Temat wieku emerytalnego wraca do publicznej debaty. Tym razem chodzi przede wszystkim o kobiety. Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz otwarcie przyznała, że obecne zasady mogą wymagać zmian. Powodem są rosnące koszty systemu emerytalnego i pogłębiający się kryzys demograficzny.
Minister o wieku emerytalnym kobiet i mężczyzn
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podczas konferencji Impact’26 w Poznaniu stwierdziła, że wiek emerytalny kobiet i mężczyzn w Polsce powinien zostać wyrównany. Obecnie kobiety mogą przechodzić na emeryturę w wieku 60 lat, a mężczyźni po ukończeniu 65 lat.
Minister podkreśliła, że temat wymaga szerokiej dyskusji społecznej, ale jej zdaniem obecny system będzie coraz trudniejszy do utrzymania.
Państwo dopłaca miliardy do emerytur
Jednym z głównych powodów powrotu do debaty o emeryturach są rosnące wydatki państwa. Jak wskazano podczas konferencji, w ubiegłym roku budżet dopłacił do systemu emerytalnego około 130 mld zł. W 2026 roku kwota ma wzrosnąć już do około 160 mld zł.
To efekt starzenia się społeczeństwa i malejącej liczby osób pracujących. Coraz mniej ludzi opłaca składki, a liczba emerytów stale rośnie.
Prognozy dla Polski są coraz gorsze
Dane demograficzne pokazują, że problem będzie się pogłębiał. Według prognoz GUS do 2060 roku połowa mieszkańców Polski może mieć ponad 50 lat.
Z kolei ONZ przewiduje, że do końca stulecia liczba ludności w Polsce może spaść nawet do około 19 milionów osób.
Eksperci podkreślają, że przy takich zmianach utrzymanie obecnego systemu emerytalnego będzie coraz większym wyzwaniem.
Eksperci: wcześniejsza emerytura oznacza niższe świadczenia
Specjaliści rynku pracy i ekonomiści od dawna zwracają uwagę, że niższy wiek emerytalny kobiet przekłada się na niższe emerytury.
Krótszy okres pracy oznacza mniej odprowadzonych składek i niższy kapitał emerytalny. W praktyce wiele kobiet otrzymuje później świadczenia znacznie niższe niż mężczyźni.
Część ekspertów uważa, że wyrównanie wieku emerytalnego do 65 lat dla obu płci byłoby rozwiązaniem bardziej sprawiedliwym i korzystnym dla przyszłych emerytur kobiet.
Powrót do tematu po latach
Wiek emerytalny był już jednym z najbardziej gorących tematów politycznych w Polsce. W 2012 roku rozpoczęto reformę zakładającą stopniowe podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat dla kobiet i mężczyzn.
Zmiany zostały jednak cofnięte po wyborach parlamentarnych, a od 2017 roku ponownie obowiązuje wiek emerytalny wynoszący 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.
Donald Tusk wielokrotnie deklarował później, że obecny rząd nie planuje podnoszenia wieku emerytalnego.
Na razie bez konkretnych zmian
Choć temat wrócił do debaty publicznej, obecnie nie ma projektu ustawy dotyczącego podniesienia lub wyrównania wieku emerytalnego.
Eksperci podkreślają jednak, że wraz z pogarszającą się sytuacją demograficzną dyskusja o reformie systemu emerytalnego będzie pojawiać się coraz częściej.
Coraz więcej seniorów zostaje w pracy
Z danych ZUS wynika, że rośnie liczba osób, które mimo osiągnięcia wieku emerytalnego nadal pracują.
Na koniec czerwca 2025 roku około 1,2 mln osób w wieku emerytalnym pozostawało aktywnych zawodowo. Część z nich odkłada decyzję o przejściu na emeryturę, ponieważ późniejsze zakończenie pracy oznacza wyższe świadczenie.
Państwo zachęca seniorów do dalszej aktywności zawodowej m.in. poprzez ulgę PIT-0 dla seniorów.