Zimowa aura nie odpuszcza, a wielu pracowników musi codziennie mierzyć się z zaśnieżonymi drogami, opóźnieniami w komunikacji i paraliżem transportowym. Czy można się spóźnić do pracy z powodu pogody bez konsekwencji? Jakie obowiązki ma pracownik, a co może zrobić pracodawca? Oto najważniejsze zasady, które warto znać.
Prawo pracy nie chroni wprost
Zaskakująco, Kodeks pracy nie zawiera przepisów, które wprost usprawiedliwiałyby spóźnienie z powodu warunków atmosferycznych. Nie znajdziemy w nim sformułowań typu: „śnieżyca” czy „mróz” jako powód nieobecności.
Zgodnie z art. 100 Kodeksu pracy, obowiązkiem pracownika jest punktualne stawienie się w pracy. To oznacza, że nawet jeśli drogi są nieprzejezdne, a komunikacja zawodzi, to formalnie nie jest to automatyczne usprawiedliwienie.
Co robić, gdy wiesz, że się spóźnisz? Reaguj szybko
W praktyce, kluczowe jest odpowiednie zachowanie pracownika. Jeżeli z góry wiadomo, że dojazd do pracy się opóźni, należy niezwłocznie poinformować o tym przełożonego – telefonicznie, SMS-em lub e-mailem.
Takie działanie może zapobiec negatywnym konsekwencjom. Pracodawca, wiedząc o problemie, może np. przeorganizować pracę na dany dzień. Zignorowanie tego obowiązku może zostać potraktowane jako niestosowanie się do poleceń służbowych i złamanie zasad organizacyjnych firmy.
Kiedy grożą kary za spóźnienie?
Chociaż przepisy nie rozróżniają „dobrego” i „złego” spóźnienia, praktyka pokazuje, że najwięcej zależy od relacji między pracownikiem a pracodawcą, częstotliwości spóźnień i ich wpływu na działanie firmy.
Pracodawca może zastosować tzw. kary porządkowe:
-
upomnienie,
-
nagana,
-
kara pieniężna.
W teorii mogą one zostać nałożone już za jednorazowe spóźnienie, ale zazwyczaj dotyczą pracowników, którzy regularnie nie przestrzegają czasu pracy i nie informują przełożonych o swojej nieobecności.
W przypadku pojedynczych opóźnień wynikających z warunków pogodowych, najczęściej wystarczające okazuje się odpracowanie czasu – np. zostanie dłużej w pracy.
Kierowcy i komunikacja zbiorowa: bezpieczeństwo przede wszystkim
Jedną z najbardziej narażonych na zimowe trudności grup zawodowych są kierowcy autobusów miejskich i komunikacji zbiorowej. Śliskie drogi, zablokowane przystanki, ograniczona widoczność – to ich codzienność.
Dla nich priorytetem jest bezpieczeństwo pasażerów, nie sztywna punktualność. Zdarza się, że muszą improwizować, omijać przeszkody lub zrezygnować z kursu, jeśli sytuacja tego wymaga.
Zimą kierowcy często są zmuszeni do dodatkowych manewrów, które wymagają asekuracji i nie mogą być wykonywane w pojedynkę. Wszystko to wpływa na opóźnienia, ale nie wynika z ich zaniedbania.
Zima a organizacja pracy – elastyczność ma znaczenie
W niektórych zakładach pracy 5 minut spóźnienia nie robi różnicy, w innych może zdezorganizować cały harmonogram. Dlatego tak ważne jest dostosowanie zasad do specyfiki pracy.
Pracodawcy coraz częściej rozumieją, że pewnych rzeczy nie da się przewidzieć – i zamiast karać, oferują rozwiązania: możliwość pracy zdalnej, elastyczny czas pracy, czy właśnie możliwość odpracowania.
Wszystko zależy od dialogu i wzajemnego zaufania – szczególnie gdy wszyscy zmagają się z tymi samymi zimowymi problemami.
Jak się zabezpieczyć przed zimowym spóźnieniem?
-
Śledź prognozy – planuj dzień z wyprzedzeniem, jeśli zapowiadane są trudne warunki.
-
Wychodź wcześniej – uwzględnij możliwe opóźnienia w ruchu.
-
Poinformuj pracodawcę – najlepiej jak najszybciej, jeśli wiesz, że się spóźnisz.
-
Zaproponuj odpracowanie – unikniesz niepotrzebnych napięć i zachowasz pełne wynagrodzenie.
-
Nie nadużywaj wyrozumiałości przełożonego – jednorazowe spóźnienia są do wyjaśnienia, ale regularne mogą skutkować karami.