„Całe życie mieszkałam z rodzicami. Po ich śmierci mam zapłacić bratu ćwierć miliona.” - pisze Agata [LIST]

Ewelina
Listy do redakcji
31.12.2025 10:33
„Całe życie mieszkałam z rodzicami. Po ich śmierci mam zapłacić bratu ćwierć miliona.” - pisze Agata [LIST]

Agata przez lata opiekowała się rodzicami, mieszkała z nimi pod jednym dachem, płaciła rachunki, robiła zakupy, dbała o ich zdrowie. Brat wyprowadził się dwie dekady temu i kontakt utrzymywał głównie przez SMS-y na święta. Po śmierci rodziców pojawił się tylko po jedno-— po pieniądze. Teraz żąda od Agaty 250 tysięcy złotych zachowku, choć nie dołożył ani złotówki do domu. Czy ma do tego prawo?

LIST OD CZYTELNICZKI

Droga Redakcjo,

Piszę, bo nie wiem już, czy mam się śmiać, czy płakać.

Całe życie mieszkałam z rodzicami. Zostałam przy nich, gdy brat wyprowadził się do innego miasta, potem za granicę. Od tamtej pory widywaliśmy go kilka razy do roku - czasem na święta, czasem nawet nie. Nie pomógł w niczym: ani w remontach, ani gdy mama zachorowała, ani w ostatnich latach, gdy tata miał problemy z pamięcią.

Ja zostałam. Ja chodziłam z nimi do lekarzy. Ja płaciłam rachunki, prałam, gotowałam, sprzątałam. Po prostu byłam.

Rodzice powiedzieli, że skoro mieszkam z nimi i się nimi opiekuję, to po ich śmierci dom zostaje dla mnie. Tak było od zawsze - dom to był mój świat. Miałam tu swoje życie i planowałam spokojną starość.

Po śmierci taty brat pojawił się z żoną i… prawnikiem.

Oświadczył, że „należy mu się zachowek”, a jego żona wysłała mi później maila z wyliczeniem: 250 tysięcy złotych. Dla mnie to astronomiczna kwota. Nie mam takich pieniędzy, a on twierdzi, że „musi walczyć o swoje”.

Najbardziej boli mnie to, że przez całe życie nie interesował się rodzicami, a teraz uważa się za pokrzywdzonego.

Czy naprawdę muszę płacić tak ogromną kwotę? Czy nie liczy się to, że opiekowałam się rodzicami kilkanaście lat? Czy mogę się jakoś bronić?

Jestem załamana.

Agata

ODPOWIEDŹ REDAKCJI

Droga Agato,

Twoja historia jest klasyczna - i bolesna. W polskim prawie niestety bardzo często ci, którzy opiekowali się rodzicami, muszą spłacać tych, którzy nie robili nic. Ale… masz więcej praw, niż myślisz.

Poniżej wyjaśniam, jak wygląda to prawnie i jakie masz możliwości:

1. Tak — zachowek może się należeć, ale nie zawsze w takiej wysokości

Jeżeli rodzice przepisali Ci dom w darowiźnie lub w testamencie, a brat jest pominięty, to ma prawo domagać się zachowku. Ale UWAGA:

➡️ nie zawsze kwota żądana jest prawidłowa,

➡️ zachowek można obniżyć,

➡️ istnieją przesłanki do jego zmniejszenia lub nawet oddalenia.

2. Opieka nad rodzicami może obniżyć kwotę zachowku

Prawo przewiduje możliwość:

✔️ obniżenia zachowku,

✔️ oddalenia powództwa,

jeśli żądanie spadkobiercy jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.).

Przesłanki działające na Twoją korzyść:

  • kilkanaście lat opieki,

  • brak udziału brata w pomocy,

  • samotne ponoszenie kosztów utrzymania domu,

  • realne poświęcenie czasu i pracy.

Sądy często drastycznie zmniejszają zachowek, gdy rodzeństwo było bierne, a opieka spoczywała tylko na jednej osobie.

3. Możesz żądać rozliczenia swoich nakładów na dom

Jeśli remontowałaś, modernizowałaś lub finansowałaś utrzymanie domu:

➡️ masz prawo domagać się zwrotu nakładów z majątku rodziców. To obniża wartość masy spadkowej, a więc także… kwotę zachowku.


4. Brat musi udowodnić wysokość szkody

Samo „żądam 250 tys.” nie ma żadnej wartości prawnej.

On MUSI:

  • przedstawić dowody,

  • konkretną wycenę domu,

  • wykazać procent swojego zachowku.

Często po prawdziwej wycenie kwoty są dużo niższe.

5. Nie musisz płacić od razu

Zachowek:

✔️ możesz płacić w ratach,

✔️ możesz żądać odroczenia spłaty,

✔️ możesz negocjować kwotę,

✔️ możesz domagać się oddalenia roszczenia.


6. Brat nie ma prawa wyrzucić Cię z domu

Nikt nie może Cię eksmitować, dopóki nie zakończy się sprawa o zachowek. Nawet później - nie ma to wpływu na Twoją własność nieruchomości.


7. Podsumowanie

Masz realne argumenty:

  • opieka nad rodzicami,

  • samotne prowadzenie domu,

  • brak kontaktu brata,

  • możliwość obniżenia zachowku,

  • możliwość rozłożenia płatności,

  • możliwość oddalenia żądania.

Absolutnie nie jesteś bezbronna. W wielu podobnych sprawach sądy stanęły po stronie osoby, która naprawdę dbała o rodziców — nie tej, która wraca dopiero po pieniądze.


Informacja redakcyjna

Powyższy materiał ma charakter informacyjny i ogólny. Nie stanowi porady prawnej ani podatkowej i nie może zastąpić indywidualnej konsultacji ze specjalistą. Każda sytuacja spadkowa czy majątkowa może różnić się szczegółami, które mają kluczowe znaczenie dla interpretacji przepisów.

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie treści artykułu. W przypadku wątpliwości zawsze warto skonsultować się z notariuszem lub prawnikiem, który oceni konkretną sytuację i wskaże najlepsze rozwiązanie.

Kluczowe Punkty
  • Zachowek nie zawsze musi być wypłacony w pełnej wysokości – sąd może go obniżyć.
  • Wieloletnia opieka nad rodzicami, ponoszenie kosztów i prace przy domu działają na korzyść Agaty (art. 5 k.c.).
  • Agata może żądać rozliczenia nakładów na dom, co zmniejsza masę spadkową i sam zachowek.
  • Brat musi udowodnić wartość nieruchomości i kwotę 250 tys. zł – sama deklaracja nie wystarczy.
  • Spłatę można negocjować, rozłożyć na raty lub odroczyć; sąd często przychyla się do takiego rozwiązania.
  • Brat nie ma prawa eksmitować Agaty – własność domu pozostaje przy niej aż do prawomocnego rozstrzygnięcia.
Zostań z nami