800 plus dla 50-latków i seniorów? Pomysłodawcy ubiegają się o nowy dodatek do emerytury w 2026 roku

Martyna P.
Biznes i finanse
23.01.2026 9:24
800 plus dla 50-latków i seniorów? Pomysłodawcy ubiegają się o nowy dodatek do emerytury w 2026 roku

Coraz więcej osób zadaje sobie pytanie, czy państwo powinno finansowo docenić rodziców, których dzieci dziś pracują, płacą podatki i wspierają system świadczeń. Choć propozycja wywołuje wiele emocji, a formalnie została odrzucona, nie zniknęła z debaty publicznej. Co dokładnie zakłada pomysł? I dlaczego mimo poparcia społecznego jego realizacja budzi tyle kontrowersji? Sprawdź, co już wiadomo.

800+ dla rodziców dorosłych dzieci

Czy rodzice dorosłych, pracujących dzieci powinni otrzymywać dodatkowe świadczenia od państwa? Coraz więcej osób w wieku 50+ oraz seniorów uważa, że tak.

W Polsce rośnie liczba zwolenników pomysłu, by wprowadzić comiesięczny dodatek do emerytury – w wysokości 800 zł za każde wychowane i pracujące w kraju dziecko.

Choć petycja w tej sprawie została formalnie odrzucona, temat wraca – i to z dużą siłą – również w 2026 roku.

O co walczą starsze pokolenia?

Grupa inicjatywna reprezentująca głównie emerytów i rencistów nie domaga się wstecznych wypłat, lecz regularnego świadczenia od momentu uchwalenia nowych przepisów. Główne założenie wniosku brzmi:

  • 800 zł miesięcznie za każde dziecko,

  • dziecko musi pracować i płacić podatki w Polsce,

  • przy jednym dziecku: po 400 zł dla każdego z rodziców.

Pomysłodawcy podkreślają, że chodzi o symboliczne "dziękuję" od państwa, a nie rekompensatę w pełnym tego słowa znaczeniu. Chcą, aby ich trud w wychowaniu dzieci, które dziś wspierają budżet, został dostrzeżony i doceniony finansowo.

„Mama 4+” to za mało? Co z resztą rodziców?

W październiku 2025 roku w Sejmie ponownie odbyła się debata na temat możliwego świadczenia dla seniorów. Poseł Urszula Rusecka (PiS) publicznie zapytała, dlaczego istnieje program „Mama 4+”, a brakuje wsparcia dla matek i ojców dwójki lub trójki dzieci.

Choć komisja sejmowa (KO) przyznała, że rozumie frustrację tej grupy społecznej, projekt nie uzyskał akceptacji legislacyjnej. Mimo to temat nie znika z agendy – debata toczy się dalej, a poparcie społeczne dla tej idei systematycznie rośnie.

Dzieci płacą podatki, rodzice żyją na minimum

Zwolennicy świadczenia wskazują, że dzisiejsze emerytury są coraz mniej warte. Jeszcze kilka lat temu relacja świadczenia do średniego wynagrodzenia wynosiła ok. 56%, obecnie spadła do 42%. Tymczasem ich dzieci, które sami wychowali bez wsparcia finansowego ze strony państwa, finansują dziś 800+ dla innych rodzin.

Dla wielu to kwestia elementarnej sprawiedliwości społecznej: "Skoro my nic nie dostaliśmy, a nasze dzieci teraz utrzymują system – dlaczego nie możemy dostać choć ułamka z tego, co włożyliśmy w ich wychowanie?" – argumentują seniorzy.

Przepisy nie pozwalają na cofnięcie się w czasie

Niestety, opinia Biura Ekspertyz Sejmowych z września 2025 nie pozostawia złudzeń. Główne przeszkody prawne to:

  • zasada niedziałania prawa wstecz,

  • trudności w weryfikacji rzeczywistego wkładu w wychowanie,

  • problem z rodzinami po rozwodzie,

  • brak jasnych reguł dla dzieci przebywających za granicą.

Eksperci podkreślili też, że projekt mógłby być postrzegany jako dyskryminujący, ponieważ nie obejmuje rodziców adopcyjnych czy opiekunów prawnych, którzy obecnie są objęci programem 800+.

System oparty na składkach, nie rodzicielstwie

Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej jasno zaznaczyło, że system emerytalny opiera się na okresach składkowych i nieskładkowych, a nie na liczbie dzieci. W opinii urzędników świadczenia rodzinne nie mogą przekształcać się w emerytury wsteczne.

Jak podkreślił jeden z naczelników: „Rodzicielstwo to wartość, ale nie może być podstawą do nowych zobowiązań państwa w odniesieniu do przeszłości.”

800+ to pomoc dla dzieci, nie premia dla rodziców

Orzecznictwo również nie sprzyja seniorom. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w lutym 2025 roku wydał wyrok, w którym jednoznacznie zaznaczono, że świadczenie 800+ służy dziecku, nie rodzicowi.

Ma pokrywać bieżące wydatki wychowawcze, a nie być „nagrodą” za wcześniejsze działania.

Podobne stanowisko zajął sąd w Łodzi, wskazując, że wspólne zamieszkiwanie z dzieckiem jest kluczowe przy ubieganiu się o wsparcie. W przypadku dorosłych dzieci, które wyprowadziły się z domu, ten warunek nie jest spełniony.

12 miliardów złotych rocznie to zbyt wiele

Analitycy oszacowali, że wdrożenie propozycji kosztowałoby budżet około 12 mld zł rocznie – więcej niż budżet kilku ministerstw razem wziętych. Realizacja pomysłu musiałaby oznaczać:

  • podwyżkę podatków,

  • lub cięcia w innych programach socjalnych,

  • ewentualnie zwiększenie zadłużenia publicznego.

Eksperci zauważają, że problem nie leży w braku uznania dla starszego pokolenia, lecz w realności finansowej i odpowiedzialności międzypokoleniowej. Jak wyjaśniają: „To pytanie, czy obecne pokolenie pracujących może równocześnie utrzymywać swoje dzieci i finansować rekompensaty dla rodziców.”

Szansa na świadczenie czy temat zamknięty?

Na ten moment nie ma podstaw prawnych ani finansowych, by wprowadzić dodatek 800 zł dla rodziców dorosłych dzieci. Choć społeczne uzasadnienie wydaje się silne, to względy systemowe i budżetowe przeważają w debacie publicznej.

Nie oznacza to jednak, że temat zniknie. Biorąc pod uwagę postępujące starzenie się społeczeństwa oraz zmieniającą się strukturę wydatków publicznych, możliwe, że pomysł powróci w zmienionej formie – np. jako ulga podatkowa, dodatkowy punkt w emeryturze obywatelskiej lub bonifikata socjalna dla osób spełniających konkretne warunki.