Coraz więcej Polaków chce decydować o swoim pożegnaniu w sposób bardziej osobisty i bliższy naturze. Do Senatu trafił dokument, który może całkowicie zmienić dotychczasowe zasady pochówków. Jeśli propozycje wejdą w życie, pogrzeb poza cmentarzem przestanie być w Polsce tematem tabu.
Przełomowa petycja w Senacie
Senatorowie zajęli się wnioskiem dotyczącym nowelizacji ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Autor dokumentu domaga się, by prawo dopuściło rozsypywanie prochów w wyznaczonych miejscach oraz możliwość składania urn w ziemi poza tradycyjnymi nekropoliami.
Obecnie przepisy są bardzo restrykcyjne – prochy muszą być przechowywane w urnie i złożone wyłącznie na cmentarzu. Dla wielu rodzin takie rozwiązanie nie odpowiada przekonaniom religijnym, światopoglądowym czy ekologicznym. Petycja ma to zmienić i wprowadzić większą wolność wyboru.
Trzy kierunki zmian, które mogą zrewolucjonizować pochówki
W dokumencie zaproponowano konkretne rozwiązania:
1. Legalne rozsypywanie prochów
Miałoby być możliwe w miejscach wyznaczonych przez gminy – w lasach, parkach czy na akwenach wodnych. Samorządy określałyby zasady administracyjne, tak aby zachować porządek i poszanowanie miejsc pamięci.
2. Pochówek poza cmentarzem
Prochy mogłyby być składane w ziemi na terenach prywatnych, np. w przydomowych ogrodach, a także na specjalnych obszarach ekologicznych. Warunkiem byłoby zachowanie wymogów sanitarnych.
3. Powstanie „cmentarzy leśnych”
To koncepcja znana z Europy Zachodniej – zamiast nagrobków sadzi się drzewa, a prochy trafiają bezpośrednio do ziemi. Taka forma ma być bardziej przyjazna środowisku i tańsza od tradycyjnych grobów.
Autor petycji podkreśla, że podobne rozwiązania od lat funkcjonują m.in. w Niemczech, Szwajcarii czy Holandii. Jego zdaniem Polska nie powinna pozostawać w tyle.
Ministerstwo Zdrowia: brak zagrożeń sanitarnych
Kluczowe dla sprawy było stanowisko resortu zdrowia. Przedstawicielka ministerstwa wskazała, że spopielone szczątki nie stanowią zagrożenia epidemiologicznego, dlatego same postulaty nie budzą zastrzeżeń z punktu widzenia zdrowia publicznego.
Jednocześnie zwrócono uwagę, że temat dotyka kompetencji kilku innych resortów:
- infrastruktury,
- klimatu i środowiska,
- rozwoju
- oraz spraw wewnętrznych.
Senatorowie postanowili więc zwrócić się do nich o szczegółowe opinie.
Brakuje miejsc na nowe groby
Zwolennicy zmian podnoszą także argument praktyczny. W wielu miastach kończą się tereny pod kolejne cmentarze, a utrzymanie istniejących nekropolii generuje coraz wyższe koszty.
Coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których rodziny – nie mogąc legalnie rozsypać prochów – organizują symboliczne ceremonie, a formalny pochówek odbywa się „na papierze”. Nowe prawo miałoby uporządkować tę szarą strefę.
Obowiązujące przepisy wciąż bardzo surowe
Aktualna ustawa dopuszcza jedynie tradycyjne formy pochówku:
- groby ziemne,
- murowane,
- kolumbaria
- oraz zatopienie w morzu.
Nawet po kremacji prochy muszą trafić na cmentarz.
Dlatego środowiska prawnicze i część samorządów od lat apelują o dostosowanie przepisów do realnych potrzeb społeczeństwa. Sprawa wraca regularnie, lecz dotąd brakowało politycznej woli zmian.
Kontrowersyjne opłaty cmentarne
Równolegle do debaty o nowych formach pochówku narasta inny problem – niejasne i często bardzo wysokie opłaty cmentarne. Sądy administracyjne w kilku miastach zakwestionowały należności pobierane przez samorządy za przedłużenie miejsca grzebalnego, ekshumacje czy wynajem sal ceremonialnych.
Według najnowszych wyroków gminy mogą pobierać jedynie opłaty bezpośrednio związane z samym aktem pochówku. Reszta świadczeń może być uznana za niezgodną z prawem. To otwiera drogę do zwrotu pieniędzy tysiącom rodzin.
Eksperci radzą, by osoby, które w ostatnich latach płaciły za dodatkowe usługi, gromadziły dokumenty i składały reklamacje do zarządców cmentarzy. Spór ma charakter ogólnopolski i może kosztować samorządy dziesiątki milionów złotych.
Co dalej z petycją?
Senatorowie zapowiadają, że zanim zapadną jakiekolwiek decyzje, konieczne są szerokie konsultacje. Temat dotyka sfery kulturowej i religijnej, dlatego wymaga szczególnej wrażliwości.
Jeśli opinie resortów okażą się przychylne, możliwe będzie przygotowanie projektu nowelizacji ustawy. To oznaczałoby największą zmianę w prawie pogrzebowym od kilkudziesięciu lat.
Czy czeka nas nowa era pochówków?
Coraz więcej osób chce, by po śmierci ich prochy trafiły do ulubionego lasu, ogrodu lub zostały rozsypane nad morzem. Dla jednych to kwestia wolności osobistej, dla innych – ekologii i prostoty.
Debata w Senacie pokazuje, że temat przestał być marginalny. Polska stoi przed wyborem: pozostać przy tradycyjnym modelu czy otworzyć się na rozwiązania znane w wielu krajach Europy.