Wakacje nad Bałtykiem droższe niż Egipt? Ceny zaskakują turystów

Justyna
Biznes i finanse
23.05.2026
Wakacje nad Bałtykiem droższe niż Egipt? Ceny zaskakują turystów

Jeszcze kilka lat temu wielu Polaków uważało urlop nad Bałtykiem za tańszą alternatywę dla zagranicznych wyjazdów. Tegoroczne ceny w popularnych kurortach pokazują jednak coś zupełnie innego. W szczycie sezonu tygodniowy pobyt nad polskim morzem potrafi kosztować więcej niż wakacje all inclusive w Egipcie.

Lipiec 2026. Ceny nad morzem już mocno poszły w górę

Największy wzrost cen widać w popularnych miejscowościach turystycznych, takich jak Władysławowo, Kołobrzeg czy Międzyzdroje. Szczególnie drogo robi się w drugiej połowie lipca i sierpniu, gdy liczba dostępnych noclegów szybko maleje.

Rodziny planujące wakacje w środku sezonu muszą przygotować się na bardzo wysokie wydatki. Za sześć lub siedem noclegów dla rodziny 2+1 właściciele obiektów oczekują często od 4 tys. do nawet 6,5 tys. zł.

Apartament przy plaży? Nawet 5,5 tys. zł za kilka dni

Najdroższe są apartamenty położone blisko morza oraz domki z dodatkowymi udogodnieniami. Klimatyzacja, sauna, taras czy prywatny parking znacząco podbijają cenę.

Jak wynika z ofert sprawdzonych przez Money.pl na portalach rezerwacyjnych, apartament niedaleko plaży z balkonem i tarasem kosztował około 5,5 tys. zł za sześć nocy. Inny obiekt położony zaledwie kilkadziesiąt metrów od plaży kosztował blisko 4,8 tys. zł, mimo że nie oferował wyżywienia ani strefy spa.

Nieco tańsze są drewniane domki lub prywatne kwatery, ale nawet tam ceny przekraczają często 3,5–4 tys. zł za niespełna tydzień pobytu.

Egipt all inclusive tańszy niż polskie morze

Porównania cen robią coraz większe wrażenie na turystach. „Fakt” porównał ceny nad Bałtykiem z ofertami popularnych biur podróży. Z analizy wynika, że rodzinny wyjazd all inclusive do Egiptu można znaleźć za mniej niż 6 tys. zł. W cenie są przelot, hotel, wyżywienie i napoje.

Tymczasem nad Bałtykiem podobna kwota często obejmuje wyłącznie sam nocleg. Do tego trzeba doliczyć jeszcze transport, restauracje oraz atrakcje dla dzieci.

„Paragony grozy” wracają przed sezonem

Same noclegi to dopiero początek wydatków. Coraz więcej emocji wywołują także ceny jedzenia w nadmorskich kurortach.

W restauracjach rodzinny obiad potrafi kosztować nawet 250–350 zł, a smażona ryba osiąga ceny przekraczające 50 zł za porcję. Do tego dochodzą drogie gofry, kawa czy napoje.

Turyści muszą uwzględnić również dodatkowe opłaty:

  • parkingi kosztujące nawet 70 zł za dobę,
  • leżaki i kosze plażowe,
  • atrakcje dla dzieci,
  • opłaty klimatyczne.

W efekcie tygodniowy urlop dla rodziny może pochłonąć nawet kilkanaście tysięcy złotych.

Polacy mimo wszystko wracają nad Bałtyk

Mimo wysokich cen zainteresowanie wakacjami w Polsce nie spada. Branża turystyczna zauważa nawet wzrost liczby rezerwacji krajowych wyjazdów.

Jednym z powodów są obawy związane z sytuacją międzynarodową i bezpieczeństwem podróży zagranicznych. Część turystów rezygnuje z wyjazdów do Egiptu, Turcji czy innych kierunków położonych bliżej regionów objętych napięciami geopolitycznymi.

Dla wielu rodzin ważniejszy od ceny staje się dziś komfort krótszej podróży i poczucie bezpieczeństwa.

Wakacyjne zwyczaje Polaków się zmieniają

Rosnące koszty sprawiają, że turyści coraz częściej szukają sposobów na ograniczenie wydatków. Popularność zyskują:

  • wyjazdy poza ścisłym sezonem,
  • krótsze pobyty,
  • oferty first minute,
  • mniej oblegane miejscowości,
  • wakacje all inclusive z góry ustalonym budżetem.

Coraz więcej osób dokładnie planuje wydatki jeszcze przed wyjazdem, aby uniknąć przykrych niespodzianek na miejscu.

Hotelarze też odczuwają rosnące koszty

Właściciele hoteli i pensjonatów tłumaczą wysokie ceny rosnącymi kosztami prowadzenia działalności. Drożeją energia, żywność, transport i wynagrodzenia pracowników sezonowych.

Dodatkowym problemem pozostaje krótki sezon nad Bałtykiem. W praktyce przedsiębiorcy mają zaledwie kilka tygodni na wypracowanie dochodu pozwalającego utrzymać biznes przez cały rok.

Czy ceny nad morzem jeszcze wzrosną?

Eksperci zauważają, że tempo podwyżek zaczyna lekko hamować, ale najpopularniejsze kurorty nadal pozostają bardzo drogie. Wszystko wskazuje na to, że w sezonie wakacyjnym 2026 osoby planujące urlop nad polskim morzem muszą przygotować się na rekordowe wydatki.

# all inclusive # inflacja
Kluczowe Punkty
  • Ceny noclegów znacząco wzrosły: w sezonie 2026 tygodniowy pobyt dla rodziny 2+1 w popularnych kurortach często kosztuje 4–6,5 tys. zł.
  • Apartamenty i udogodnienia drożeją: bliskość plaży, klimatyzacja czy taras potrafią podnieść cenę do 4–5,5 tys. zł za kilka nocy.
  • Egipt bywa tańszy: oferty all inclusive z przelotem można znaleźć często taniej niż sam nocleg nad Bałtykiem.
  • Dodatkowe koszty rosną: jedzenie, parkingi, leżaki i atrakcje dla dzieci znacznie zwiększają całkowite wydatki.
  • Zmiany w zachowaniach turystów: sezonowe skrócenie pobytów, wyjazdy poza szczyt i wzrost rezerwacji krajowych z powodu bezpieczeństwa i wygody.