Kalendarz dni wolnych od pracy znów znalazł się pod lupą. Do Senatu trafiła petycja, która zakłada likwidację jednego z ustawowych dni wolnych. Choć na razie nie zapadły żadne decyzje, sama inicjatywa wzbudziła zainteresowanie – bo dotyczy święta, które dla wielu Polaków ma zarówno wymiar religijny, jak i praktyczny.
Petycja obywatelska w Senacie. O co dokładnie chodzi?
Do Senackiej Komisji ds. Petycji wpłynął wniosek obywatelski dotyczący zniesienia dnia wolnego przypadającego 6 stycznia, czyli w Święto Trzech Króli. Autor petycji argumentuje, że liczba dni ustawowo wolnych od pracy w Polsce jest zbyt duża i negatywnie wpływa na funkcjonowanie gospodarki.
Według wnioskodawcy pojedyncze dni wolne przypadające w środku tygodnia powodują przestoje, utrudniają planowanie pracy i obniżają efektywność przedsiębiorstw. Petycja została formalnie przyjęta do rozpatrzenia, jednak na razie nie wyznaczono terminu posiedzenia komisji.
Czy decyzja Senatu może zmienić prawo?
Warto podkreślić, że samo rozpatrzenie petycji nie oznacza automatycznej zmiany przepisów. Komisja może jedynie zarekomendować dalsze działania, np. przygotowanie projektu ustawy lub przedstawienie opinii Marszałkowi Senatu.
Proces legislacyjny, nawet jeśli zostałby rozpoczęty, wymagałby czasu i udziału obu izb parlamentu. Dlatego w 2026 roku Święto Trzech Króli nadal pozostanie dniem ustawowo wolnym od pracy.
Znaczenie Święta Trzech Króli w Polsce
Święto Trzech Króli, znane również jako Uroczystość Objawienia Pańskiego, należy do najstarszych świąt chrześcijańskich. Upamiętnia ono objawienie Jezusa Chrystusa światu i przybycie Mędrców ze Wschodu do Betlejem.
W polskiej tradycji 6 stycznia od lat wiąże się z obrzędami religijnymi, kolędowaniem oraz ulicznymi orszakami Trzech Króli, które odbywają się w wielu miastach. Święto to obchodzą także wierni innych wyznań chrześcijańskich.
Dlaczego 6 stycznia przez lata nie był dniem wolnym?
Choć dziś trudno to sobie wyobrazić, Święto Trzech Króli nie zawsze było dniem wolnym od pracy. W 1960 roku zostało usunięte z kalendarza dni wolnych przez władze komunistyczne. Przez kolejne dekady temat jego przywrócenia powracał w debacie publicznej.
Przełom nastąpił dopiero na początku XXI wieku. W 2010 roku obywatelska inicjatywa poparta ponad milionem podpisów doprowadziła do zmiany prawa, a od 6 stycznia 2011 roku dzień ten ponownie stał się ustawowo wolny.
Przedsiębiorcy od lat krytykują dodatkowy dzień wolny
Już w trakcie prac nad przywróceniem wolnego 6 stycznia pojawiały się głosy sprzeciwu ze strony środowisk biznesowych. Przedsiębiorcy argumentowali, że kolejny dzień wolny w pierwszym kwartale roku może negatywnie wpływać na wyniki gospodarcze.
Wśród najczęściej wskazywanych problemów wymienia się:
-
przerwy w pracy zakładów produkcyjnych,
-
trudności w realizacji zamówień międzynarodowych,
-
dezorganizację harmonogramów pracy,
-
spadek wydajności przy krótkich tygodniach roboczych.
Te same argumenty wracają w najnowszej petycji rozpatrywanej przez Senat.
Co dalej z dniami wolnymi od pracy?
Na tym etapie nie ma przesłanek, by spodziewać się szybkich zmian. Sprawa pozostaje w rękach senackiej komisji, a ewentualne decyzje będą wymagały długiej procedury legislacyjnej.
Jedno jest pewne – dyskusja o liczbie dni wolnych od pracy w Polsce znów wróciła na agendę polityczną, a temat może powracać w kolejnych miesiącach.