Pierwsze przekręty „na kaucję”! Oszuści zarabiają na fałszywych puszkach

Ewelina
Biznes i finanse
22.01.2026 13:24
Pierwsze przekręty „na kaucję”! Oszuści zarabiają na fałszywych puszkach

System kaucyjny, który miał usprawnić recykling i ograniczyć ilość odpadów, już na starcie stał się polem do nadużyć. Z informacji przekazanych przez operatora systemu – Polską Kaucję (PolKa) – wynika, że pojawiły się pierwsze przypadki oszustw. Pomysłowi fałszerze próbują wyłudzać pieniądze, zwracając do sklepów podrobione butelki i puszki, które nie powinny być objęte zwrotem kaucji.

Jak działają oszuści?

Schemat jest prosty, ale skuteczny. Osoby dopuszczające się nadużyć naklejają fałszywe etykiety lub przerabiają wygląd opakowań, aby imitowały te objęte systemem kaucyjnym. Następnie próbują zwrócić je w sklepach lub przy pomocy recyklomatów, licząc na szybki zysk – szczególnie przy oddawaniu opakowań w dużych ilościach.

Czasem fałszerze po prostu zbierają zużyte butelki i puszki, które nie podlegają zwrotowi, i próbują je oddać razem z tymi oryginalnymi. Celem jest oczywiście otrzymanie pieniędzy za każdą sztukę, mimo że system kaucji tego nie przewiduje.

Pracownicy sklepów na pierwszej linii frontu

Zgodnie z obowiązującymi zasadami, personel punktów przyjmujących opakowania ma prawo odmówić wypłaty kaucji, jeśli istnieje podejrzenie, że butelki lub puszki są fałszywe. W przypadku wątpliwości, sklep może zabezpieczyć opakowania jako dowód i zgłosić sprawę policji.

Co ważne, nieuczciwi klienci próbują oszukać nie tylko ludzi, ale też maszyny do automatycznego przyjmowania opakowań, co stawia pod znakiem zapytania skuteczność technologii w walce z procederem.

Fałszerstwo to przestępstwo

Choć wartość jednostkowa jednej butelki czy puszki to zaledwie 50 groszy lub 1 zł, skala działań oszustów może być znaczna. Masowe oddawanie podrobionych opakowań pozwala im zarobić setki, a nawet tysiące złotych – nielegalnie.

Warto przypomnieć, że:

  • oszustwo zagrożone jest karą od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności,

  • fałszowanie znaków identyfikacyjnych (np. kodów kreskowych) może skutkować karą do 3 lat więzienia.

Wprowadzenie do obiegu dużej liczby fałszywych opakowań to nie tylko złamanie prawa, ale też realne zagrożenie dla funkcjonowania całego systemu kaucyjnego.

Nie tylko pieniądze – chodzi też o recykling

System kaucyjny opiera się na zasadzie, że każda butelka lub puszka trafiająca do recyklingu powinna spełniać określone normy jakościowe. Jeśli do obiegu trafiają opakowania nieprzystosowane do ponownego przetwarzania – np. z domieszkami innych tworzyw lub niewłaściwym oznakowaniem – cały proces odzysku materiałów staje się mniej efektywny.

Fałszywe opakowania mogą trafić do strumienia recyklingowego i obniżyć jakość surowca wtórnego, uniemożliwiając jego ponowne wykorzystanie.

Czy społeczeństwo jest gotowe na odpowiedzialny recykling?

Choć system kaucyjny działa dopiero od niedawna, jego pierwsze poważne problemy już wychodzą na światło dzienne. Oszustwa pokazują, że nie wszyscy uczestnicy są gotowi przestrzegać zasad. Tymczasem sprawność systemu zależy od uczciwości jego użytkowników i niskich kosztów obsługi.

Każda luka, każdy przekręt – to nie tylko straty finansowe, ale także krok wstecz dla ekologii. Społeczeństwo musi nie tylko nauczyć się segregować, ale też szanować wspólne zasady gry.

Co można zrobić?

Aby ograniczyć skalę nadużyć, potrzebne są:

  • lepsze zabezpieczenia opakowań,

  • czujność pracowników przyjmujących opakowania,

  • ulepszone systemy identyfikacji w recyklomatach,

  • kampanie edukacyjne, które uświadomią społeczeństwu, jak ważne jest uczciwe korzystanie z systemu.

Podsumowanie

System kaucyjny to krok w stronę bardziej zrównoważonej gospodarki odpadami. Jednak jego powodzenie zależy od odpowiedzialności społecznej. Fałszowanie opakowań i wyłudzanie pieniędzy to nie tylko przestępstwo, ale i zagrożenie dla idei recyklingu. Warto o tym pamiętać, zanim wrzucimy kolejną butelkę do recyklomatu – czy na pewno jest legalna?

Kluczowe Punkty
  • System kaucyjny już na starcie padł ofiarą oszustów fałszujących butelki i puszki.
  • Fałszerze stosują podrobione etykiety lub przerabiają opakowania, by wyłudzić kaucję.
  • Pracownicy sklepów i recyklomaty stają się pierwszą linią obrony, lecz technologia bywa zawodna.
  • Skala procederu może przynieść straty rzędu tysięcy złotych i zagrozić efektywności recyklingu.
  • Prawo przewiduje kary do 8 lat więzienia za oszustwo i 3 lata za fałszowanie kodów.
  • Fałszywe opakowania obniżają jakość surowca wtórnego i sabotują ekologię.
  • Rozwiązania: lepsze zabezpieczenia opakowań, czujność personelu, ulepszone recyklomaty i edukacja społeczeństwa.
Zostań z nami