Czy tanie loty odchodzą do przeszłości? Dla wielu podróżnych odpowiedź może być zaskakująco przykra. Ryanair – największy przewoźnik niskokosztowy w Europie – zapowiada wyraźną podwyżkę cen. Sprawdziliśmy, ile dokładnie zdrożeją bilety i co stoi za tą decyzją.
Droższe bilety nawet o 9% – co się zmieni?
W 2026 roku pasażerowie Ryanaira muszą przygotować się na średni wzrost cen biletów o 8–9%. To więcej, niż zakładały wcześniejsze prognozy (ok. 7%). Już pod koniec 2025 roku cena przeciętnego biletu sięgnęła 44 euro, co oznacza wzrost o 4% rok do roku.
W praktyce oznacza to, że wakacyjne podróże – zwłaszcza w szczycie sezonu – będą znacznie droższe. Choć nadal będą dostępne promocyjne oferty, rodziny planujące urlop zapłacą zdecydowanie więcej niż rok wcześniej.
Ogromny spadek zysków mimo większych przychodów
Mimo wzrostu liczby pasażerów i wyższych cen, Ryanair odnotował drastyczny spadek zysków netto – nawet o 80–83% w ostatnim kwartale 2025 roku. Wszystko przez karę w wysokości 256 mln euro, nałożoną przez włoski urząd antymonopolowy.
Kara została uzasadniona zarzutem nadużywania pozycji dominującej i utrudniania działalności biur podróży oraz pośredników, którzy chcieli oferować bilety Ryanaira. Władze wskazały m.in. na blokowanie rezerwacji i agresywne działania wobec nieposłusznych agentów.
Ryanair odwołał się od decyzji i zapowiedział, że jego model sprzedaży bezpośredniej nadal będzie kluczowym elementem strategii, który pozwala utrzymać atrakcyjne ceny.
Rekordowy ruch pasażerski w 2026 i ambitne plany na przyszłość
Pomimo turbulencji, linia lotnicza nie zwalnia tempa. W 2026 roku Ryanair planuje przewieźć 208 milionów pasażerów, a w kolejnym roku liczba ta ma wzrosnąć do 216 milionów.
Długoterminowy cel firmy? Nawet 300 milionów pasażerów rocznie do 2034 roku. W realizacji tego planu mają pomóc nowe samoloty – linia kończy odbiór ostatnich maszyn z serii Boeing 737 MAX 8-200, tzw. Gamechangerów.
Nowe kierunki, nowe strategie – dokąd polecimy taniej?
Aby zminimalizować koszty, Ryanair coraz mocniej rezygnuje z drogich lotnisk w Niemczech, Austrii czy Belgii. Zamiast tego stawia na porty o niższych opłatach operacyjnych – m.in. w Albanii, Maroku, Słowacji, Szwecji i południowych Włoszech.
W Polsce kluczowe pozostają bazy w:
-
Krakowie (Balice),
-
Katowicach (Pyrzowice),
-
Poznaniu (Ławica),
-
Wrocławiu.
Dzięki nim pasażerowie z Polski nadal mają dostęp do setek połączeń w całej Europie.
Masz prawa jako pasażer!
Wzrost cen nie oznacza rezygnacji z ochrony konsumenckiej. Eksperci przypominają, że pasażerom linii lotniczych przysługują odszkodowania:
-
od 250 do 600 euro,
-
w przypadku opóźnienia, odwołania lotu lub odmowy wejścia na pokład (overbooking).
Warto znać swoje prawa – szczególnie w szczycie sezonu, gdy linie obsługują miliony pasażerów.
Taniej już było?
Choć bilety Ryanaira wciąż mogą być tańsze niż u konkurencji, w 2026 roku nie ma już co liczyć na ceny sprzed pandemii. Dla wielu podróżnych kluczowe będzie nie tylko to, dokąd polecą – ale też kiedy i za ile. Jedno jest pewne: era naprawdę taniego latania staje się przeszłością. Teraz, kto pierwszy, ten leci... taniej.