Świątek zaniemówiła. To zdjęcie przejdzie do historii!

Justyna

Newsy

05.06.2022 20:17

Świątek zaniemówiła. To zdjęcie przejdzie do historii!

Iga Świątek po raz drugi w karierze wygrała Rolanda Garrosa. Po meczu 21-latce gratulowało wiele osób zgromadzonych na trybunach. Szczególne zaskoczenie u tenisistki wywołała jednak obecność innego wybitnego sportowca z Polski.

Świetna passa tenisistki

Finał Rolanda Garrosa był wspaniały w wykonaniu Igi Świątek. Polka potwierdziła swoją dominację w żeńskim tenisie i pokonała Cori Gauff 6:1, 6:3. To było jej 35. zwycięstwo z rzędu.

Gdy Cori Gauff, finałowa rywalka Świątek, wyrzuciła piłkę w aut, Polkę ogarnęła euforia. Nie zapomniała jednak, komu, nie licząc siebie, zawdzięcza sukces. Wbiegła na trybuny. Rozdała uściski członkom swojego sztabu, także ojcu, który również dopingował ją w Paryżu.

Wyjątkowy gość na trybunach

Jeszcze przed finałowym spotkaniem Paweł Kuwik, reporter stacji TVN, poinformował, że na paryskiej widowni zasiądzie Robert Lewandowski.

Iga Świątek najprawdopodobniej nie spodziewała się, że jeden z najlepszych piłkarzy świata będzie oglądał jej poczynania z perspektywy trybun. Nie kryła zaskoczenia obecnością "Lewego" na widowni, co doskonale widać na zdjęciu wykonanym przez Adama Pretty'ego opublikowanym w mediach społecznościowych przez kobiecą federację tenisa (WTA).

W sieci dominują opinie, że jest to jedno z najlepszych zdjęć roku, a Świątek po raz kolejny pokazała swoją naturalność.

Konferencja po wielkim sukcesie

Fakt zaskoczenia takim dopingiem ze strony kapitana reprezentacji, Świątek potwierdziła później na konferencji prasowej, pierwszej w roli podwójnej mistrzyni Roland Garros:

Nie miałam pojęcia, że jest na trybunach, i bardzo się z tego cieszę, bo byłabym tylko bardziej zestresowana. Nie wiem, czy jest wielkim fanem tenisa, ale to jednak od wielu lat najlepszy sportowiec w Polsce i trudno uwierzyć, że przyszedł na mój mecz. Mam nadzieję, że mu się podobało i jeszcze kiedyś wróci”

Czy występ Igi przypadł Robertowi do gustu? Mało powiedziane. Lewandowski był wyraźnie pod wrażeniem mistrzyni, o czym mówił przed kamerą Eurosportu:

„Ten sukces to tylko potwierdzenie, że obecnie Iga jest najlepsza na świecie. Cieszę się, że mogłem zobaczyć to na własne oczy, szczególnie że takich okazji nie mam za dużo.”