Plany Komisji Europejskiej dotyczące reformy systemu emerytalnego mogą już wkrótce wpłynąć na sytuację finansową wielu Polaków. Chodzi o zmiany w Ogólnoeuropejskim Indywidualnym Produkcie Emerytalnym (OIPE), który – choć w Polsce wciąż mało popularny – może zyskać nowe życie. Dla osób myślących o przyszłości finansowej to ważna wiadomość.
OIPE – europejski sposób na dodatkową emeryturę
OIPE to dobrowolna forma oszczędzania na emeryturę, niezależna od państwowych systemów. Produkt umożliwia gromadzenie środków i swobodne przenoszenie ich między krajami UE. Co istotne, z konta OIPE mogą korzystać nie tylko osoby pracujące, ale także bezrobotni i studenci.
Od października 2023 r. produkt ten jest dostępny również w Polsce – oferuje go m.in. firma Finax. W 2025 roku limit rocznych wpłat wynosi 26 019 zł, a środki można odkładać zarówno w złotówkach, jak i euro. OIPE umożliwia też przeniesienie środków z IKE bez względu na obowiązujące limity.
Korzystną informacją dla oszczędzających jest także brak tzw. podatku Belki przy wypłacie środków z OIPE.
Co zmienia Komisja Europejska?
W związku z niskim zainteresowaniem OIPE w wielu krajach, Komisja Europejska zaprezentowała pakiet reform, które mają sprawić, że produkt stanie się bardziej przystępny i popularny. Oto najważniejsze propozycje:
1. Ujednolicenie opodatkowania w całej UE
Dzięki temu korzystanie z OIPE ma być prostsze i przewidywalne, niezależnie od kraju, w którym mieszkasz czy pracujesz.
2. Koniec sztywnego limitu opłat
Obecny limit opłat wynoszący 1 proc. ma zostać zastąpiony zasadą „value for money” – czyli uzależnieniem kosztów od ryzyka i potencjalnych zysków.
3. Mniej formalności – koniec obowiązkowego doradztwa
KE chce zlikwidować konieczność korzystania z doradcy inwestycyjnego przy zakładaniu podstawowego wariantu OIPE. To skróci i uprości cały proces.
4. Inwestycje w nowe aktywa
Nowe regulacje mają umożliwić lokowanie do 5 proc. środków w aktywa alternatywne, co może poprawić wyniki inwestycji i zdywersyfikować portfel.
Polacy coraz chętniej oszczędzają na emeryturę
Z danych ING Banku Śląskiego wynika, że 47 proc. Polaków deklaruje dziś oszczędzanie na emeryturę, podczas gdy jeszcze w 2022 roku było to tylko 34 proc.. Widać rosnącą świadomość potrzeby zabezpieczenia finansowego na późniejsze lata życia.
Wciąż jednak aż 19 proc. Polaków uznaje brak środków na emeryturę za jedno z największych finansowych zmartwień. W grupie wiekowej 45–54 lata odsetek ten sięga nawet 30 proc.
Emerytury będą coraz niższe – potrzebne są dodatkowe oszczędności
Z danych wynika, że tzw. stopa zastąpienia (czyli stosunek emerytury do ostatniej pensji) systematycznie spada.
-
W 2015 roku wynosiła 58 proc.
-
Obecnie to tylko 50 proc.
-
W 2060 roku może spaść nawet do 25 proc.
Oznacza to, że osoba, która zarabia dziś 10 tys. zł, może na emeryturze otrzymywać zaledwie 2,5 tys. zł miesięcznie. Dla wielu osób taka kwota nie wystarczy na życie, nie mówiąc już o podróżach czy rozwoju osobistym. Dlatego KE liczy, że zmiany w OIPE zmotywują obywateli do wcześniejszego i bardziej systematycznego oszczędzania.
Co dalej? Zmiany w rękach Parlamentu i Rady UE
Nowe propozycje Komisji Europejskiej trafią teraz do Parlamentu Europejskiego i Rady UE, które muszą je zatwierdzić. Choć proces legislacyjny może potrwać, już teraz warto zapoznać się z zasadami OIPE i zastanowić, czy to dobre rozwiązanie dla naszej przyszłości.
Zmiany zapowiadane przez KE to próba uproszczenia, uatrakcyjnienia i zdigitalizowania oszczędzania na emeryturę. Wraz ze spadającą stopą zastąpienia, takie produkty jak OIPE mogą odegrać coraz większą rolę – także dla Polaków.