Temat świadczeń chorobowych dla kobiet w ciąży znów budzi emocje. Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do ZUS z pytaniem o powody wstrzymywania wypłat zasiłków. Zakład odpowiedział, a stanowiska obu stron pokazują, że sprawa nie jest jednoznaczna. Czy kobiety w ciąży mogą czuć się dyskryminowane? Co mówi prawo, a co praktyka?
RPO: Zawarcie umowy w ciąży nie jest obejściem prawa
Wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich było odpowiedzią na niepokojące sygnały o wstrzymywaniu wypłat zasiłków chorobowych kobietom w ciąży, wobec których prowadzono kontrolę podlegania ubezpieczeniom społecznym. RPO podkreślił, że:
-
samo podjęcie pracy przez ciężarną kobietę z myślą o uzyskaniu zasiłku nie stanowi obejścia prawa,
-
zawarcie umowy o pracę w ciąży nie jest działaniem sprzecznym z przepisami,
-
odmienne traktowanie ciężarnych w takich sytuacjach może zostać uznane za dyskryminację, co potwierdza orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Rzecznik zaznaczył również, że kobiety oczekujące dziecka często nie mają fizycznych i emocjonalnych możliwości, by aktywnie uczestniczyć w postępowaniach dowodowych lub korzystać ze środków odwoławczych.
ZUS: Najpierw kontrola, potem wypłata
W odpowiedzi na pismo RPO, ZUS zajął stanowisko, według którego:
-
wypłata zasiłków może nastąpić dopiero po stwierdzeniu prawa do świadczenia,
-
kontrola legalności zatrudnienia oraz ustalenie faktycznego stosunku pracy są obowiązkiem Zakładu,
-
umowa zawarta dla pozoru lub wyłącznie w celu uzyskania świadczenia nie rodzi skutków prawnych – również w kontekście ubezpieczeń społecznych.
ZUS wskazuje, że działa zgodnie z ustawą zasiłkową, a każda wątpliwość co do prawa do świadczenia wymaga szczegółowego wyjaśnienia. Dopiero po ustaleniu uprawnień możliwa jest wypłata pieniędzy.
Wypłata zasiłku: do 30 dni po wyjaśnieniach
ZUS informuje, że świadczenia są wypłacane nie później niż w ciągu 30 dni od momentu wyjaśnienia ostatnich istotnych okoliczności, mających wpływ na przyznanie zasiłku. Do takich okoliczności należy m.in.:
-
potwierdzenie istnienia stosunku pracy,
-
udokumentowanie tytułu do ubezpieczenia chorobowego,
-
zakończenie postępowania wyjaśniającego w zakresie zgłoszenia do ubezpieczeń.
ZUS argumentuje, że procedury te mają chronić Fundusz Ubezpieczeń Społecznych i są wyrazem dbałości o legalne oraz odpowiedzialne gospodarowanie środkami publicznymi.
Sporne podejście: prawo kontra praktyka
W ocenie RPO, obecne działania ZUS mogą uderzać głównie w kobiety – zwłaszcza te, które podejmują zatrudnienie w trudnym okresie ciąży.
Z kolei ZUS broni się, że nie może wypłacać pieniędzy bez potwierdzenia prawa do świadczenia, a wstrzymywanie wypłat ma charakter czasowy i wynika wyłącznie z potrzeby weryfikacji dokumentów i okoliczności.
Spór ten uwidacznia potrzebę stworzenia jasnych, bardziej elastycznych przepisów, które uwzględniałyby realne potrzeby kobiet w ciąży, a jednocześnie zabezpieczały interesy systemu ubezpieczeń społecznych.
Co dalej?
Na razie nie zapowiedziano zmian legislacyjnych. Jednak interwencja RPO oraz nagłośnienie problemu mogą skłonić ustawodawcę do doprecyzowania przepisów lub wprowadzenia rozwiązań chroniących interesy ciężarnych pracownic.
Do tego czasu kobiety, których wypłata zasiłku została wstrzymana, powinny:
-
zadbać o kompletność dokumentacji,
-
korzystać z pomocy pełnomocników lub organizacji społecznych,
-
monitorować przebieg postępowania w ZUS, aby nie dopuścić do przedłużania procedur ponad wymagane terminy.