"Bardzo zmęczony" Kossakowski nadawał na żywo w środku nocy. Nagranie trafiło do sieci

Agnieszka

Lifestyle

Oct. 20, 2021, 7:18 a.m.

"Bardzo zmęczony" Kossakowski nadawał na żywo w środku nocy. Nagranie trafiło do sieci

Przemysław Kossakowski postanowił przeprowadzić w nocy transmisję na żywo na swoim Facebooku. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że był środek nocy, a prowadzący “Down the Road” był siedział na toalecie i bardzo niewyraźnie mówił.

Przemek Kossakowski jest jednym z najbardziej lubianych dziennikarzy w Polsce. Od lat prowadzi ciekawe programy, takie jak “Kossakowski. Szósty zmysł”, “Kossakowski. Inicjacja”, a obecnie “Down the Road”. 

Niedawno dość głośno zrobiło się też o jego życiu prywatnym. Rozstał się bowiem za sprawą swojej decyzji z Martyną Wojciechowską, co było ogromnym zaskoczeniem dla wielu jego fanów. 

“Wpadka” Przemka Kossakowskiego

W poniedziałkową noc Przemek Kossakowski w środku nocy rozpoczął transmisję na swoim Facebooku. Na nagraniu widać, że zachowuje się on nietypowo, transmisja prowadzona jest z ubikacji, a Przemek wypowiada się w niezrozumiały sposób.

Podczas transmisji na żywo bardzo trudno było zrozumieć słowa, które wypowiada dziennikarz. Bardzo długo też zbierał myśli zanim coś powiedział. Fani zaczęli więc sugerować mu, żeby wyłączył live’a i poszedł spać.

Niektórzy stwierdzili też, że Kossakowski po prostu jest pod wpływem alkoholu i powinien odpocząć. 

Niedługo potem nagranie z sieci zniknęło, jednak jedna z internautek nagrała to, co się działo na transmisji Kossakowskiego i umieściła to na Instagramie. 

Zobaczcie sami:

Kossakowski jakiś czas temu wypowiedział się na temat rozpadu swojego związku z Martyną Wojciechowską

Napisał na Facebooku:

"Nie chcę uciekać od odpowiedzialności, chciałbym tylko napisać, że ocenianie, znając czyjeś życie jedynie przez pryzmat medialnej ekspozycji, to ocenianie na podstawie wyjątkowości niemającej wiele wspólnego z prawdziwym życiem - czytamy we wpisie Kossakowskiego."

"Ważne i bolesne decyzje nie są podejmowane z dnia na dzień. To zawsze trudny i skomplikowany proces. Nie zawsze go widzimy, a czasami pochłonięci własną wizją świata, widzieć nie chcemy" - dodał Przemysław.

Po tych słowach dziennikarz otrzymał od swoich fanów mnóstwo wsparcia. Może i tym razem będzie podobnie?