Polska znalazła się w samym środku ekstremalnej fali gorąca. Najnowsze dane IMGW pokazują wartości, które jeszcze niedawno wydawały się niemal nieosiągalne. W jednym z miast termometry miały pokazać ponad 40°C w cieniu.
Słubice z rekordem. Termometry pokazały 40,5°C
Według danych przekazanych przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, w niedzielę w Słubicach odnotowano aż 40,5°C. To oznacza, że mogło dojść do pobicia historycznego rekordu temperatury w Polsce.
Bardzo gorąco było także w Toruniu, gdzie według danych operacyjnych zanotowano 40,3°C. IMGW zaznacza jednak, że są to dane telemetryczne i operacyjne, dlatego Instytut czeka jeszcze na ich ostateczne potwierdzenie.
Jeśli pomiary zostaną potwierdzone, będzie to najwyższa temperatura odnotowana w historii pomiarów na ziemiach polskich.
Poprzedni rekord utrzymywał się od 1921 roku
Dotychczasowy rekord temperatury w Polsce wynosił 40,2°C. Został zanotowany 29 lipca 1921 roku w Prószkowie, na terenie dzisiejszego województwa opolskiego.
Teraz wszystko wskazuje na to, że wynik sprzed ponad stu lat został przebity. Już dzień wcześniej, w sobotę, również w Słubicach padł czerwcowy rekord ciepła — 38,9°C. Poprzedni rekord dla czerwca wynosił 38,3°C i pochodził z 2019 roku z miejscowości Ceber na Dolnym Śląsku.
Skąd wziął się tak potężny upał?
Za ekstremalne temperatury odpowiada napływ bardzo gorącej, zwrotnikowej masy powietrza. Do Polski dotarła ona z południa Europy oraz północnej Afryki.
To właśnie dlatego w wielu miejscach kraju temperatura przekroczyła granicę, która dotąd kojarzyła się raczej z południem kontynentu niż z polskim latem. W najgorętszych regionach słupki rtęci wzrosły do wartości niebezpiecznych dla zdrowia.
Alerty IMGW dla wielu województw
W związku z falą gorąca IMGW wydał ostrzeżenia II i III stopnia przed upałem. Najwyższy poziom alertów obowiązuje w dużej części kraju.
Ostrzeżenia dotyczą m.in. województw: mazowieckiego, wielkopolskiego, lubuskiego, łódzkiego, dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego, małopolskiego, świętokrzyskiego, lubelskiego, kujawsko-pomorskiego i podlaskiego oraz części województw zachodniopomorskiego, pomorskiego i podlaskiego.
Według prognoz temperatura w wielu regionach może wahać się od 28°C do nawet 42°C, a nocami od 18°C do 25°C. Tak ciepłe noce utrudniają odpoczynek i regenerację organizmu.
Po upale mogą przyjść gwałtowne burze
IMGW ostrzega, że ekstremalne temperatury to nie jedyne zagrożenie. Po kulminacji upału mogą pojawić się gwałtowne burze z gradem, intensywne opady i bardzo silny wiatr.
Porywy mogą przekraczać 100 km/h. Przy przesuszonej glebie nagłe ulewy mogą nie wsiąkać w ziemię, lecz spływać po powierzchni. To zwiększa ryzyko lokalnych podtopień, zwłaszcza w miastach.
Upał szczególnie groźny dla seniorów i dzieci
Temperatury przekraczające 35-40°C są dużym obciążeniem dla organizmu. Szczególnie uważać powinny osoby starsze, dzieci, kobiety w ciąży oraz osoby z chorobami przewlekłymi.
W czasie takiej pogody należy pić wodę małymi łykami, unikać alkoholu, ograniczać wysiłek fizyczny i nie wychodzić na słońce w najgorętszych godzinach dnia. Nie wolno też zostawiać dzieci ani zwierząt w samochodzie, nawet na chwilę.
IMGW mówi o długofalowych zmianach
Rzeczniczka IMGW zwróciła uwagę, że obecna fala gorąca wpisuje się w szerszy proces zmian klimatu. Wyższa temperatura Ziemi i oceanów sprzyja coraz bardziej gwałtownym zjawiskom pogodowym.
Prognozy długoterminowe wskazują, że lato może być upalne i suche, ale jednocześnie przerywane gwałtownymi burzami, ulewami, gradem, a nawet trąbami powietrznymi.
To może być przełomowy moment w historii polskiej pogody
Jeśli dane ze Słubic zostaną oficjalnie potwierdzone, 40,5°C stanie się nowym historycznym rekordem temperatury w Polsce. To wynik, który pokazuje skalę obecnej fali upałów.
Najbliższe godziny i dni mogą przynieść kolejne groźne zjawiska. Warto śledzić komunikaty IMGW i nie lekceważyć ostrzeżeń, bo tak ekstremalna pogoda może być niebezpieczna nawet dla zdrowych osób.