Wypróbowałem trzy sposoby pieczenia: najpierw w piekarniku — niestety wyszły dość suche i popękane, później na suchej patelni — były już bliskie ideału, jednak znów delikatnie popękały, dlatego w trzeciej próbie wlałem kapkę oleju kokosowego — wyszło super, powstały charakterystyczne bąble powietrza, a sam wypiek stał się bardziej elastyczny i wyrośnięty. Podpłomyki podałem z moją ukochaną tapenadą z czarnych oliwek, którą kilka lat temu odkryłem w Hiszpanii oraz grillowanym fenkułem, pomidorkami, serem feta i świeżą bazylią. Idealnie sprawdzi się na wszelkie imprezy i spotkania ze znajomymi, gdzie takie podpłomyki możemy podać w formie oryginalnych przekąsek. 😉 Fajnym dodatkiem okazał się również olej z pestek dyni, który nadał im niepowtarzalnego aromatu. Oczywiście nie są tak puchate jak ich pszenni krewni, ale nie wyszedł gniot, jak to zwykle bywa przy braku glutenu.
Podpłomyki gryczano-kukurydziane z tapenadą, grillowanym fenkułem,pomidorami i serem feta
➡️ Po więcej informacji i kontakt z autorem zapraszamy pod adres:
http://www.food2.pl/2016/07/Podplomyki-Gryczano-Kukurydziane-z-Tapenada.html
# czarne oliwki
# przekąski
# ser feta
# mąka kukurydziana
# mąka gryczana
# podpłomyki
# tapenada
# fenkuł
# bezglutenowe
# pomidory
Następne inspiracje