Tragiczny stan kobiety potrąconej przez Zawiszę. Być może nie odzyska sprawności!

Patrycja

Lifestyle

Oct. 29, 2019, 7:06 p.m.

Tragiczny stan kobiety potrąconej przez Zawiszę. Być może nie odzyska sprawności!

Były polityk Artur Zawisza spowodował wypadek drogowy, prowadząc samochód bez uprawnień. Chociaż mężczyzna sugerował, że kobiecie, którą potrącił, nic poważnego się nie stało, to okazuje się, że jej stan jest znacznie gorszy. Najprawdopodobniej nie powróci do sprawności sprzed wypadku.

Zdjęcie Tragiczny stan kobiety potrąconej przez Zawiszę. Być może nie odzyska sprawności! #1

Pan Artur w piątek 25.11.2019 potrącił rowerzystkę, jednak zapewniał, że była to jedynie niewielka kolizja, a nie żaden poważny wypadek. Niestety mimo jego zapewnień obrażania kobiety są dużo poważniejsze. Pani Aneta, która jest ofiarą wypadku, ma poważne problemy. Kobieta ma złamany bark i poważnie uszkodzone kolano. Czeka ją długa i skomplikowana operacja, od której zależy jej sprawność. Nawet jeśli ta się powiedzie, przed nią jeszcze długa i kosztowna rehabilitacja i droga do pełni zdrowia.

W dzień wypadku Zawisza siedział za kierownicą samochodu, chociaż nie miał prawa jazdy. Zdecydował się wziąć za kółko w związku z wyższą potrzebą, której nie precyzuje. Okazuje się, że w roku 2016 stracił je, ponieważ prowadził pojazd pod wpływem alkoholu.

Polityk pomimo napływających informacji o stanie zdrowia Pani Anety nadal utrzymuje, że zdarzenie było „kolizją drogową, jakich setki”. Chyba jednak za sprawą zamieszania wokół całej sprawy postanowił się nieznacznie zrehabilitować i zapewnił, że nie będzie unikał odpowiedzialności za swój czyn.

Opublikował także oficjalne przeprosiny:

"Bardzo współczuję pani Anecie, do której wybieram się z przeprosinami i kwiatami. Sama kolizja drogowa, jakich setki, ale zawsze przykra. Wedle prawa nie jestem osobą karaną i nie widnieję w KRK, a prawo jazdy ponownie wyrabiam. Wszystkich przepraszam.

View this post on Instagram

"Nie jestem w stanie tego skomentować, bo całą sytuacją byłem zaskoczony" – oświadczył były poseł Artur Zawisza. Prawicowy polityk potrącił rowerzystkę. Kobieta trafiła do szpitala. Przybyła na miejsce policja stwierdziła, że kierujący mercedesem mężczyzna nie posiada wymaganych uprawnień – prawo jazdy stracił trzy lata temu. Do zdarzenia doszło w piątek rano na warszawskim Mokotowie, na skrzyżowaniu ulic Beethovena i Sobieskiego. Artur Zawisza swoim mercedesem skręcał w Sobieskiego – w tym momencie potrącił rowerzystkę. Kobieta z obrażeniami trafiła do szpitala. O wypadku jako pierwszy poinformował portal TVN Warszawa. Jak nieoficjalnie dowiedziała Polska Agencja Prasowa, Artur Zawisza nie miał przy sobie prawa jazdy, bo... je utracił. Polityk w 2016 roku w Starej Hucie został przyłapany na jeździe po pijanemu. W styczniu 2019 roku uprawomocnił się wyrok sądu o zakazie prowadzenia przez niego pojazdów. – To wydarzenie drogowe, jakich setki. Bardzo mi przykro, że brałem w nim udział. Obyło się bez żadnych nadzwyczajnych okoliczności. Nie sposób rozstrzygnąć, kto zawinił. To trzeba poddać analizie. Ja nie jestem w stanie tego skomentować, bo całą sytuacją byłem zaskoczony – tak w rozmowie z PAP zdarzenie skomentował sam Zawisza. Zapytalibyśmy, co myślicie o Arturze Zawiszy, ale w tej sytuacji chyba wszyscy myślimy to samo... #arturzawisza #konfederacja #prawo #prawojazdy #wypadek #natemat

A post shared by naTemat.pl (@natematpl) on

Pana Artura czekają poważne konsekwencje prawne. Mimo przeprosin i rzekomej odpowiedzialności feralnego dnia, po wypadku wsiadł za kółko raz jeszcze. Nie został ukarany mandatem, gdyż od razu wszczęto postępowanie z podejrzeniem naruszenia zakazu sądowego dotyczącego prowadzenia pojazdów mechanicznych, do którego dochodzi jeszcze spowodowanie wypadku.

Pana Zawiszę trzymamy za słowo i liczymy, że poniesie konsekwencje swojego czynu. Panią Anetę serdecznie pozdrawiamy i życzymy dużo siły wytrwałości.