Czy już niedługo część Twojej wypłaty będzie automatycznie przekazywana na rzecz Kościoła? Choć brzmi to kontrowersyjnie, takie rozwiązanie rzeczywiście rozważa polski Senat. Trwają prace nad wprowadzeniem tzw. podatku kościelnego, wzorowanego na niemieckim systemie Kirchensteuer. Sprawdź, co dokładnie oznacza ten pomysł i kogo może objąć.
Jak miałby działać nowy podatek kościelny?
Według propozycji, podatek kościelny wynosiłby 8% od podatku dochodowego i byłby automatycznie potrącany z pensji. Obejmowałby nie tylko osoby zatrudnione na etat, ale również pracujących na umowę zlecenie lub o dzieło.
Pieniądze z tej daniny trafiałyby do Kościołów i związków wyznaniowych zarejestrowanych w MSWiA. Przelewy odbywałyby się przez fiskusa, podobnie jak w Niemczech.
A jeśli nie chcę płacić?
Podatek byłby obowiązkowy tylko dla tych, którzy formalnie deklarują przynależność do Kościoła. Osoby niewierzące lub niezwiązane z żadnym wyznaniem mogłyby uniknąć opłaty, o ile złożą stosowną deklarację.
W Niemczech wygląda to tak, że aby przestać płacić podatek kościelny, trzeba oficjalnie wystąpić z Kościoła. W Polsce również wymagana byłaby jednoznaczna deklaracja — brak przynależności = brak podatku.
Dlaczego w ogóle rozważa się ten pomysł?
Powód? Obecny system finansowania Kościołów jest nieprzejrzysty i opiera się na dobrowolnych ofiarach oraz publicznych dotacjach. Tymczasem z budżetu państwa Kościoły w Polsce otrzymały w ostatnich latach ponad 17,5 miliarda złotych, z czego zdecydowana większość trafiła do Kościoła katolickiego.
Autorzy pomysłu chcą, by finansowanie było bardziej przejrzyste i powiązane bezpośrednio z wiernymi, a nie ze wszystkimi podatnikami.
Na jakim etapie są prace?
-
W czerwcu 2025 roku do Senatu trafiła petycja w sprawie nowego podatku (nr P11-89/25).
-
20 stycznia 2026 zakończono pierwszy etap prac w Komisji Petycji.
-
Poproszono o opinię Ministerstwo Finansów i MSWiA oraz analizę zgodności z Konstytucją.
-
Jeśli opinie będą pozytywne, może ruszyć proces legislacyjny.
Na ten moment nie zapadła żadna decyzja, ale prace są aktywnie kontynuowane.
Skąd teraz Kościoły mają pieniądze?
Kościoły i związki wyznaniowe w Polsce pozyskują środki z różnych źródeł, m.in.:
-
Dobrowolne ofiary za chrzty, śluby, pogrzeby (zwolnione z opodatkowania),
-
Dotacje z Funduszu Kościelnego, np. na remonty, działalność charytatywną (do 200 tys. zł),
-
Wynajem nieruchomości i działalność gospodarcza,
-
Przejęte nieodpłatnie grunty Skarbu Państwa (ponad 76 tys. hektarów od 1992 r.).
To właśnie ten ostatni punkt budzi szczególne kontrowersje – według wyliczeń, przekazane nieruchomości mogły być warte nawet 3,5 miliarda złotych.
Czy to oznacza koniec Funduszu Kościelnego?
Nie wiadomo. Równolegle trwają rozmowy na temat zastąpienia Funduszu Kościelnego nowymi rozwiązaniami. Wprowadzenie podatku kościelnego mogłoby być elementem takiej zmiany, przenosząc ciężar finansowania bezpośrednio na wiernych, zamiast na wszystkich podatników.