Wyjście po zakupy w czasie zwolnienia lekarskiego od lat budzi emocje. Wielu pracowników obawia się, że nawet krótka wizyta w sklepie czy aptece może zostać uznana za nadużycie i zakończyć się utratą zasiłku chorobowego. Ministerstwo postanowiło jednoznacznie wyjaśnić, jak jest naprawdę.
19 lutego 2026 – oficjalne wyjaśnienia resortu
W czwartek 19 lutego 2026 r. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej opublikowało komunikat, w którym odniosło się do najczęściej powtarzanych mitów dotyczących zwolnień lekarskich.
Resort podkreślił, że wokół L4 narosło wiele nieporozumień. Jednym z nich jest przekonanie, że osoba przebywająca na zwolnieniu nie może opuszczać domu pod żadnym pozorem.
Zakupy na L4 – co mówią przepisy?
Ministerstwo jasno wskazało, że wykonywanie zwykłych czynności dnia codziennego jest dozwolone.
Chodzi m.in. o:
-
wyjście do sklepu po żywność,
-
wizytę w aptece po leki,
-
udanie się na konsultację medyczną.
Takie działania są zgodne z celem zwolnienia lekarskiego, którym jest powrót do zdrowia. Sam fakt opuszczenia miejsca zamieszkania nie stanowi podstawy do odebrania zasiłku.
Kluczowe znaczenie ma to, czy zachowanie pracownika wspiera proces leczenia, czy mu zaprzecza.
Czym jest „niewłaściwe wykorzystanie L4”?
Zwolnienie lekarskie ma służyć regeneracji i rekonwalescencji. Jeśli pracownik podejmuje aktywności sprzeczne z tym celem, może narazić się na konsekwencje.
Resort nie zmienił tej zasady — nadal możliwe jest zakwestionowanie zwolnienia, jeśli zostanie ono wykorzystywane w sposób niezgodny z przeznaczeniem. Jednak zwykłe zakupy czy wyjście do apteki nie mieszczą się w tej kategorii.
A co z kontaktem z pracodawcą?
Ministerstwo odniosło się również do sytuacji, w której pracodawca próbuje kontaktować się z pracownikiem przebywającym na L4.
Zgodnie z wyjaśnieniami:
-
pracownik nie ma obowiązku odbierania służbowych telefonów,
-
nie musi odpowiadać na maile,
-
nie powinien realizować poleceń służbowych.
Zwolnienie lekarskie nie jest okresem dyspozycyjności wobec pracodawcy. Ma ono służyć wyłącznie powrotowi do zdrowia.
Incydentalne czynności – czy są dopuszczalne?
Resort doprecyzował także kwestię pojedynczych działań związanych z pracą. Jeśli pracownik wykona incydentalną czynność, nie musi to automatycznie oznaczać utraty zasiłku.
Przykłady wskazane przez ministerstwo to:
-
podpisanie pilnego dokumentu,
-
jednorazowe opłacenie faktury.
Warunek jest jednak jasny — czynność nie może wynikać z polecenia pracodawcy i nie może mieć charakteru regularnej pracy.
Dlaczego temat budzi tyle wątpliwości?
Obawy pracowników wynikają często z kontroli ZUS i wcześniejszych przypadków kwestionowania zwolnień. W przestrzeni publicznej pojawiały się historie o utracie świadczeń z powodu różnych aktywności podczas L4.
Dlatego resort zdecydował się jednoznacznie uporządkować informacje i wskazać, że codzienne, rozsądne czynności nie są naruszeniem prawa.
Najważniejsza zasada
W komunikacie ministerstwo podkreśla jedno:
Zwolnienie lekarskie służy regeneracji i powrotowi do zdrowia.
Jeśli podejmowane działania są z tym celem zgodne — nie ma podstaw do odbierania zasiłku chorobowego.
Źródło: Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej