Dlaczego za granicą nie ma tyle parawanów na plaży?

Dlaczego za granicą nie ma tyle parawanów na plaży?

Polskie plaże kojarzą się z najczęściej z parawanami, które wyrastają jak grzyby po deszczu w sezonie wakacyjnym nad polskimi plażami. Może to się jednak zmieniać.

Zdjęcie Dlaczego za granicą nie ma tyle parawanów na plaży? #1

Wakacje nad morzem

Najwięcej Polaków na tegoroczne wakacje wybierze ojczyznę, a więc zapewne będą to góry lub morze. Jako że pogoda latem dopisuje, więc zapewne morze przyciągnie więcej turystów. Wiadomo, że jak idzie się na plaże, to trzeba obowiązkowo zabrać ze sobą strój kąpielowy ręcznik no i oczywiście parawan. W słoneczne i upalne dni na polskich plażach już w godzinach porannych można zastać pierwszych plażowiczów, którzy „zaklepują” części plaży poprzez rozstawienie swojego parawanu. Im wcześniej pojawimy się na plaży, tym lepsze miejsca możemy zarezerwować. I tak oto, zamiast oglądać ludzi na plaży, ogląda się ich parawany.

Koniec ery parawanów 

Bardzo możliwe jednak, że era parawanów dobiega powoli do końca, ponieważ częściej bardziej słyszy się o pomyśle prywatyzacji plaż, dzięki czemu parawany nie byłyby już przydatne. Obowiązuje przepisy mówią, że z plaży może korzystać każdy i zajmować sobie daną jej część. Nikt więc nie łamie prawa, jeśli na plaży parawanem wytycza „swoją” część plaży. Powoli jednak nadmorskie kurorty chcą, aby zarządzanie plażami odbywało się na innych zasadach.

Własność gmin

Obecnie plaże są własnością Skarbu Państwa, a konkretniej poszczególnych gmin co powoduje, że są to miejsca publiczne. Zasady panujące na plażach ograniczają się jak na razie do minimum, gdzie jest napisane, aby na plaży nie pić, nie śmiecić oraz nie palić. Nigdzie nie ma wzmianki na temat parawanów, które podczas wakacji stoją czasami jeden przy drugim.

Przykład z Zachodu

Walcząc z plagą parawanów można sposobem „zachodnim”, ponieważ wielu naszych zachodnich sąsiadów na swoich plażach nie mają ani jednego parawanu. Stało się tak, ponieważ zostały one zastąpione schludnymi leżakami w zestawie z parasolem. Można je wynająć za kilka euro na cały dzień. Nie przynosimy więc na plażę całego zestawu, ponieważ on już tam czeka. Leżaki z parasolką znajdują się w odpowiednich odległościach, tak aby plażowicze sobie nie przeszkadzali.

Zdjęcie Dlaczego za granicą nie ma tyle parawanów na plaży? #2

Prywatna plaża

Krok w kierunku pozbycia się parawanów z polskich plaż podjęło już kilka nadmorskich kurortów. W Międzyzdrojach czy Kołobrzegu część plaży została wydzierżawiona stojącym przy niej hotelach. Zarządzają oni „swoją” częścią piaszczystego pasma, co powoduje, że na ten teren nie mają już wstępu wszyscy, tylko goście hotelu. Taki sposób zarządzania plażami bardzo przypada im do gustu. Podobny pomysł został również zastosowany w Sopocie, gdzie radni przyjęli ustawę, gdzie będzie można wydzierżawić część plaży dla hoteli czy innych miejsc wypoczynkowych. Taka decyzja podzieliła jednak mieszkańców Sopotu na dwie frakcje, gdzie jedni cieszą się, że może pomoże to w „ucywilizowaniu” zwyczajów, jakie tam panują, inni natomiast twierdzą, że może doprowadzić to do prywatyzacji plaż, które będą na stałe zabudowane i stracą swój urok.

Zdanie urzędników 

Urzędnicy uspokajają jednak i twierdzą, że całoroczna dzierżawa nie powinna być mylona sprzedażą terenów plażowych. Już od kilku lat miasto dzierżawi plaże przedsiębiorcom i nie powoduje to ich prywatyzacji czy chęci sprzedaży. Dzierżawcy będą musieli wcześniej uzgodnić sposób zagospodarowania plaży z miejskim plastykiem. To spowoduje, że wygląd takiej plaży będzie elegancki oraz estetyczny i dzierżawcy nie będą mieli w tym wypadku wolnej ręki.

Katarzyna

Polecane