorstw obsługujących zwroty,

  • urzędów celnych.

Eksperci podkreślają, że dwucyfrowego spadku nie można już uznać za drobną korektę. To zauważalne tąpnięcie w jednym z największych strumieni przesyłek na świecie.

W 2024 roku do Europy trafiało 12 mln paczek dziennie

Skala taniego importu z Azji rosła przez ostatnie lata w wyjątkowo szybkim tempie.

Według danych Komisji Europejskiej w 2024 roku do krajów UE trafiało każdego dnia około 12 mln przesyłek o wartości poniżej 150 euro.

Było to około dwa razy więcej niż rok wcześniej. Tak gwałtowny wzrost wywołał obawy dotyczące skuteczności kontroli celnych, bezpieczeństwa produktów oraz uczciwej konkurencji pomiędzy europejskimi sprzedawcami a platformami spoza UE.

Komisja Europejska szacowała również, że wartość około 65 proc. niskowartościowych przesyłek mogła być celowo deklarowana na zaniżonym poziomie.

Takie działanie pozwalało utrzymać przesyłkę poniżej granicy uprawniającej wcześniej do korzystniejszych zasad.

Unia chce uszczelnić handel z krajami spoza Wspólnoty

Nowe przepisy nie są wyłącznie próbą ograniczenia popularności chińskich platform.

Ich celem jest także uszczelnienie systemu importowego i wyrównanie warunków konkurencji. Europejskie sklepy ponoszą koszty związane z podatkami, kontrolą jakości, bezpieczeństwem produktów i obowiązkami środowiskowymi.

Sprzedawcy działający poza Unią mogli przez lata oferować towary taniej, korzystając z masowych wysyłek o niskiej deklarowanej wartości.

Opłata 3 euro ma zmniejszyć przewagę opartą na wielkiej liczbie małych, indywidualnie wysyłanych paczek.

Pełna odprawa większej liczby przesyłek oznacza jednak również dodatkowe obowiązki dla operatorów pocztowych i firm logistycznych.

Poczta Polska dostosowała systemy do nowych zasad

Poczta Polska poinformowała, że od 1 lipca 2026 roku obsługuje przesyłki spoza UE zgodnie z nowymi regulacjami.

Zmiany wymagały dostosowania procesów operacyjnych oraz systemów informatycznych odpowiedzialnych za realizację zgłoszeń celnych.

Operator zaznacza jednak, że jest jeszcze zbyt wcześnie, aby jednoznacznie oceniać wpływ przepisów na liczbę paczek i zachowania konsumentów.

Podobnie ostrożne stanowisko zajmują inni duzi operatorzy. Część firm giełdowych nie ujawnia bieżących danych cząstkowych dotyczących wolumenu obsługiwanych przesyłek.

Chińskie platformy szukają sposobu na ominięcie problemu

Spadek liczby zamówień nie oznacza, że Temu, Shein czy AliExpress zrezygnują z europejskiego rynku.

Przedstawiciele branży logistycznej informują, że chińscy sprzedawcy intensywnie pracują nad zmianą modeli sprzedaży i dostaw. Celem jest ograniczenie wpływu dodatkowych kosztów na końcową cenę produktu.

Jednym z najważniejszych rozwiązań jest rozwijanie magazynów znajdujących się na terenie Unii Europejskiej.

Jeżeli towar został wcześniej sprowadzony do europejskiego centrum logistycznego, kolejne zamówienie może być realizowane już jako dostawa wewnątrzunijna. Klient nie otrzymuje wówczas bezpośrednio paczki importowanej z Chin.

Na platformach pojawiają się już oferty oznaczone jako dostawy bez dodatkowych opłat importowych. Lokalne magazyny mogą więc częściowo zmniejszyć skuteczność nowych regulacji.

Obecne spowolnienie może być przejściowe

Firmy obsługujące logistykę chińskich platform oceniają, że w dłuższej perspektywie bardziej prawdopodobna jest przebudowa łańcuchów dostaw niż całkowite wycofanie się sprzedawców z Europy.

Platformy mogą zacząć:

  • łączyć zamówienia w większe dostawy,

  • zwiększać liczbę europejskich magazynów,

  • zmieniać sposób prezentowania cen,

  • przenosić część kosztów na sprzedawców,

  • ograniczać ofertę najtańszych produktów,

  • promować zakupy o większej wartości.

Pierwsza reakcja klientów może więc polegać na rezygnowaniu z zamówień. Później rynek prawdopodobnie znajdzie nową równowagę.

Chińskie platformy mają zarówno kapitał, jak i doświadczenie pozwalające szybko modyfikować swoje modele logistyczne.

Lokalne sklepy mogą odzyskać część klientów

Nowe koszty sprawiają, że konsumenci zaczynają porównywać pełną cenę zakupu, a nie tylko kwotę widoczną przy produkcie.

Jeżeli do taniego przedmiotu trzeba doliczyć kilka lub kilkanaście euro, atrakcyjniejsza może stać się oferta lokalnego sprzedawcy. Produkt dostępny w Polsce może być droższy na początku, ale jednocześnie szybciej dostarczony i łatwiejszy do zwrócenia.

Na zmianach mogą skorzystać:

  • polskie sklepy internetowe,

  • europejskie platformy handlowe,

  • lokalni importerzy,

  • sprzedawcy oferujący dostawę z magazynu w UE.

Nie oznacza to jednak automatycznego końca popularności Temu, Shein i AliExpress. Ich skala działalności, ogromny wybór produktów i intensywny marketing nadal stanowią silną przewagę.

Kolejna opłata może pojawić się w listopadzie

Dodatkowe 3 euro może nie być ostatnim kosztem związanym z importem tanich produktów spoza UE.

W ramach reformy celnej planowane jest również wprowadzenie opłaty manipulacyjnej za przeprowadzenie odprawy towarów.

Jej dokładna wysokość nie została jeszcze podana. Według informacji zawartych w źródłach nowe obciążenie mogłoby zacząć obowiązywać w listopadzie 2026 roku.

Gdyby opłata manipulacyjna została doliczona do obecnych kosztów, niewielkie zamówienia z Azji mogłyby stać się jeszcze mniej opłacalne.

Tanie zakupy z Chin nie znikną, ale mogą wyglądać inaczej

Pierwsze tygodnie obowiązywania nowych przepisów pokazują, że nawet opłata wynosząca kilka euro może znacząco wpłynąć na rynek liczony w miliardach przesyłek.

Klienci częściej sprawdzają całkowity koszt zamówienia, a część z nich rezygnuje z produktów, które po doliczeniu opłat przestają być wyjątkowo tanie.

Jednocześnie chińskie platformy nie pozostają bierne. Rozwój magazynów w Europie i przebudowa sposobu dostaw mogą sprawić, że obecny spadek okaże się jedynie etapem przejściowym.

Najbardziej prawdopodobny scenariusz nie zakłada końca zakupów na Temu, Shein i AliExpress, lecz zmianę sposobu, w jaki towary będą trafiały do europejskich klientów.

# logistyka # e-commerce
Kluczowe Punkty
  • Od 1 lipca 2026 wprowadzono dodatkową opłatę 3 euro dla przesyłek spoza UE o wartości do 150 EUR, co dotyka platformy typu Temu, Shein, AliExpress.
  • Klienci coraz częściej rezygnują przy finalizacji zamówienia — opłata podnosi całkowity koszt tanich produktów i zaburza kalkulację wartości koszyka.
  • Branża logistyczna odnotowała dwucyfrowy spadek przesyłek z Chin już po kilku tygodniach; stały spadek o 20% to ponad miliard paczek mniej rocznie.
  • Platformy szybko dostosowują modele: magazyny w UE, łączenie przesyłek i przesunięcie kosztów na sprzedawców, co może złagodzić efekt opłaty.
  • Możliwa kolejna opłata — opłata manipulacyjna planowana na listopad 2026; jednocześnie zyskiwać mogą lokalne sklepy i europejscy sprzedawcy.