Po śmierci babci lub dziadka wiele osób zakłada, że jako wnuki automatycznie mają prawo do części spadku. Szczególnie wtedy, gdy utrzymywały bliski kontakt z seniorami, pomagały im na co dzień albo były przekonane, że „babcia zawsze mówiła, że coś mi zostawi”.
Tymczasem przepisy działają inaczej, niż wielu Polakom się wydaje. W praktyce najczęściej zdarza się, że wnuk nie dziedziczy po dziadkach wcale — nawet jeśli był z nimi bardzo związany.
Najważniejsza zasada: pierwszeństwo mają dzieci
W przypadku dziedziczenia ustawowego, czyli wtedy, gdy zmarły nie pozostawił testamentu, w pierwszej kolejności do spadku powołane są jego dzieci oraz małżonek.
Dla wnuków oznacza to prostą zasadę:
jeżeli żyje Twój rodzic będący dzieckiem zmarłej babci lub dziadka, to właśnie on dziedziczy po rodzicach, a nie Ty.
Wnuk nie otrzymuje wtedy żadnego udziału w spadku tylko dlatego, że jest wnukiem.
Praktyczny przykład
Pani Krystyna zmarła, pozostawiając mieszkanie warte 700 tys. zł i oszczędności w wysokości 100 tys. zł.
Miała dwoje dzieci:
- Annę,
- Marka.
Anna ma córkę Kasię.
Po śmierci babci Kasia była przekonana, że jako ukochana wnuczka otrzyma część mieszkania. W końcu często odwiedzała babcię, pomagała jej w zakupach i spędzała z nią święta.
Prawo patrzy jednak na tę sytuację inaczej.
Ponieważ Anna żyje, to właśnie ona dziedziczy po swojej mamie. Kasia nie otrzymuje żadnego udziału w spadku po babci.
Kiedy wnuk może dziedziczyć?
Sytuacja zmienia się wtedy, gdy dziecko zmarłego nie może lub nie chce dziedziczyć.
Najczęściej dzieje się tak, gdy:
- rodzic wnuka zmarł wcześniej niż dziadek lub babcia,
- rodzic odrzucił spadek,
- rodzic został wyłączony od dziedziczenia w przewidzianych przez prawo sytuacjach.
Wówczas wnuk „wchodzi” na miejsce swojego rodzica.
Przykład dziedziczenia przez wnuki
Pan Jan miał dwóch synów.
Jeden z nich zmarł kilka lat przed ojcem, pozostawiając dwoje dzieci.
Po śmierci pana Jana jego żyjący syn otrzyma część spadku, a udział zmarłego syna przypadnie jego dzieciom, czyli wnukom pana Jana.
W praktyce wnuki dzielą między siebie tę część, którą otrzymałby ich rodzic.
Wielu wnuków wpada przez to w pułapkę
Problemy pojawiają się szczególnie wtedy, gdy rodzice odrzucają zadłużony spadek.
Często wygląda to tak:
- dziadek pozostawia długi,
- jego syn lub córka odrzuca spadek,
- rodzina uznaje, że problem został rozwiązany.
Tymczasem odrzucenie spadku przez rodzica może spowodować, że do dziedziczenia zostaną powołane właśnie wnuki.
Dlatego po śmierci dziadków warto dokładnie sprawdzić sytuację majątkową spadku, a nie zakładać, że sprawa „sama się rozwiąże”.
A co jeśli babcia napisała testament?
To zupełnie inna sytuacja.
Babcia może wskazać w testamencie wnuka jako spadkobiercę i przekazać mu nawet cały majątek.
W takim przypadku wnuk może odziedziczyć mieszkanie, dom lub oszczędności niezależnie od tego, że żyją dzieci zmarłej.
Nie oznacza to jednak końca wszystkich problemów. W określonych sytuacjach pominięci członkowie najbliższej rodziny mogą rozważać dochodzenie zachowku.
Dlaczego ten przepis tak często zaskakuje?
Wiele osób utożsamia więzi rodzinne z prawem do dziedziczenia.
Babcia pomagała wnuczce finansowo. Dziadek utrzymywał bliskie relacje z wnukiem. Rodzina jest przekonana, że po śmierci seniora część majątku „automatycznie” trafi do młodszego pokolenia.
Przepisy opierają się jednak na kolejności dziedziczenia, a nie na stopniu zażyłości.
Dlatego właśnie wielu Polaków dopiero podczas spraw spadkowych dowiaduje się, że sam fakt bycia wnukiem nie oznacza jeszcze prawa do spadku po babci lub dziadku.
Najważniejszy wniosek
Jeżeli żyje Twój rodzic będący dzieckiem zmarłej babci lub dziadka, to co do zasady on dziedziczy po swoich rodzicach, a nie Ty. Wnuki wchodzą do kręgu spadkobierców najczęściej dopiero wtedy, gdy ich rodzic nie może lub nie chce dziedziczyć albo gdy zostały wskazane w testamencie.