Długie oczekiwanie na decyzję urzędu, skomplikowane procedury podatkowe, ciągnące się miesiącami sprawy w sądach gospodarczych – to problemy, z którymi mierzą się zarówno przedsiębiorcy, jak i obywatele. Rząd zapowiada, że od 2026 roku część tych barier ma zostać ograniczona. Na stole leżą zmiany w podatkach i postępowaniach sądowych.
Nowy etap upraszczania przepisów
Po roku prac nad pierwszą falą uproszczeń rząd zapowiada kolejny etap reform. Tym razem chodzi nie o pojedyncze poprawki, lecz o bardziej systemowe zmiany w dwóch kluczowych obszarach:
-
procedurach podatkowych,
-
postępowaniach sądowych w sprawach gospodarczych.
Za koordynację działań odpowiada minister Maciej Berek, który kieruje zespołem ds. upraszczania przepisów. Jak zapowiada, celem jest odejście od rozproszonych, punktowych zmian na rzecz większych projektów ustawowych.
Podatki bez rewolucji, ale z uproszczeniami
Ważne: rząd nie zapowiada obniżek podatków ani dużych zmian stawek. Priorytetem ma być uproszczenie relacji między podatnikiem a fiskusem.
Planowane działania mają dotyczyć przede wszystkim Ordynacji podatkowej, czyli podstawowego aktu regulującego zasady postępowania podatkowego. Możliwe kierunki zmian obejmują:
-
uproszczenie procedur kontaktu z urzędem,
-
ograniczenie nadmiernych formalności,
-
rozszerzenie zasady „milczącej zgody” w wybranych sprawach.
Czym jest „milcząca zgoda”?
To rozwiązanie, w którym brak odpowiedzi urzędu w określonym terminie oznacza automatyczne uznanie wniosku podatnika za zaakceptowany. W kontekście planowanych zmian rozważane jest m.in. zastosowanie tej zasady przy drobnych umorzeniach należności – do wysokości minimalnego wynagrodzenia.
W praktyce mogłoby to oznaczać mniej oczekiwania na decyzję w prostych sprawach i szybsze zamykanie formalności.
Szybsze sprawy gospodarcze w sądach
Drugim filarem zapowiadanych zmian są postępowania sądowe w sprawach gospodarczych. Dziś wielu przedsiębiorców skarży się na długotrwałość procesów oraz rozbudowaną biurokrację.
Rząd zapowiada dalszą cyfryzację wymiaru sprawiedliwości, w tym:
-
rozwój elektronicznego składania pism przez pełnomocników,
-
usprawnienie komunikacji z sądem,
-
ograniczenie formalnych barier wydłużających postępowania.
Według zapowiedzi zmiany mogą skrócić czas trwania spraw nawet o kilka miesięcy. Dla firm oznaczałoby to szybsze rozstrzyganie sporów i mniejszą niepewność prawną.
Rok prac nad upraszczaniem prawa
Dokładnie rok temu rozpoczęto proces systemowego przeglądu przepisów. W jego ramach:
-
zgłoszono 522 postulaty deregulacyjne,
-
354 z nich przyjęto do realizacji,
-
126 zmian już weszło w życie.
Wśród wprowadzonych rozwiązań znalazły się m.in. rozszerzenie zasady milczącej zgody w wybranych obszarach, uproszczenia w raportowaniu czy cyfryzacja części procedur administracyjnych.
Rząd zapowiada, że uproszczenia mają stać się stałym elementem oceny nowych projektów ustaw – tak, aby ograniczyć powstawanie nadmiernych regulacji w przyszłości.
Co z zawetowanymi ustawami?
Część przyjętych projektów nie weszła w życie z powodu weta prezydenta. Dotyczyło to 18 ustaw, w tym przepisów upraszczających niektóre obowiązki podatkowe.
Jak zapowiada minister Maciej Berek, tam gdzie będzie to możliwe, rząd może ponownie podjąć próbę ich uchwalenia.
2026 rokiem zmian
Według zapowiedzi pierwsze większe projekty ustaw mają być przygotowywane w 2026 roku. Rząd przyznaje, że czas na wprowadzanie reform jest ograniczony – później rozpocznie się okres przedwyborczy, który może utrudnić przeprowadzenie bardziej kompleksowych zmian.
Jednocześnie podkreśla, że reformy nie mogą prowadzić do zmniejszenia wpływów budżetowych. Oznacza to, że planowane uproszczenia mają dotyczyć głównie procedur, a nie wysokości podatków.
Czy rzeczywiście będzie mniej formalności?
Na tym etapie mówimy o zapowiedziach i kierunkach prac. Konkretne projekty ustaw mają dopiero powstać. Jeśli jednak zapowiadane rozwiązania wejdą w życie, podatnicy i przedsiębiorcy mogą odczuć:
-
szybsze rozpatrywanie prostych spraw,
-
mniej papierowej korespondencji,
-
większą przewidywalność postępowań,
-
krótsze procesy w sądach gospodarczych.
Rząd przekonuje, że chodzi o zmianę filozofii stanowienia prawa – tak, aby nowe przepisy nie generowały kolejnych zbędnych obowiązków.
Czy 2026 rok rzeczywiście przyniesie wyraźne uproszczenia? Odpowiedź przyniosą dopiero konkretne projekty ustaw. Jedno jest pewne – temat uproszczeń w podatkach i sądach będzie jednym z kluczowych punktów legislacyjnych nadchodzącego roku.