Wiele osób zakłada, że po śmierci brata lub siostry otrzyma przynajmniej część majątku. Tymczasem wystarczy ważny testament, aby rodzeństwo nie dostało ani mieszkania, ani oszczędności, ani nawet zachowku.
To jedna z najczęściej spotykanych sytuacji w sprawach spadkowych.
Rodzeństwo nie ma prawa do zachowku
Polskie przepisy przewidują zachowek wyłącznie dla:
- dzieci i wnuków,
- małżonka,
- rodziców zmarłego w określonych przypadkach.
Na tej liście nie ma braci ani sióstr.
Oznacza to, że jeśli zmarły sporządził testament i wskazał w nim inną osobę jako spadkobiercę, rodzeństwo nie może domagać się wypłaty zachowku tylko dlatego, że było najbliższą rodziną.
Testament jest ważniejszy niż dziedziczenie ustawowe
Gdy testament nie istnieje, majątek trafia do spadkobierców ustawowych zgodnie z kolejnością określoną w Kodeksie cywilnym.
Jeżeli jednak zmarły pozostawił ważny testament, to właśnie jego treść decyduje o tym, kto otrzyma spadek.
W praktyce oznacza to, że brat lub siostra mogą zostać całkowicie pominięci.
Praktyczny przykład
Pan Andrzej był kawalerem i nie miał dzieci. Posiadał mieszkanie warte 850 tys. zł oraz ponad 150 tys. zł oszczędności.
Przez wiele lat utrzymywał bliskie relacje ze swoją partnerką. Kilka lat przed śmiercią sporządził testament, w którym cały majątek zapisał właśnie jej.
Po jego śmierci siostra pana Andrzeja była przekonana, że jako najbliższa rodzina otrzyma część spadku albo przynajmniej zachowek. Liczyła na udział w mieszkaniu lub wypłatę kilkuset tysięcy złotych.
Przepisy okazały się jednak jednoznaczne.
Testament był ważny, partnerka została jedyną spadkobierczynią, a siostra nie miała prawa do zachowku. W efekcie nie otrzymała żadnej części majątku.
Dziedziczenie ustawowe to coś zupełnie innego niż prawo do zachowku
Warto pamiętać, że brak prawa do zachowku nie oznacza automatycznie braku prawa do spadku.
To dwie różne instytucje.
W przykładzie pana Andrzeja sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby nie pozostawił testamentu.
Załóżmy, że:
- pan Andrzej był kawalerem,
- nie miał dzieci,
- nie żyli już jego rodzice,
- miał jedną siostrę.
Gdyby nie sporządził testamentu, zastosowanie znalazłyby przepisy o dziedziczeniu ustawowym. W takiej sytuacji siostra mogłaby odziedziczyć cały spadek lub jego część, w zależności od sytuacji rodzinnej.
To właśnie dlatego wiele osób błędnie zakłada, że skoro dziedziczyłoby po bracie lub siostrze przy braku testamentu, to ma również prawo do zachowku.
Tak jednak nie jest.
Dziedziczenie ustawowe określa, kto otrzymuje majątek, gdy nie ma testamentu. Zachowek natomiast jest roszczeniem o pieniądze przysługującym tylko wybranym członkom najbliższej rodziny, gdy testament pozbawił ich udziału w spadku.
W przypadku rodzeństwa przepisy pozwalają na dziedziczenie ustawowe w określonych sytuacjach, ale nie przyznają własnego prawa do zachowku.
Czy trzeba wydziedziczać rodzeństwo?
Nie.
Jeżeli ktoś chce przekazać majątek innej osobie, zwykle wystarczy sporządzenie testamentu.
Ponieważ rodzeństwo nie jest uprawnione do zachowku, nie ma potrzeby formalnego wydziedziczania brata czy siostry tylko po to, aby nie mogli dochodzić pieniędzy po śmierci spadkodawcy.
Najważniejsza zasada
Jeżeli brat lub siostra zostali pominięci w ważnym testamencie, zazwyczaj nie mogą liczyć ani na część spadku, ani na zachowek.
Dlatego wiele osób dopiero po śmierci krewnego dowiaduje się, że bliskie pokrewieństwo nie zawsze oznacza prawo do majątku.