To, co na pierwszy rzut oka wygląda jak zwykła gąsienica, może stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia. W kilku regionach Polski oraz za zachodnią granicą służby ostrzegają przed owadami, których parzące włoski mogą wywoływać silne reakcje alergiczne, podrażnienia skóry i problemy z oddychaniem. Władze apelują o zachowanie szczególnej ostrożności.
Niebezpieczne gąsienice przy domach
W ostatnich dniach mieszkańcy Wielkopolski zaczęli zgłaszać masowe występowanie kuprówki rudnicy oraz korowódki dębówki. Początkowo owady obserwowano głównie na drzewach rosnących wzdłuż dróg, jednak problem szybko zaczął się rozszerzać.
Mieszkańcy informują, że gąsienice pojawiają się nie tylko na drzewach, ale także na płotach, schodach, parapetach, samochodach, a nawet w pobliżu domów i ogrodów. Lokalne samorządy potwierdziły występowanie szkodników i rozpoczęły działania mające ograniczyć ich rozprzestrzenianie.
Największym zagrożeniem są ich włoski
Choć same gąsienice nie atakują ludzi, problem stanowią pokrywające ich ciało mikroskopijne, parzące włoski, które bardzo łatwo odrywają się od owada.
Co istotne, włoski mogą być przenoszone przez wiatr nawet na duże odległości, dlatego kontakt z nimi nie zawsze wymaga bezpośredniego dotknięcia gąsienicy.
Skutki kontaktu mogą obejmować:
- silny świąd skóry,
- zaczerwienienia i wysypkę,
- obrzęki,
- podrażnienia oczu,
- kaszel i ból gardła,
- problemy z oddychaniem,
- reakcje alergiczne.
Specjaliści podkreślają, że u osób szczególnie wrażliwych objawy mogą być znacznie bardziej nasilone.
Uwaga właściciele psów. Zwierzęta również są zagrożone
Niebezpieczeństwo dotyczy nie tylko ludzi. Kontakt z gąsienicami lub ich włoskami może być groźny także dla zwierząt domowych.
U psów i innych zwierząt mogą pojawić się między innymi:
- obrzęk pyska,
- nadmierne ślinienie się,
- problemy oddechowe,
- podrażnienia skóry.
Dlatego podczas spacerów w miejscach, gdzie występują te owady, warto zachować szczególną ostrożność i nie pozwalać zwierzętom na kontakt z podejrzanymi gąsienicami.
Służby apelują o ograniczenie przebywania w pobliżu zainfekowanych drzew
W związku z rosnącą liczbą zgłoszeń samorządy wydały ostrzeżenia dla mieszkańców. W komunikatach podkreślono konieczność:
- unikania kontaktu z gąsienicami,
- ograniczenia przebywania w pobliżu zainfekowanych drzew,
- zachowania ostrożności podczas spacerów i prac polowych,
- nieparkowania samochodów pod drzewami, na których mogą znajdować się szkodniki.
Jednocześnie prowadzone są działania mające ograniczyć populację owadów, w tym opryski oraz monitoring terenów zagrożonych.
Niemcy walczą z plagą tuż przy granicy z Polską
Problem nie dotyczy wyłącznie naszego kraju. W Niemczech korowódka dębówka od kilku lat staje się coraz większym wyzwaniem.
W regionach położonych blisko polskiej granicy prowadzone są szeroko zakrojone akcje zwalczania szkodników. Wykorzystywane są między innymi:
- opryski biologicznymi preparatami,
- usuwanie gniazd z drzew,
- naturalne metody ograniczania populacji owadów.
Niemieckie służby zalecają mieszkańcom omijanie terenów, na których stwierdzono obecność korowódki dębówki.
Nie każda „pajęczyna” na drzewie oznacza zagrożenie
Eksperci zwracają uwagę, że charakterystyczne białe oprzędy widoczne na drzewach nie zawsze są związane z niebezpiecznymi gatunkami.
Często odpowiadają za nie nieszkodliwe motyle namiotnikowate, które nie stanowią zagrożenia dla zdrowia ludzi.
W przypadku korowódki dębówki gniazda są zwykle bardziej zwarte i znajdują się głównie na pniach oraz w rozwidleniach gałęzi dębów.
Zmiany klimatu mogą pogłębiać problem
Według ekspertów coraz cieplejsze i bardziej suche wiosny sprzyjają rozwojowi tych owadów. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu korowódka dębówka występowała w wielu miejscach sporadycznie, dziś jednak obserwuje się jej coraz liczniejsze pojawy.
Specjaliści wskazują, że zmiany klimatyczne mogą przyczyniać się do dalszego rozszerzania obszarów występowania tych gatunków, co oznacza większe ryzyko pojawiania się podobnych sytuacji również w kolejnych latach.