„Córka zerwała kontakt i nie odezwała się latami. Teraz walczy o spadek.” - pisze Maria [LIST]

Ewelina
Listy do redakcji
08.01.2026 11:16
„Córka zerwała kontakt i nie odezwała się latami. Teraz walczy o spadek.” - pisze Maria [LIST]

Czy rodzic może wydziedziczyć dorosłe dziecko tylko dlatego, że zerwało kontakt po ślubie? A może prawo wymaga czegoś więcej niż emocjonalnego dystansu i rodzinnego konfliktu? Historia Marii pokazuje, jak cienka jest granica między poczuciem krzywdy a skutecznym wydziedziczeniem - i dlaczego sądy coraz częściej badają, kto naprawdę ponosi winę za zerwanie więzi.

LIST OD CZYTELNICZKI

Droga Redakcjo,

Piszę do Was z ciężkim sercem, bo sprawa dotyczy mojej córki, z którą od lat nie mamy żadnego kontaktu. Nigdy nie sądziłam, że nasze rodzinne sprawy trafią na papier, ale czuję się dziś oceniana i oskarżana, choć nikt nie chce wysłuchać naszej strony.

Kilka lat temu córka wyszła za mąż. Od początku ten związek był dla nas trudny do zaakceptowania - nie chodziło o pieniądze czy pochodzenie, ale o sposób, w jaki byliśmy stopniowo odsuwani od jej życia. Przestała do nas dzwonić, nie przyjeżdżała na święta, nie informowała o ważnych sprawach. Próby rozmów kończyły się awanturami albo ciszą.

Z czasem całkowicie zerwała kontakt. Nie odbierała telefonów, zmieniła numer, nie reagowała na listy. Przez lata nie wiedzieliśmy nawet, czy jest zdrowa, gdzie mieszka, jak żyje. To była dla nas ogromna krzywda.

Gdy z mężem zaczęliśmy porządkować sprawy majątkowe i spisywać testament, podjęliśmy decyzję, że majątek przekażemy drugiemu dziecku, które było przy nas, pomagało nam i utrzymywało relacje. W testamencie znalazł się zapis o wydziedziczeniu córki, bo czuliśmy, że zostaliśmy przez nią odrzuceni.

Teraz, po latach ciszy, córka nagle się odezwała. Zarzuca nam, że ją „ukara­liśmy”, że wydziedziczenie jest niesprawiedliwe i że będzie walczyć o zachowek. Twierdzi, że to my zerwaliśmy więzi, a nie ona.

Nie wiem, co myśleć. Czy rodzice naprawdę nie mają prawa podjąć takiej decyzji? Czy fakt, że dorosłe dziecko samo odwróciło się od rodziny, nie ma żadnego znaczenia? Czy prawo zawsze staje po stronie dziecka, nawet jeśli przez lata nie było go w naszym życiu?

Chciałabym wiedzieć, czy jako rodzice postąpiliśmy zgodnie z prawem i czy wydziedziczenie w takiej sytuacji w ogóle ma sens.

Z poważaniem

Maria

ODPOWIEDŹ REDAKCJI

Droga Mario,

Twoja sytuacja jest bardzo trudna emocjonalnie, ale w prawie spadkowym same emocje i poczucie krzywdy nie wystarczą, aby skutecznie pozbawić dziecko prawa do spadku lub zachowku.

1. Wydziedziczenie to najsurowsza sankcja w prawie spadkowym

Zgodnie z kodeksem cywilnym, wydziedziczenie dziecka jest możliwe tylko w ściśle określonych przypadkach, m.in. gdy:

  • uporczywie postępuje ono w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego wobec rodzica,

  • dopuściło się względem rodzica ciężkiego naruszenia obowiązków rodzinnych,

  • zerwało więzi rodzinne z własnej winy i bez usprawiedliwienia.

2. Zerwanie kontaktu nie zawsze oznacza winę dziecka

Bardzo ważne jest to, że - jak wielokrotnie podkreślał Sąd Najwyższy - wydziedziczenie jest skuteczne tylko wtedy, gdy wyłączna wina za zerwanie więzi leży po stronie dziecka. Jeżeli sąd uzna, że:

  • konflikt był obustronny,

  • relacje ustały stopniowo,

  • doszło do napięć światopoglądowych, rodzinnych lub emocjonalnych, to wydziedziczenie może zostać uznane za nieskuteczne.

3. Sam zapis w testamencie to za mało

W testamencie nie wystarczy ogólne sformułowanie, np. „córka zerwała kontakt” czy „nie interesowała się rodziną”. Rodzice muszą:

  • wskazać konkretne zachowania,

  • opisać, na czym polegało naruszenie obowiązków rodzinnych,

  • wykazać, że próby kontaktu były podejmowane i odrzucane.

Bez tego sąd może przyznać dziecku prawo do zachowku, mimo wydziedziczenia.

4. Co to oznacza w praktyce?

Jeżeli Twoja córka wystąpi do sądu:

  • sąd będzie badał całą historię relacji rodzinnych,

  • przesłuchani mogą zostać świadkowie,

  • oceniane będzie zachowanie obu stron, nie tylko dziecka.

Jeśli okaże się, że zerwanie więzi nie było wyłącznie jej winą, zachowek może zostać jej przyznany.

5. Podsumowanie

Rodzice mają prawo decydować o swoim majątku, ale wydziedziczenie nie jest karą za trudne relacje czy odmienne wybory życiowe dziecka. To instytucja wyjątkowa, a sądy stosują ją bardzo ostrożnie - zawsze przez pryzmat sprawiedliwości i rzeczywistej winy.

Informacja redakcyjna

Powyższy materiał ma charakter informacyjny i ogólny. Nie stanowi porady prawnej ani podatkowej i nie może zastąpić indywidualnej konsultacji ze specjalistą. Każda sytuacja spadkowa czy majątkowa może różnić się szczegółami, które mają kluczowe znaczenie dla interpretacji przepisów. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie treści artykułu. W przypadku wątpliwości zawsze warto skonsultować się z notariuszem lub prawnikiem.

Drogie Czytelniczki i Czytelnicy, jeśli borykacie się z podobnymi dylematami, zapraszamy do kontaktu: [email protected]. Gwarantujemy anonimowość i dyskrecję.

Kluczowe Punkty
  • Wydziedziczenie dziecka to "najsurowsza sankcja" w prawie spadkowym – możliwe tylko w ściśle określonych przypadkach.
  • Samo zerwanie kontaktu po ślubie nie przesądza o winie dziecka; sąd bada, kto faktycznie odpowiada za rozłam.
  • Aby było skuteczne, testament musi zawierać szczegółowe, udokumentowane zarzuty wobec dziecka.
  • Sąd analizuje zachowanie obu stron, przesłuchuje świadków i ocenia, czy konflikt był obustronny.
  • Jeśli wina nie leży wyłącznie po stronie dziecka, zachowek może mu przysługiwać mimo zapisu o wydziedziczeniu.
  • Rodzice mogą decydować o majątku, lecz emocjonalna krzywda nie wystarczy do pozbawienia spadku.
  • Każdy przypadek wymaga indywidualnej konsultacji z notariuszem lub prawnikiem.
Zostań z nami