Ujawnili nazwiska policjantów ze Strajku Kobiet. Czeka ich za to postępowanie

Ujawnili nazwiska policjantów ze Strajku Kobiet. Czeka ich za to postępowanie

W trakcie ostatniej demonstracji Strajku Kobiet doszło do zamieszek z udziałem policji. W tłumie protestujących pojawili się nieumundurowani funkcjonariusze, którzy mieli być agresywni, a jeden z nich miał nawet bić uczestników pałką teleskopową. Z powodu tego, że owi funkcjonariusze byli nieumundurowani, pojawiły się osoby, które zidentyfikowały i podały do opinii publicznej ich dane osobowe. Okazuje się jednak, że za upublicznienie danych policjantów może czekać postępowanie karne.

Zdjęcie Ujawnili nazwiska policjantów ze Strajku Kobiet. Czeka ich za to postępowanie #1
Źródło:https://www.instagram.com/p/CHfd6VbFLp2/

Ziobro poleca wszczęcie postępowania

– Polskie Państwo ma obowiązek chronić policjantów. Dlatego poleciłem Prokuraturze Okręgowej w Warszawie wszcząć postępowanie karne wobec wszystkich osób, które upubliczniły nazwiska i adresy funkcjonariuszy – przekazał Zbigniew Ziobro.

Zbigniew Ziobro zaznacza też, że obowiązkiem jest zapewnienie funkcjonariuszom bezpieczeństwa. Szczególnie tym, którzy na co dzień walczą z przestępcami. Podkreśla, że funkcjonariusze mają prawo “żyć bez obaw, gdy wracają do swoich domów i bliskich”.

Minister sprawiedliwości jasno wskazuje na to, że ujawnienie danych policjantów jest przestępstwem. Stwierdza, że “nazwiska i adresy funkcjonariuszy są objęte tajemnicą, która ma chronić przed zemstą świata przestępczego”.

„Ujawnienie ich tożsamości jest nie tylko czynem nieetycznym i niemoralnym, lecz przede wszystkim sprowadza na funkcjonariuszy bezpośrednie ryzyko utraty zdrowia, a nawet życia. Stwarza też poważne zagrożenie dla ich najbliższych. Dlatego ujawnienie nazwisk i adresów policjantów to przestępstwo” – tłumaczył Ziobro.

Zdjęcie Ujawnili nazwiska policjantów ze Strajku Kobiet. Czeka ich za to postępowanie #2
Źródło:https://www.instagram.com/p/CH5ZKHRnplo/


Z tego względu minister sprawiedliwości polecił Prokuraturze Okręgowej w Warszawie wszczęcie postępowania karnego przeciwko osobom, które upubliczniły nazwiska i adresy poszczególnych funkcjonariuszy.

Marta Lempart ze Strajku Kobiet ma inne zdanie na temat ujawnienia danych tych mężczyzn. W rozmowie z radiem Zet stwierdziła, że identyfikuje się bandytów, a nie szczuje na policję:

“Ludzie w internecie identyfikują bandytów, którzy na demonstracji bili ludzi pałkami, gazowali ich. Być może to byli policjanci, ale nie możemy liczyć na to, że wyjaśni to policja, czy prokuratura. My szukamy bandytów, żeby ich postawić przed sądem” - mówi w rozmowie z Radiem Zet Marta Lempart ze Strajku Kobiet.

Agnieszka

true

Polecane