PSTRYK monitoring #3: Czerwiec 2026 - rekordowe upały, klima non stop i pierwszy prawdziwy stress test taryfy dynamicznej

Krzysztof
Dom
08.07.2026
PSTRYK monitoring #3: Czerwiec 2026 - rekordowe upały, klima non stop i pierwszy prawdziwy stress test taryfy dynamicznej

Za czerwiec zapłacę 294,94 zł - najwięcej w tej serii. I dobrze się składa, bo czerwiec 2026 był miesiącem, w którym taryfa dynamiczna dostała najtrudniejszy egzamin, jaki można sobie wyobrazić: Polska pobiła absolutny rekord temperatury w historii pomiarów (40,5°C w Słubicach, 28 czerwca), a ceny na giełdzie energii w wieczornych szczytach wystrzeliły do poziomów, jakich rynek dawno nie widział. U nas w domu klimatyzacja chodziła w gorące dni praktycznie całą dobę, a do tego przez kilka dni pracowało jacuzzi utrzymujące 30°C.

Efekt widać w każdej linijce rachunku: rekordowe zużycie 453,71 kWh (najwięcej w serii), najdroższa energia w serii (0,401 zł/kWh netto wobec 0,235 zł w maju - wzrost o ok. 71%) i oszczędność względem taryfy stałej, która stopniała z 48% w kwietniu i 39% w maju do 19% teraz. Po kwietniu robionym wzorowo i maju robionym „źle" przyszedł więc miesiąc, w którym o poborze prądu nie decydował cennik, tylko termometr.

I właśnie dlatego ten odcinek jest ważny. Łatwo chwalić taryfę dynamiczną, gdy świeci słońce, ceny bywają ujemne, a człowiek ma czas przesuwać pranie. Czerwiec pokazał, co się dzieje, gdy wszystko idzie „pod prąd": zużycie wymuszone upałem, rynek rozgrzany do czerwoności - i po raz pierwszy w tej serii realnie przydał się sufit Tarczy PSTRYK. Poniżej pełne liczby, jak zwykle bez retuszu.

W skrócie - rachunek za czerwiec 2026

  • Zużycie wg faktury: 453,71 kWh (rekord serii), do zapłaty: 294,94 zł (po rozliczeniu depozytu -85,82 zł z maja).
  • Pełny koszt prądu (z dystrybucją) 0,84 zł/kWh vs ~1,04 zł/kWh w taryfie G11 - oszczędność ok. 91 zł (19%), najmniej w serii, ale wciąż na plusie w najgorszym możliwym miesiącu.
  • Depozyt z maja rozliczony co do grosza (-85,82 zł) - drugi pełny cykl net-billingu potwierdzony na dokumentach. Nowy depozyt na lipiec: 90,39 zł za 286,08 kWh oddane do sieci po 0,257 zł/kWh netto - najwyższej cenie sprzedaży w serii.
  • Średnioważony koszt energii: 0,591 zł/kWh - pierwszy raz o włos od sufitu Tarczy PSTRYK (~0,61-0,62 zł/kWh). Bezpiecznik był w gotowości, choć jeszcze nie musiał zadziałać.

Surowy paragon - faktura prognozowana za czerwiec 2026

Standardowo: fakturę wystawia Bankilo Obrót S.A. (spółka obrotu, przez którą rozliczany jest Pstryk), dokument to faktura prognozowana, a pozycje wyglądają tak:

Pozycja Ilość Cena netto Wartość brutto
Pobrana energia 453,71 kWh 0,401 zł/kWh 223,65 zł
Opłata za obsługę 453,71 kWh 0,08 zł/kWh 44,65 zł
Opłaty dystrybucyjne 1 szt. 89,58 zł 110,19 zł
Akcyza 453,71 kWh 0,005 zł/kWh 2,27 zł
Razem brutto 380,76 zł
Rozliczenie depozytu prosumenta (maj) -85,82 zł
Do zapłaty 294,94 zł
Faktura prognozowana PSTRYK za czerwiec 2026: pobrana energia 453,71 kWh za 380,76 zł brutto, oddana energia 286,08 kWh za 90,39 zł depozytu, rozliczenie depozytu prosumenta -85,82 zł, do zapłaty 294,94 zł. Dane wrażliwe zamazane.

Faktura podaje też gotową statystykę: średnioważony koszt energii w okresie rozliczeniowym to 0,591 zł/kWh (koszt energii plus obsługa, podzielone przez pobór). Dla porównania: w maju było to 0,388 zł/kWh. Ten jeden wskaźnik opowiada całą historię czerwca - płaciłem „jak leci", w godzinach, które dyktował upał, na rynku, który był najdroższy od miesięcy. Do sufitu Tarczy wrócę niżej, bo pierwszy raz w tej serii ta liczba naprawdę miała znaczenie.

Obietnica z maja sprawdzona: -85,82 zł co do grosza

Rytuał serii: w odcinku #2 zapowiedziałem, że depozyt 85,82 zł naliczony za majowe nadwyżki pomniejszy czerwcowy rachunek. Pozycja „Rozliczenie depozytu prosumenta: -85,82 zł" zgadza się co do grosza. To już drugi pełny cykl net-billingu udokumentowany w tej serii (kwiecień→maj: 58,11 zł, maj→czerwiec: 85,82 zł) i mechanizm po raz kolejny zadziałał jak w zegarku.

Pętla na lipiec też już się domknęła: w czerwcu oddałem do sieci 286,08 kWh, wycenione na 0,257 zł/kWh netto, czyli 73,49 zł, a po współczynniku korekcyjnym 1,23 - 90,39 zł depozytu na lipcową fakturę. I tu ciekawostka, która ucieszy każdego prosumenta: cena sprzedaży rośnie w tej serii z miesiąca na miesiąc - 0,154 zł/kWh w kwietniu, 0,181 zł w maju, 0,257 zł w czerwcu (+42% względem maja). Rozgrzany upałami rynek działa w obie strony: drożej kupowałem, ale też wyraźnie drożej sprzedawałem.

Najgorętszy czerwiec w historii pomiarów - i co zrobił z cenami prądu

Krótka kronika, żeby liczby z faktury miały kontekst. Pod koniec czerwca nad Polską rozsiadła się blokada wyżowa ze zwrotnikowym powietrzem. Kulminacja przyszła w niedzielę 28 czerwca: Słubice zanotowały +40,5°C - najwyższą temperaturę w historii polskich pomiarów, a Inowrocław (+39,5°C) i Toruń (+39,4°C) niewiele im ustąpiły. U nas na Dolnym Śląsku było niewiele łaskawiej - stąd klimatyzacja pracująca praktycznie całą dobę przez kilka dni z rzędu.

Rynek energii zareagował podręcznikowo, choć spektakularnie. Jak podaje wnp.pl: w środku dnia, przy pełnej produkcji fotowoltaiki, energia na rynku kosztowała ok. 43 zł/MWh, by wieczorem tego samego dnia, o 21:00, dobić do 1442 zł/MWh - a chwilowo, na rynku bilansującym, przekroczyć nawet 2700 zł/MWh. Trzydziestotrzykrotna różnica ceny w ciągu jednej doby. Powody: klimatyzatory i wentylatory podbijające zapotrzebowanie, francuskie elektrownie jądrowe zmuszone upałem do zmniejszenia mocy o ok. 4,1 GW (rzeki, którymi się chłodzą, zrobiły się za ciepłe), do tego cisza wiatrowa - czyli drogi gaz łatał dziury w całej Europie.

Dla użytkownika taryfy dynamicznej ta rozpiętość to jednocześnie szansa i pułapka. Szansa - bo południe potrafiło być śmiesznie tanie. Pułapka - bo klimatyzacja nie pyta o cennik i chodzi też wieczorem, dokładnie wtedy, gdy megawatogodzina kosztuje jak złoto. Mój średni koszt energii 0,401 zł/kWh netto (wobec 0,235 zł w maju) pokazuje, że czerwcowy pobór rozłożył się po całej dobie - łącznie z tymi bolesnymi wieczorami.

Klima non stop, jacuzzi na 30°C - bilans energetyczny domu

W maju tłumaczyłem rachunek Teslą i nieobecnością. W czerwcu głównym bohaterem była klimatyzacja, która w upalne dni pracowała praktycznie bez przerwy, oraz jacuzzi utrzymujące przez kilka dni 30°C. Jak to wyglądało w liczbach całego domu:

  • Produkcja PV (falownik): 564 kWh - ciekawostka: mniej niż w maju (585 kWh), mimo słonecznej blokady wyżowej. To nie awaria - panele fotowoltaiczne tracą sprawność w wysokich temperaturach, więc rekordowy upał potrafi realnie przyciąć produkcję.
  • Pobór z sieci (eLicznik): 415,6 kWh, oddanie do sieci: 239,3 kWh.
  • Autokonsumpcja: 324,7 kWh, czyli 57,6% produkcji - skok z 44,5% w maju. To najciekawsza liczba miesiąca: klimatyzacja chodząca w dzień zjadała prąd z dachu na bieżąco, zanim zdążył popłynąć do sieci.
  • Całkowite zużycie domu: ok. 740 kWh - rekord serii (maj: ok. 625 kWh, kwiecień wyraźnie mniej).

Ta wysoka autokonsumpcja to zresztą jedyny powód, dla którego czerwcowy rachunek nie był jeszcze wyższy. Klimatyzacja i fotowoltaika są wyjątkowo zgranym duetem: największe chłodzenie jest potrzebne dokładnie wtedy, gdy panele produkują najwięcej. Południowe godziny klimy były więc w praktyce „za darmo" (a przy cenach rynkowych rzędu 43 zł/MWh - prawie za darmo także dla tych bez PV). Problem zaczynał się po zachodzie słońca, gdy dach przestawał produkować, a kompresor dalej robił swoje - już za sieciowy, wieczorowo drogi prąd. Jacuzzi potraktowałem rozsądniej niż w maju: utrzymywanie 30°C to znacznie mniejszy wydatek niż grzanie „od zera", choć podliczników wciąż nie mam, więc dokładnego podziału na urządzenia nie pokażę.

Dla porządku odnotuję jeszcze znaną z poprzednich odcinków rozbieżność między źródłami danych: faktura prognozowana pokazuje 453,71 kWh poboru i 286,08 kWh oddania, eLicznik - odpowiednio 415,6 i 239,3 kWh. Wzór się powtarza (faktura wyżej w obie strony), mechanizm omawiałem szerzej w odcinku #2.

Ile zapłaciłbym w Tauronie (G11)?

Liczę jak zwykle, na pełnym koszcie z faktury (bez depozytu, bo to osobny mechanizm): 453,71 kWh × ~1,04 zł/kWh = 471,86 zł w taryfie G11. Faktura Pstryk: 380,76 zł. Różnica: ok. 91 zł, czyli 19% taniej.

Pełny koszt prądu w czerwcu 2026: 0,84 zł/kWh w Pstryk vs ~1,04 zł/kWh w taryfie G11 - 19% taniej w miesiącu rekordowych upałów i rekordowych cen (faktura SE/P/3984/06/2026; średnie stawki Tauron G11 dla 2026).

Uczciwie: to najsłabszy wynik serii. Kwiecień: 173 zł oszczędności (48%), maj: 169 zł (39%), czerwiec: 91 zł (19%). Trend jest oczywisty i nie zamierzam go zamiatać pod dywan - w miesiącu, w którym rynek oszalał, a zużycie dyktował termometr, przewaga taryfy dynamicznej stopniała o połowę. Ale zwróćcie uwagę na drugą stronę tego medalu: to był dokładnie ten scenariusz, którym straszy się dynamiczne taryfy („a co jak przyjdą upały i ceny wystrzelą?") - i nawet w nim zapłaciłem mniej, niż zapłaciłbym w taryfie stałej. Stress test wypadł zaskakująco spokojnie.

Niuans uczciwy: Tarcza PSTRYK pilnuje, żeby średnia ważona miesięczna cena energii + opłata serwisowa nie przekroczyła ok. 0,61-0,62 zł/kWh. Mój czerwiec zamknął się na 0,591 zł/kWh - po raz pierwszy w serii realnie blisko sufitu (w maju: 0,388 zł, w kwietniu jeszcze mniej). Tłumaczę to sobie tak: przez trzy miesiące Tarcza była teorią z regulaminu, w czerwcu pierwszy raz zobaczyłem ją jako działający bezpiecznik tuż pod ręką. Gdyby upały potrwały dłużej albo mój profil zużycia był bardziej wieczorny - to ona przejęłaby rachunek. Na taryfie dynamicznej bez takiego sufitu czułbym się w czerwcu znacznie mniej komfortowo.

Sprzedaż przez TGE vs RCEm - sekcja z gwiazdką (aktualizacja po 11 lipca)

Stały punkt programu ma w tym miesiącu wbudowane opóźnienie: PSE publikuje RCEm (rynkową cenę energii - miesięczną) około 11. dnia kolejnego miesiąca, a ten wpis powstaje 8 lipca. Zaktualizuję tę sekcję, gdy tylko komunikat PSE się pojawi - traktujcie ją na razie jako zakład otwarty.

Co już wiadomo: moje czerwcowe 286,08 kWh nadwyżek PSTRYK wycenił po cenach godzinowych TGE na 73,49 zł netto (0,257 zł/kWh) - najwyżej w tej serii. Matematyka progu jest prosta: jeśli RCEm za czerwiec przekroczy ~257 zł/MWh, punkt powędruje do RCEm; jeśli będzie niższa - punkt weźmie model godzinowy, drugi raz w trzech rozstrzygniętych miesiącach. Bilans serii przed czerwcem: kwiecień +8,03 zł dla TGE, maj -3,84 zł (punkt dla RCEm), łącznie TGE na plusie o ok. 4,2 zł. Ciekaw jestem, jak rekordowe wieczorne ceny (które windują średnią dobową RCEm) zderzą się z moim południowym profilem eksportu - upały mogły ten miesiąc rozstrzygnąć na korzyść RCEm i uczciwie to odnotuję, jeśli tak wyjdzie.

Plan na lipiec 2026

Co będę sprawdzał do odcinka #4:

  • RCEm za czerwiec - uzupełnię sekcję TGE vs RCEm zaraz po komunikacie PSE i zaktualizuję narastający bilans serii.
  • Rozliczenie depozytu 90,39 zł - trzeci cykl mechanizmu, konsekwentnie co do grosza albo alarm.
  • Automatyzacja i magazyn energii - liczę na serio. Czerwiec dopisał do tej analizy najmocniejszy argument w serii: rozpiętość 43 vs 1442 zł/MWh w jednej dobie. Magazyn, który przenosi tanie południe na drogi wieczór, nigdy nie miał lepszej reklamy. Sprawdzę, czy arkusz kalkulacyjny podziela ten entuzjazm.
  • Powrót polowania na ceny ujemne - w czerwcu o godzinach poboru decydował upał, nie cennik; w lipcu wracam do przesuwania prania, zmywarki i ładowania auta na tanie okna.

Zasada serii bez zmian: jeśli lipiec wyjdzie słabo, zobaczycie to w pełnych liczbach.

Czy po takim miesiącu nadal polecam Pstryk?

Tak - i to z nowym argumentem. Kwiecień pokazał, ile daje staranie się, maj - ile zostaje bez starania, a czerwiec odpowiedział na najczęstszy zarzut wobec taryf dynamicznych: „przyjdą upały i ceny cię zjedzą". Przyszły upały największe w historii pomiarów, ceny wieczorne poszybowały - a rachunek i tak wyszedł 19% poniżej taryfy stałej, z Tarczą czuwającą tuż pod sufitem i depozytem prosumenckim działającym jak w zegarku. Teorię taryfy znajdziecie w wpisie Eweliny, a jeśli chcecie widzieć ceny godzinowe bez sięgania po telefon - w warsztacie powstała „pogodynka cenowa" na ESP32, która w czerwcu okazała się zaskakująco przydatna do wyłapywania drogich wieczorów.

Kod polecający: EWELINA50

50 zł zniżki na pierwszej fakturze PSTRYK

Jeśli się przepinasz, wpisz EWELINA50 przy rejestracji online. Dostajesz 50 zł zniżki, my dostajemy bonus polecający - i obie strony są lepiej zmotywowane, żeby seria monitoringu była rzetelna.

Jawnie: kod polecający to program afiliacyjny PSTRYK, w którym my (jako rodzina) zarabiamy bonus za każdą nową rejestrację. Dlatego im więcej Wam pomożemy, tym lepiej dla obu stron. I dlatego serie miesięcznych podsumowań mają być uczciwe - nie ma sensu polecać czegoś, co nie sprawdzi się u Ciebie w domu.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy taryfa dynamiczna opłaca się przy klimatyzacji chodzącej cały dzień?

W moim czerwcu - tak, choć z mniejszym zapasem niż zwykle: 380,76 zł pełnego kosztu wobec ok. 471,86 zł w G11, czyli 19% taniej. Klucz to fotowoltaika: klimatyzacja najwięcej pracuje w godzinach, w których panele najwięcej produkują, więc duża część chłodzenia szła z własnego dachu (autokonsumpcja skoczyła u mnie z 44,5% do 57,6%). Bez PV wieczorne godziny klimy przy rozgrzanym rynku bolałyby znacznie mocniej.

Dlaczego prąd był tak drogi w czerwcu 2026?

Zbiegły się trzy rzeczy: rekordowe upały podbiły zapotrzebowanie (klimatyzacja), francuskie elektrownie jądrowe musiały zmniejszyć moc o ok. 4,1 GW, bo rzeki chłodzące zrobiły się za ciepłe, i do tego wiał słaby wiatr. Efekt na rynku: ok. 43 zł/MWh w słoneczne południe i 1442 zł/MWh o 21:00 tego samego dnia, z chwilowymi skokami ponad 2700 zł/MWh. Na taryfie dynamicznej tę huśtawkę widać w rachunku wprost - moja średnia cena energii wzrosła z 0,235 zł/kWh w maju do 0,401 zł/kWh netto.

Czym jest Tarcza PSTRYK i czy w czerwcu zadziałała?

To gwarancja, że średnia ważona miesięczna cena energii + opłata serwisowa nie przekroczy ok. 0,61-0,62 zł/kWh - bezpiecznik na miesiące, w których rynek szaleje. W czerwcu mój średnioważony koszt wyniósł 0,591 zł/kWh, więc Tarcza jeszcze nie musiała ingerować - ale pierwszy raz w serii była realnie blisko. To ważna informacja dla każdego, kto boi się taryf dynamicznych: najgorszy cenowo miesiąc od dawna nie zdołał przebić sufitu.

Czy fotowoltaika produkuje mniej podczas upałów?

Paradoksalnie tak. Mój falownik pokazał za słoneczny, upalny czerwiec 564 kWh - mniej niż za maj (585 kWh). Panele krzemowe tracą sprawność wraz ze wzrostem temperatury ogniw (typowo ok. 0,3-0,4% na każdy stopień powyżej 25°C), a przy 40°C w powietrzu ogniwa na dachu potrafią mieć 60-70°C. Najlepsze wyniki instalacje osiągają w słoneczne, ale chłodne dni - nie w ekstremalne upały.

Co lepsze dla prosumenta w czerwcu: rozliczenie godzinowe TGE czy RCEm?

Jeszcze nie wiadomo - PSE publikuje RCEm około 11. dnia kolejnego miesiąca, a wpis powstał przed tą datą (sekcję zaktualizuję). Moje nadwyżki TGE wycenił na 0,257 zł/kWh netto, więc próg jest prosty: RCEm powyżej ~257 zł/MWh oznacza punkt dla RCEm. Bilans serii po dwóch rozstrzygniętych miesiącach: +4,2 zł dla modelu godzinowego.

Ile kosztuje utrzymanie jacuzzi w 30°C?

Mniej, niż sugeruje majowa trauma. Najdroższe jest pierwsze nagrzanie (ok. 31-33 kWh na podniesienie temperatury 1 m³ wody o ~27°C) - utrzymywanie stałych 30°C to już głównie kompensowanie strat ciepła, tym mniejszych, im lepsza izolacja i pokrywa. Latem, przy ciepłym powietrzu, straty są najmniejsze w całym roku. Dokładnego kosztu nie podam, bo wciąż nie mam podlicznika - ale to kolejny „przesuwalny" odbiornik, który aż się prosi o grzanie w tanie, południowe godziny.

Podsumowanie - 294,94 zł za miesiąc, który miał być koszmarem

Trzy rzeczy z czerwcowego rachunku, które warto zapamiętać:

  • Stress test zaliczony. Rekordowe upały, rekordowe ceny wieczorne, klima non stop - a taryfa dynamiczna i tak wyszła 91 zł (19%) taniej niż G11. Najsłabszy wynik serii, ale wynik w najgorszym możliwym miesiącu.
  • Fotowoltaika + klimatyzacja to zgrany duet. Autokonsumpcja skoczyła z 44,5% do 57,6% - południowe chłodzenie szło prosto z dachu. Jednocześnie upał przyciął samą produkcję (564 vs 585 kWh w maju), bo panele nie lubią gorąca.
  • Mechanizmy działają. Depozyt 85,82 zł z maja rozliczony co do grosza (drugi pełny cykl), na lipiec czeka 90,39 zł przy najwyższej cenie sprzedaży w serii (0,257 zł/kWh), a Tarcza pierwszy raz pokazała, po co istnieje - 0,591 zł/kWh przy suficie ~0,61-0,62 zł.

Następne podsumowanie - rachunek za lipiec, aktualizacja RCEm i obiecana analiza opłacalności automatyzacji oraz magazynu energii - na początku sierpnia. Wpadnijcie sprawdzić, czy depozyt znowu zejdzie co do grosza.


Źródła: faktura prognozowana SE/P/3984/06/2026 (Bankilo Obrót S.A. / PSTRYK) za czerwiec 2026 - zanonimizowany skan w treści, eLicznik Tauron Dystrybucja (odczyty za czerwiec 2026), aplikacja falownika PV (produkcja), meteo.pl - rekord temperatury w Polsce, Słubice 40,5°C, 28.06.2026, wnp.pl - ceny energii podczas czerwcowych upałów (43-1442 zł/MWh, skoki >2700 zł/MWh), średnie stawki Tauron G11 dla 2026 (~1,04 zł/kWh pełnego kosztu). RCEm za czerwiec 2026 - w oczekiwaniu na komunikat PSE (publikacja ok. 11.07.2026); sekcja TGE vs RCEm zostanie zaktualizowana. Wszystkie liczby aktualne na dzień publikacji (lipiec 2026). Artykuł zawiera kod polecający z programu afiliacyjnego PSTRYK - autor otrzymuje bonus przy rejestracji nowych klientów

Kluczowe Punkty
  • Rachunek za czerwiec: 294,94 zł, rekordowe zużycie 453,71 kWh — najdroższy miesiąc w serii, ale wciąż tańszy niż taryfa G11.
  • Średnioważony koszt energii 0,591 zł/kWh, pierwszy raz blisko sufitu Tarczy PSTRYK (~0,61–0,62 zł/kWh) — bezpiecznik prawie zadziałał.
  • Fotowoltaika + klimatyzacja: autokonsumpcja wzrosła do 57,6%, południowe chłodzenie korzystało z własnego dachu.
  • Rynek szalony: ceny z ok. 43 zł/MWh w południe do 1442 zł/MWh wieczorem (chwilowo >2700) — upał, awarie jądrowe i cisza wiatru.
  • Depozyt prosumenta rozliczony co do grosza (-85,82 zł); sprzedaż 286,08 kWh po 0,257 zł/kWh, nowy depozyt 90,39 zł.