Magda Gessler obawia się szczepionki na koronawirusa. "Nie wiadomo co w niej będzie"

Magda Gessler obawia się szczepionki na koronawirusa.  "Nie wiadomo co w niej będzie"

Pandemia oraz obostrzenia rządowe spowodowały, że niektóre branże nie radzą sobie już tak dobrze, jak przedtem. Chodzi tu przede wszystkim o sklepy odzieżowe, restauracje, salony kosmetyczne, hotele, branżę lotniczą czy domu weselne, które obecnie liczą starty zamiast zysków. Całkiem inną sytuację przechodzi obecnie sektor antyszczepionkowców, spiskowców oraz alternatywnych lekarzy, którzy rozkwita.

Rozwój branży antyszczepionkowców

W czasie rozwoju pandemii koronawirusa mają oni sporo pracy. Kreatywność ludzi jest nieograniczona, a w czasie niepewności i strachu uwierzą oni we wszystko, co będzie w pełnym stopniu powiązane z prawdą. Jeśli dołoży się do tego sporo wolnego czasu, jaki ludzie posiadają na kwarantannie oraz fakt, że do Internetu można „wrzucić” praktycznie wszystko, to skala możliwości jest ogromna. Znachorzy, alternatywni medycy oraz spiskowy nie próżnują i bardzo dobrze wykorzystują ten czas, a przy okazji jeszcze zarabiają na niewiedzy ludzi.

Reklama dźwignią handlu

Jesteśmy istotami społecznymi, którzy po wiedzę i mądrości zwracają się do osób znanych, których czasami mylnie uważamy za lepszych od siebie. Niestety w czasie niepokoju, staramy się znaleźć lidera lub inny autorytet, który poprowadziłby nas w tym trudnym czasie. Celebryci i influencerzy zarabiają ogromne pieniądze za reklamowanie i nagłaśnianie niektórych produktów, które dzięki temu sprzedają się znacznie lepiej. Mechanizm działania tej spirali jest bardzo prosty. Ludzie uważają, że skoro ktoś jest bogaty lub osiągnął sukces, to musi mieć rozległą wiedzę, a więc jego porady czy wypowiedzi są mądre i prawdziwe. Jednak nie zawsze tak jest. Na temat szczepionek w programie Kwarantanna Live wypowiedziała się ostatnio znana restauratorka, Pani Magda Gessler.

Szczepienia na teorie a Pani Gessler

Prowadzący program zapytał Panią Gessler czy wyobraża sobie, że szczepienia na COVID-19 mogłyby być przymusowe. Restauratorka zareagowała bardzo emocjonalnie, twierdząc, że nie wiadomo co taka szczepionka mogłaby w sobie zawierać. Jej podejście do pomysłu wprowadzenia świadectw szczepień również było negatywnie, ponieważ jak sama powiedziała „ma ona zawsze dystans do szczepień, bo to kontakt organizmu z czymś obcym”. Znana reformatorka polskich restauracji wyczytała również, że podobno osoby, które nie będą chciały przyjąć szczepionki „będą pakowane w kaftany i wywożeni”, co jest dość abstrakcyjnym pomysłem.

Co może zawierać przyszła szczepionka?

Aby rozwiać niepewności Pani Magdy, naukowcy wskazali, co może zwierać lek na COVID-19. Jak do tej pory szczepionki na różne wirusy czy baterie zawierały w sobie jedną z trzech substancji. Były to na przykład osłabione drobnoustroje, które miały za zadanie wywołanie silnej reakcji immunologicznej. Uzyskana wtedy odporność jest podobna, do tej którą normalny organizm wytworzyłby w trakcie zachorowania. Drugim składnikiem mogłyby być zabite drobnoustroje, czyli szczepionki inaktywowane. Ostatnim możliwym elementem mogłyby być tylko niektóre antygeny, a nie całe drobnoustroje.

Świadectwa szczepień to przejaw animalizacji człowieka?

Wprowadzenie świadectw szczepień wcale nie jest nowym pomysłem, ponieważ już od dawna np. na obozach dla młodzieży czy w przedszkolach wymagane jest świadectwo szczepień, które pozwala na zmniejszenie ryzyka zachorowania większej ilości osób. Takie podejście jest przejawem odpowiedzialności za zdrowie większej ilości osób i nie ma na celu upodobnienia nas do zwierząt.

Katarzyna

true

Polecane