Czy z pracami domowymi naprawdę już koniec? Wiele szkół zrezygnowało z ich zadawania, a część rodziców i nauczycieli nie wie, jakie są dziś obowiązujące zasady. Ministerstwo Edukacji wyjaśnia, jak jest naprawdę — i co powinno się dziać w polskich szkołach.
Zmiany obowiązują od kwietnia 2024
Wszystko zaczęło się od rozporządzenia podpisanego w marcu 2024 roku przez ówczesną ministrę edukacji Barbarę Nowacką. Od 1 kwietnia 2024 r. obowiązują nowe zasady dotyczące prac domowych w szkołach podstawowych.
-
W klasach I–III nie wolno zadawać zadań domowych – wyjątkiem są ćwiczenia poprawiające sprawność dłoni (tzw. motorykę małą).
-
W klasach IV–VIII nauczyciele mogą zadawać prace domowe, ale nie wolno ich oceniać cyfrowo, czyli np. wpisywać ocen do dziennika.
MEN: „Zadania domowe nadal są ważne”
Choć wielu nauczycieli uznało zmiany za zachętę do całkowitego porzucenia prac domowych, Ministerstwo Edukacji Narodowej jasno deklaruje: nauczyciele powinni je zadawać.
Wiceministra edukacji Katarzyna Lubnauer powiedziała w radiowej Jedynce, że:
„MEN nigdy nie zakazało zadawania prac domowych. Jest bardzo wyraźnie w rozporządzeniu wpisane, że prace domowe można zadawać i ma uczeń otrzymać informacje zwrotne”.
Problem polega na tym, że część szkół źle zrozumiała przepisy i całkowicie zrezygnowała z prac domowych. Tymczasem nowe zasady mówią tylko o braku ocen, a nie o zakazie zadawania zadań.
Prace domowe TAK, ale bez ocen
Ministerstwo nie planuje wprowadzania nowych regulacji. Obowiązuje zasada, że uczeń powinien otrzymywać informację zwrotną – czyli komentarz, który pomoże mu zrozumieć, co już umie, a co wymaga poprawy.
W praktyce oznacza to:
-
Nauczyciel może dać uczniowi zadanie domowe,
-
ale nie może wystawić za nie stopnia,
-
zamiast tego powinien napisać uczniowi komentarz (np. „świetnie opanowane, popracuj nad ortografią”).
Resort edukacji zwraca uwagę, że niestety wielu nauczycieli nie daje żadnej informacji zwrotnej, co jest sprzeczne z intencją reformy.
Dlaczego MEN zrezygnowało z ocen za zadania?
Według resortu oceny za prace domowe są niewiarygodne. Wskazuje się m.in. na:
-
częste korzystanie z pomocy rodziców,
-
odrabianie zadań z użyciem internetu lub sztucznej inteligencji,
-
nadmierne obciążenie dzieci i ich rodzin.
Celem zmian było odciążenie uczniów i rodziców, ale jednocześnie utrzymanie kontaktu ucznia z materiałem szkolnym także poza lekcjami.
Nauczyciele nadal mają ważną rolę
Wiceszefowa MEN podkreśliła, że zadania domowe są nadal potrzebnym narzędziem dydaktycznym, o ile są dobrze przemyślane i służą rozwojowi ucznia.
Wzywa też nauczycieli do tego, by nie rezygnowali z prac domowych, tylko stosowali nowe zasady: zadawać, ale nie oceniać cyfrowo.
Co warto zapamiętać?
-
Prace domowe nie zostały zakazane, tylko nie podlegają ocenie.
-
Nauczyciele mogą i powinni zadawać zadania, ale udzielać informacji zwrotnej, nie stawiać stopni.
-
MEN nie planuje zmian w rozporządzeniu, ale chce jasno komunikować obowiązujące zasady.