Sklepy znów ominą zakaz handlu? Wszystko na to wskazuje!

Agnieszka

Newsy

29.06.2022 13:43

Sklepy znów ominą zakaz handlu? Wszystko na to wskazuje!

Po tym, jak rząd wprowadził zakaz handlu w niedziele, sklepy szybko obeszły ten zakaz przekształcając się częściowo w placówki pocztowe, których przepisy nie obowiązywały. Zadowolenie właścicieli sklepów nie trwało jednak długo, ponieważ w tym roku wprowadzono poprawkę, która uniemożliwiła sklepom takie działanie. 

Teraz natomiast wiele wskazuje na to, że sklepy znalazły kolejny sprytny sposób na obejście zakazu handlu w niedziele! 

Jedna z szybko rozwijających się sieci sklepów w Polsce zmieniła niedawno swój statut. Jak donoszą “Wiadomości Handlowe”, statut sieci sklepów obejmuje obecnie także „wypożyczaniem i dzierżawą sprzętu rekreacyjnego i sportowego” oraz „działalnością obiektów kulturalnych”.

Choć oficjalnie sieć sklepów nie podała żadnej publicznej informacji na temat swoich planów, taka zmiana statutu daje prawo do prowadzenia sklepu w niedziele niehandlowe. Eksperci z branży handlowej podejrzewają więc, że być może właśnie to leży u podstaw zmiany statutu.

Są to na razie jedynie spekulacje - żadna sieć handlowa nie potwierdza, że będzie niebawem otwierać swoje sklepy w niedziele niehandlowe. 

Zdjęcie Sklepy znów ominą zakaz handlu? Wszystko na to wskazuje! #1

Natomiast w przypadku, gdyby jednej sieci handlowej udało się obejść prawo i prowadzić w swoich sklepach na przykład małą bibliotekę, czy wypożyczalnie hulajnóg albo rowerów (co uprawnia do otwarcia sklepu w niedzielę), z całą pewnością inne sklepy szybko poszłyby w jej ślady. Nawet pomimo tego, że dochód z “wypożyczalni” byłby znikomy, osoby robiłyby “przy okazji” zakupy. 

Dlaczego pomysł z punktem pocztowym się nie udał?

Wcześniej wspominaliśmy, że sklepy swego czasu ominęły zakaz handlu w niedzielę, częściowo przekształcając swoje sklepy w punkty pocztowe. Niedawno jednak rząd wprowadził przepis, który umożliwiał takie działanie jedynie punktom, które na działalności „pocztowej” notują co najmniej 40 proc. miesięcznego przychodu ze sprzedaży detalicznej. 

To sprawiło, że otwieranie sklepów “na pocztę” stało się w praktyce niemożliwe, ponieważ w przeważającej większości sklepów nie osiągano takiego przychodu z działalności pocztowej.