Karolina całe życie pomagała rodzicom w gospodarstwie, choć nigdy nie planowała zostać rolniczką. Wydawało jej się, że po śmierci ojca majątek zostanie podzielony po równo między rodzeństwo. Tymczasem kilka tygodni temu usłyszała, że całe gospodarstwo zostało przepisane wyłącznie na brata, bo „on jedyny nadaje się do ziemi”. Karolina pyta: czy takie tłumaczenie wystarczy, by pominąć jedno z dzieci? I czy ma jeszcze jakieś prawa do majątku ojca?
LIST OD CZYTELNICZKI
Droga Redakcjo, Piszę, bo nie wiem, czy to, co się wydarzyło, jest zgodne z prawem, czy po prostu zostałam potraktowana niesprawiedliwie i muszę to zaakceptować.
Pochodzę z rodziny rolniczej. Mamy 14-hektarowe gospodarstwo: ziemia, budynki, sprzęt rolniczy, część działek z potencjałem na sprzedaż pod inwestycje. Przez lata pomagałam ojcu i mamie, ale nigdy nie byłam „tą właściwą do gospodarstwa”. Zawsze słyszałam: „Ty masz studia, karierę, daleko mieszkasz – tu potrzebny jest ktoś, kto potrafi pracować w polu.”
Mój brat został na miejscu. Pomagał więcej fizycznie, to prawda. Ale ja też robiłam swoje: jeździłam z rodzicami po lekarzach, kupowałam leki, ogarniałam sprawy urzędowe, przygotowywałam wnioski o dopłaty – bo tata sobie z tym nie radził.
Kilka tygodni temu ojciec oznajmił, że przepisał całe gospodarstwo na brata. Dowiedziałam się… po fakcie.
Powiedział tylko: „Ty i tak się do ziemi nie nadajecie. On przejmie wszystko, żeby gospodarstwo nie poszło na zmarnowanie.”
Nie zapytał, co ja o tym myślę. Nie poinformował mnie przed wizytą u notariusza. Nie wspomniał nawet, że planuje darowiznę. Po prostu zrobił to za moimi plecami.
Kiedy próbowałam porozmawiać z bratem, usłyszałam: - “Przecież tata miał prawo zrobić, co chciał. Ty masz swoje życie, a ziemia musi zostać w gospodarstwie.”
Czuję ogromną niesprawiedliwość. Nie chodzi o pieniądze - chodzi o szacunek. O to, że nic mi nie powiedziano, a teraz wychodzi na to, że po śmierci ojca nie dostanę nawet symbolicznej części majątku, bo już wszystko oddał bratu.
Czy mogę coś zrobić?
Czy mogę domagać się zachowku?
Czy takie nierówne traktowanie dzieci jest w ogóle zgodne z prawem?
Karolina
ODPOWIEDŹ REDAKCJI
Droga Karolino, Twoja sytuacja jest niestety bardzo częsta w rodzinach rolniczych. Prawo w takich sprawach jest jasne - i zdecydowanie masz więcej praw, niż ojciec i brat próbują Ci wmówić.
1. Ojciec mógł przepisać gospodarstwo na brata - ale NIE zablokował Ci prawa do zachowku
Darowizna na rzecz brata nie pozbawia Cię dziedziczenia. Po śmierci ojca będziesz miała pełne prawo domagać się zachowku.
Zachowek to określona ustawowo kwota, którą dziecko otrzymuje, jeśli rodzic rozdysponował majątkiem za życia „nierówno”. Przy gospodarstwie rolnym często są to naprawdę duże sumy.
2. Darowizna gospodarstwa wlicza się do zachowku
Tak - nawet jeśli została dokonana wiele lat wcześniej.
W przypadku darowizn na rzecz dzieci obowiązuje zasadnicza zasada:
WSZYSTKIE darowizny dolicza się do masy spadkowej przy obliczaniu zachowku.
Bez wyjątków.
To oznacza, że jeśli gospodarstwo jest warte np. 1,2 mln zł, a Ty jesteś jednym z dzieci - Twoja należna część będzie liczona od tej wartości.
3. Nie da się wydziedziczyć dziecka za to, że „ma inne życie”
Przepisy są jasne. Aby wydziedziczenie było skuteczne, rodzic musiałby udowodnić:
-
rażącą niewdzięczność,
-
uporczywe unikanie kontaktu,
-
przemoc, nękanie,
-
zaniedbywanie obowiązków rodzinnych.
To, że ktoś „nie nadaje się do ziemi” NIE jest podstawą wydziedziczenia.
4. Brat nie ma prawa mówić, że „Tobie się nic nie należy”
To klasyczna manipulacja.
Brat dostał gospodarstwo, ale to NIE znaczy, że po śmierci ojca cały majątek „zostaje u niego”.
Prawo spadkowe stoi po Twojej stronie.
5. Co możesz zrobić już teraz?
-
Spisz dokładnie, jakie darowizny brat dostał (ziemia, budynki, sprzęt - wszystko liczy się do zachowku).
-
Zbierz dokumenty o wartości gospodarstwa (KW, wypisy z ewidencji, wyceny, dopłaty).
-
Zachowaj potwierdzenia swojej pomocy - mogą być przydatne w sądzie, jeśli brat będzie twierdził, że „nic dla rodziców nie robiłaś”.
6. Po śmierci ojca możesz wystąpić o zachowek - i sądy bardzo często przyznają go w takich sytuacjach
Zachowek może wynosić nawet:
-
1/2 wartości udziału ustawowego,
-
a jeśli jesteś w trudnej sytuacji lub trwale niezdolna do pracy — 2/3 wartości udziału.
To roszczenie pieniężne, często idące w dziesiątki lub setki tysięcy złotych.
7. Uwaga: darowizna NIE blokuje Ci drogi sądowej
Nawet jeśli ojciec podpisał wszystko u notariusza, Ty:
- nadal jesteś spadkobierczynią,
- nadal możesz żądać zachowku,
- nadal przysługuje Ci część majątku — nawet jeśli ojciec próbował to obejść.
Informacja redakcyjna
Powyższy materiał ma charakter informacyjny i ogólny. Nie stanowi porady prawnej ani podatkowej i nie zastępuje indywidualnej konsultacji ze specjalistą. Każda sytuacja spadkowa może mieć szczególne okoliczności, które zmieniają interpretację przepisów.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za decyzje podjęte na podstawie artykułu.
W razie wątpliwości warto skonsultować się z notariuszem lub prawnikiem.