Już za kilka lat możemy pożegnać się z tradycyjnymi kartami płatniczymi. Mastercard ogłosił plan, który może całkowicie zmienić sposób, w jaki płacimy w sklepach i internecie. Plastikowe karty mają zniknąć z portfeli, a ich miejsce zajmą cyfrowe tokeny i biometria.
Nowy system oparty na tokenach
Największą zmianą, jaką wprowadza Mastercard, jest tokenizacja płatności. Każda transakcja będzie przypisywana do unikalnego, jednorazowego kodu, czyli tzw. tokenu, który działa tylko dla konkretnego zakupu. Dzięki temu nie będzie już konieczności podawania numeru karty, daty ważności czy kodu CVC.
To znacznie zwiększy bezpieczeństwo transakcji - nawet jeśli dane zostaną przechwycone, cyberprzestępcy nie będą mogli ich wykorzystać.
Biometria zamiast PIN-u i fizycznej karty
Mastercard testuje już rozwiązania, które całkowicie wyeliminują potrzebę posiadania plastikowej karty. Zamiast tego płatności mają być zatwierdzane odciskiem palca, skanem dłoni lub rozpoznaniem twarzy. Nie trzeba będzie więc wyciągać telefonu ani portfela – wystarczy spojrzeć w terminal albo przyłożyć dłoń.
Według planów Mastercard, do 2030 roku biometria ma stać się standardem, a tradycyjne karty płatnicze odejdą do historii.
Gotówka już znika - karty są następne?
W wielu krajach Europy gotówka zaczyna mieć coraz mniejsze znaczenie. W Danii już w 2025 roku wycofano z obiegu banknot o nominale 1000 koron, a Szwecja niemal całkowicie zrezygnowała z fizycznych pieniędzy.
Mastercard chce pójść o krok dalej i całkowicie odejść także od kart. Argumentuje to rosnącym znaczeniem płatności mobilnych, urządzeń ubieralnych i technologii bezdotykowych.
Rewolucja z ryzykiem wykluczenia
Nowe technologie niosą też zagrożenia. Eksperci zwracają uwagę na ryzyko cyfrowego wykluczenia. Osoby starsze, z niepełnosprawnościami lub takie, które nie mają dostępu do nowoczesnych urządzeń, mogą mieć trudność z przystosowaniem się do nowego systemu.
Zastąpienie gotówki i kart wyłącznie cyfrowymi metodami może sprawić, że część społeczeństwa zostanie wykluczona z codziennych transakcji - jak zakupy, tankowanie czy korzystanie z usług.
Co z awariami i bezpieczeństwem?
Wątpliwości budzi także odporność systemu na awarie prądu, problemy techniczne czy nawet ataki cybernetyczne. Jeśli wszystkie płatności będą odbywać się cyfrowo, brak dostępu do internetu czy przerwa w dostawie prądu mogą całkowicie zablokować możliwość zakupu podstawowych towarów.
Nie bez znaczenia są też obawy o prywatność. Dane biometryczne - jak odciski palców czy obraz twarzy - są wyjątkowo wrażliwe. Ich powiązanie z codziennymi płatnościami może budzić uzasadnione obawy o ochronę prywatności.
2030 r. - graniczna data
Mastercard zakłada, że do końca dekady technologie biometryczne i tokenizacja staną się powszechnie stosowane. To oznacza, że już za cztery lata możemy żyć w świecie bez kart płatniczych, gdzie wszystkie transakcje będą zatwierdzane jednym gestem - dosłownie.
Czy jesteśmy na to gotowi? Rewolucja się zbliża, ale wciąż towarzyszy jej wiele pytań, na które nie ma jeszcze jednoznacznych odpowiedzi.