Niektóre popularne kierunki mogą wkrótce przestać być tak łatwo dostępne jak dotąd. Linie lotnicze szykują duże zmiany, które najmocniej odczują pasażerowie z Polski.
25 października 2026 – kluczowa data dla podróżnych
Jedna z największych zmian dotyczy działalności Ryanaira w Grecji. Przewoźnik planuje zamknięcie swojej bazy operacyjnej w Salonikach właśnie 25 października 2026 roku, czyli wraz z wejściem zimowego rozkładu lotów.
Do tej pory z tego miasta obsługiwano ponad 30 tras, a na miejscu stacjonowały trzy samoloty. Po zmianach skala operacji zostanie znacząco ograniczona.
Dlaczego Ryanair ogranicza loty?
Głównym powodem decyzji są kwestie finansowe. Operator lotniska zaproponował przewoźnikowi podwyżkę opłat o około 15%, na co linia nie wyraziła zgody.
Brak porozumienia doprowadził do decyzji o wycofaniu części operacji z regionu. W praktyce oznacza to likwidację wielu połączeń i znaczne ograniczenie dostępności lotów.
Zmiany dotkną pasażerów z Polski
Najbardziej odczuwalne skutki pojawią się w Polsce. Z rozkładu znikną bezpośrednie loty do Salonik z:
- Poznania
- lotniska Warszawa-Modlin
To popularne kierunki wakacyjne, które dla wielu osób były jedną z najtańszych opcji podróży do Grecji.
Co zostanie w ofercie?
Po wprowadzeniu zimowego rozkładu Ryanair nie wycofa się całkowicie z Salonik, ale oferta będzie znacznie skromniejsza.
Wśród dostępnych tras znajdą się m.in.:
- Londyn (Stansted)
- Bergamo
- Bukareszt
Z Polski pozostanie połączenie z Krakowa:
- zimą: 2 razy w tygodniu (piątek, niedziela)
- od wiosny: planowane zwiększenie częstotliwości
Mniej lotów, wyższe ceny?
Ograniczenie liczby połączeń zwykle wpływa na rynek w przewidywalny sposób. Mniejsza dostępność miejsc oznacza większe zainteresowanie pozostałymi trasami.
W praktyce może to przełożyć się na:
- wyższe ceny biletów
- szybsze wyprzedawanie miejsc
- mniejszą elastyczność w planowaniu podróży
Nie tylko Ryanair. Lufthansa też ogranicza loty
Zmiany w siatce połączeń dotyczą również innych przewoźników. Lufthansa zdecydowała się zawiesić część tras z Polski, w tym loty do Frankfurtu i Monachium z miast takich jak:
- Wrocław
- Bydgoszcz
- Rzeszów
- Gdańsk
Dodatkowo z końcem maja zniknie połączenie z Katowic do Frankfurtu.
Powód: rosnące koszty paliwa
W przypadku Lufthansy kluczowym czynnikiem są rosnące ceny paliwa lotniczego. Wzrost kosztów nastąpił m.in. po eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie.
Do października przewoźnik planuje:
- ograniczyć siatkę o ok. 1%
- usunąć nawet 20 tysięcy lotów
- zmniejszyć zużycie paliwa o ok. 40 tys. ton
Co to oznacza dla podróżnych?
Zmiany w siatkach połączeń największych linii lotniczych to sygnał, że rynek lotniczy wchodzi w okres większej niepewności.
Dla pasażerów oznacza to:
- mniej dostępnych kierunków
- większą konkurencję o miejsca
- potencjalny wzrost kosztów podróży
Warto śledzić zmiany w rozkładach, bo niektóre popularne trasy mogą zniknąć szybciej, niż się wydaje.