„Siostra dostała dom, ja zostałam wydziedziczona. Bo byłam ‘za granicą’.” - pisze Ewa [LIST]

Ewelina
Listy do redakcji
08.01.2026 11:39
„Siostra dostała dom, ja zostałam wydziedziczona. Bo byłam ‘za granicą’.” - pisze Ewa [LIST]

Wyjazd za granicę miał być szansą na lepsze życie, a nie powodem do rodzinnego wykluczenia. Nasza czytelniczka została wydziedziczona, bo - jak zapisano w testamencie - „nie było jej na miejscu”. Czy emigracja i fizyczna nieobecność naprawdę wystarczą, by pozbawić dziecko prawa do spadku? Sprawdzamy, co na to polskie prawo.

LIST OD CZYTELNICZKI

Droga Redakcjo,

piszę do Was z ogromnym żalem i poczuciem niesprawiedliwości. Przez wiele lat mieszkałam i pracowałam za granicą. Nie była to fanaberia ani ucieczka od rodziny - wyjechałam, bo w Polsce nie mogłam znaleźć stabilnej pracy i chciałam zapewnić lepsze życie sobie i swoim dzieciom.

Z rodzicami utrzymywałam kontakt: dzwoniłam, przyjeżdżałam, wysyłałam pieniądze, pomagałam, jak mogłam. To prawda, że nie byłam na miejscu codziennie, bo po prostu nie mogłam. Moja siostra została w Polsce, mieszkała bliżej rodziców i to ona była „pod ręką”.

Kilka miesięcy temu dowiedziałam się, że rodzice sporządzili testament. Dom, w którym dorastaliśmy, został zapisany mojej siostrze. Ja natomiast zostałam w testamencie wydziedziczona. Jako powód wskazano, że „nie interesowałam się rodziną” i „zerwałam więzi, bo wyjechałam za granicę”.

To zdanie złamało mnie najbardziej. Mam wrażenie, że całe moje życie, wysiłek, praca i pomoc zostały sprowadzone do jednego faktu: że mnie nie było fizycznie na miejscu.

Czy naprawdę sam wyjazd za granicę może być podstawą do wydziedziczenia? Czy to wystarczy, by pozbawić mnie prawa do zachowku? Czy prawo w Polsce naprawdę karze za emigrację?

Proszę o odpowiedź, bo czuję, że odebrano mi coś więcej niż tylko majątek – odebrano mi poczucie bycia częścią rodziny.

Z poważaniem

Ewa

ODPOWIEDŹ REDAKCJI

Droga Ewo,

Twoja historia jest bardzo poruszająca - i niestety nie jest odosobniona. Wiele osób pracujących za granicą spotyka się z podobnymi decyzjami spadkowymi. Warto jednak jasno powiedzieć jedno: sam wyjazd za granicę NIE jest wystarczającą podstawą do skutecznego wydziedziczenia.

1. Wydziedziczenie to wyjątkowa i surowa sankcja

Prawo spadkowe dopuszcza wydziedziczenie tylko w ściśle określonych przypadkach. Rodzice nie mogą dowolnie pozbawić dziecka prawa do spadku czy zachowku tylko dlatego, że:

  • mieszka za granicą,

  • rzadziej bywa w domu rodzinnym,

  • prowadzi własne życie poza miejscem zamieszkania rodziców.

2. Kluczowa jest wina za zerwanie więzi

Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądów, w tym Sądu Najwyższego, wydziedziczenie jest skuteczne tylko wtedy, gdy wyłączną winę za zerwanie więzi rodzinnych ponosi dziecko.

Jeżeli:

  • kontakt był ograniczony, ale istniał,

  • relacje osłabły z przyczyn obiektywnych (praca, emigracja),

  • próby kontaktu były podejmowane, to nie można automatycznie uznać, że doszło do ciężkiego naruszenia obowiązków rodzinnych.

3. Ogólne sformułowania w testamencie to za mało

Samo wpisanie w testamencie, że dziecko „nie interesowało się rodziną” lub „było za granicą”, nie przesądza o skuteczności wydziedziczenia. Sąd - w razie sporu - bada:

  • konkretne zachowania,

  • historię relacji rodzinnych,

  • winę obu stron,

  • okoliczności życiowe (w tym emigrację zarobkową).

4. Zachowek nadal może Ci przysługiwać

Jeżeli wydziedziczenie zostanie uznane za nieskuteczne, masz prawo domagać się zachowku, nawet jeśli cały dom został zapisany siostrze. To oznacza realne roszczenie finansowe - często w bardzo znaczącej wysokości.

5. Co możesz zrobić teraz?

  • zachować dowody kontaktu (wiadomości, przelewy, przyjazdy),

  • ustalić dokładną treść testamentu,

  • rozważyć dochodzenie zachowku po otwarciu spadku,

  • skonsultować sprawę indywidualnie z prawnikiem lub notariuszem.

6. Podsumowanie

Emigracja nie jest równoznaczna z porzuceniem rodziny w rozumieniu prawa. Wydziedziczenie z powodu samego wyjazdu za granicę bardzo często nie wytrzymuje konfrontacji z sądem.

Informacja redakcyjna

Powyższy materiał ma charakter informacyjny i ogólny. Nie stanowi porady prawnej ani podatkowej i nie może zastąpić indywidualnej konsultacji ze specjalistą. Każda sytuacja spadkowa czy majątkowa może różnić się szczegółami, które mają kluczowe znaczenie dla interpretacji przepisów. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie treści artykułu. W przypadku wątpliwości zawsze warto skonsultować się z notariuszem lub prawnikiem.

Drogie Czytelniczki i Czytelnicy, jeśli zmagacie się z podobnymi dylematami, zapraszamy do kontaktu: [email protected]. Gwarantujemy anonimowość i dyskrecję.