„Były mąż chce zabrać dzieci na ferie, ale nie mówi gdzie. Czy ma do tego prawo?” - pisze Joanna [LIST]

Ewelina
Listy do redakcji
16.01.2026 14:09
„Były mąż chce zabrać dzieci na ferie, ale nie mówi gdzie. Czy ma do tego prawo?” - pisze Joanna [LIST]

Joanna rozumie, że ojciec ma prawo do kontaktu z dziećmi. Ale nie potrafi pogodzić się z tym, że nie informuje jej, dokąd chce je zabrać na ferie. „To nie kontrola. To troska. Czy naprawdę mam prawo nie wiedzieć?” - pyta.

LIST OD CZYTELNICZKI

Rozwiodłam się trzy lata temu. Mamy dwójkę dzieci: 9-letnią córkę i 11-letniego syna. Z byłym mężem utrzymujemy poprawny kontakt - nie przyjaźnimy się, ale też nie wchodzimy w otwarte konflikty. Przynajmniej do teraz.

Zbliżają się ferie zimowe. Zgodnie z ustaleniami mamy je podzielone - jedno dziecko spędza pierwszy tydzień ze mną, drugi z ojcem, i odwrotnie. W tym roku jego kolej przypada na pierwszy tydzień.

Dzieci są podekscytowane, bo tata powiedział, że „zabierze je gdzieś daleko”. Problem w tym, że mi nie powiedział nic więcej.

Zapytałam: - Gdzie dokładnie jedziecie? Góry? Morze? Odpowiedź: - Nie muszę ci się z tego tłumaczyć.

Zapytałam, czy będą w Polsce. Powiedział, że „to jego sprawa”.

I teraz nie wiem, co mam myśleć.

Nie chcę być tą „złą byłą żoną, która wszystko kontroluje”. Ale nie pytam z ciekawości. Pytam jako matka. Jeśli coś się wydarzy - zachorują, będzie wypadek, będą potrzebne dokumenty - to jak mam im pomóc, jeśli nie wiem nawet, w jakim są kraju?

Były mąż twierdzi, że to jego czas z dziećmi i „nie musi się spowiadać”. Ale dla mnie to nie spowiedź, tylko minimalny poziom komunikacji i odpowiedzialności.

Nie chcę zabierać mu czasu z dziećmi. Nie chcę im odbierać radości z wyjazdu. Ale czy naprawdę jestem „toksyczna”, bo chcę wiedzieć, dokąd jadą moje dzieci?

Czy on ma prawo nie mówić mi niczego, nawet gdy chodzi o wyjazd zagraniczny?

Joanna

ODPOWIEDŹ REDAKCJI

Droga Joanno,

Twoje wątpliwości są nie tylko zrozumiałe - one są absolutnie uzasadnione. Zadajesz pytania, które codziennie zadają sobie tysiące rodziców po rozwodzie:

Gdzie kończy się odpowiedzialność ojca? 

Gdzie zaczyna się prawo matki do informacji?

Co jest troską, a co kontrolą?

 „Czas z dziećmi” nie oznacza braku obowiązków

To prawda - ojciec ma prawo spędzać czas z dziećmi zgodnie z ustaleniami sądu lub porozumieniem. Ale to nie oznacza, że może całkowicie zrezygnować z podstawowej komunikacji z drugim rodzicem.

Mówimy tu o dzieciach - nie o walizkach. Odpowiedzialność za nie trwa niezależnie od tego, czy są u mamy czy u taty.

Gdy w grę wchodzi wyjazd zagraniczny

Jeśli były mąż planuje wyjazd poza granice kraju, w świetle prawa powinien mieć twoją zgodę. Nawet jeśli niektórzy rodzice to ignorują, zgoda na wyjazd dziecka za granicę jest formalnością prawną.

W razie kontroli granicznej czy sytuacji losowej - np. wizyty w szpitalu - jej brak może skutkować poważnymi konsekwencjami.

Jako matka masz prawo wiedzieć

Nie chodzi o naruszanie jego prywatności. Chodzi o bezpieczeństwo dzieci. Każdy odpowiedzialny rodzic - niezależnie od rozwodu - powinien poinformować drugiego, gdzie przebywają dzieci.

Nawet jeśli to tylko jedno zdanie:

„Jedziemy do Zakopanego, jesteśmy w hotelu X, wracamy w sobotę.”

Dlaczego może unikać podawania informacji?

Być może to próba „przecięcia” waszych dawnych napięć. Być może czuje się kontrolowany — nawet jeśli nie ma takiego zamiaru z twojej strony. Może też to być forma cichej wojny, prowadzonej pod pozorem „mam do tego prawo”.

Ale to nie zmienia faktu, że ty masz prawo wiedzieć, gdzie są wasze dzieci. Nie z powodu ciekawości. Z powodu odpowiedzialności.

Co możesz zrobić?

  • Poproś spokojnie, jasno i bez emocjonalnych oskarżeń: „Chcę tylko znać miejsce pobytu dzieci na wypadek sytuacji losowej. Nie chcę ingerować w wasz plan. To kwestia bezpieczeństwa.”

  • Jeśli masz pisemne porozumienie rodzicielskie, sprawdź, czy zawiera zapisy dotyczące takich wyjazdów.

  • Jeśli sytuacja się powtarza i czujesz, że granice są nagminnie przekraczane, rozważ mediację lub konsultację prawną.

Joanno, twoja troska nie jest przesadą. Jest przejawem dojrzałego rodzicielstwa. Masz prawo oczekiwać informacji - i nie musisz się tego wstydzić.

Z ciepłym wsparciem,

Redakcja Kobiece Inspiracje

Informacja redakcyjna

Powyższy materiał ma charakter informacyjny i ogólny. Nie stanowi porady prawnej ani podatkowej i nie może zastąpić indywidualnej konsultacji ze specjalistą. Każda sytuacja spadkowa czy majątkowa może różnić się szczegółami, które mają kluczowe znaczenie dla interpretacji przepisów.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie treści artykułu. W przypadku wątpliwości zawsze warto skonsultować się z notariuszem lub prawnikiem, który oceni konkretną sytuację i wskaże najlepsze rozwiązanie.

Chcesz podzielić się swoją historią? Napisz do nas na [email protected]. Gwarantujemy anonimowość i dyskrecję.

Kluczowe Punkty
  • Joanna po rozwodzie wychowuje dwoje dzieci razem z byłym mężem.
  • Ojciec odmawia podania miejsca feryjnego wyjazdu, co budzi niepokój matki.
  • Matka podkreśla, że pyta z troski o bezpieczeństwo, a nie z chęci kontroli.
  • W razie wyjazdu zagranicznego potrzebna jest formalna zgoda drugiego rodzica.
  • Prawo do informacji o dzieciach przysługuje obojgu rodzicom, niezależnie od ustalonej opieki.
  • Redakcja radzi spokojny dialog, sprawdzenie zapisów porozumienia rodzicielskiego i ewentualną mediację.
Zostań z nami